Spór pomiędzy sprzedawcą - Eugeniuszem Gołębiewskim i prezesem spółki kupieckiej Ryneczek Zabobrze trwa od wielu lat. Przybierał już wiele form. Rozmawialiśmy ze stronami, zobaczcie na czym to wszystko polega.
Wracamy do tematu sporu, który od wielu lat widoczny jest na Ryneczku Zabobrze. Udało nam się rozmawiać zarówno z Eugeniuszem Gołębiewskim, który sprzedaje na terenie targowiska oraz z prezesem spółki zarządzającej tym terenem - Stanisławem Sudołem.
Pan Eugeniusz został poinformowany o warunkach przystąpienia do rozmów zmierzających do podpisania nowej umowy, ale się nie wywiązał. - mówił Stanisław Sudoł.
30 listopada przestała obowiązywać „stara” umowa. Jak poinformował nas prezes spółki, następnego dnia do sądu został złożony pozew o eksmisję Pana Eugeniusza Gołębiewskiego z terenu Ryneczku Zabobrze.
Co miesiąc uiszczam wpłaty. Mam na to dowody. Nie mam żadnych długów, wszystkie sprawy w sądzie wygrałem. Od podszewki sprawy prowadzi adwokat. Ja zadłużeń nie mam, ale spółka kupiecka będzie je miała wobec mnie, bo nie handlowałem przez te dwa lata. - mówił Eugeniusz Gołębiewski, sprzedawca na Ryneczku Zabobrze.
Pan Eugeniusz w chwili, gdy zaczyna handlować robi to bezprawnie i bezumownie, bo żeby handlować na rynku, trzeba mieć umowę ze spółką kupiecką. Można oczywiście handlować bezumownie, ale jest to handel okazjonalny na stołach. Tutaj jeżeli Pan Eugeniusz by chciał na tych stołach handlować, nie ma problemu, nie mam nic przeciwko. - mówił prezes spółki.
Reklama
W rozmowach o nowej umowie chodziło głównie o spłacenie zaległości wynikających z wystawionych faktur czy z not obciążeniowych. W tej chwili Pan Eugeniusz zalega około 40 000 zł. - mówił prezes Stanisław Sudoł.
Woda jest ogólnie dostępna, śmieci są ogólnie dostępne. Pan podpisał umowę. Załącznik nr 1 jest integralnym elementem tej umowy. W tym załączniku Pan Eugeniusz własnoręcznym podpisem zgodził się na warunki również finansowe, jakie powinien ponosić. Utrzymanie targowiska to nie tylko śmieci. To jest sprzątanie części wspólnych, to jest ochrona, monitoring, oświetlenie i inne rzeczy. Pan Gołębiewski sobie robi tu samowolę nawet w tej chwili, bo on sam decyduje co ma płacić, a czego ma nie płacić. - mówił Stanisław Sudoł.
Reklama
Pan Eugeniusz powiedział nam również, że jego stanowisko jest zastawiane skrzynią, a czasem samochodem. Uniemożliwia mu się w ten sposób handlowanie na straganie.

Jeżeli przegram jakąś sprawę w sądzie i faktycznie będę miał zadłużenia, proszę bardzo. Teraz nie mam żadnych zadłużeń. Miesiąc w miesiąc wpłacam przez internet. Od listopada, czyli w okresie, gdy handluję wpłacam pieniądze oprócz eksploatacji, bo jestem odłączony od prądu, za toaletę płacę, śmieci zabieram. Czystą wodę przynoszę, brudną zabieram. - opowiedział nam Pan Eugeniusz Gołębiewski, wspominając, że co miesiąc wpłaca 481 zł.
Reklama
Z tego co ja w tej chwili pamiętam to Pan Eugeniusz powinien płacić w granicach 700 zł. Nie płacił wcale do maja, a zaczął płacić dopiero od listopada 2022 roku. - mówił Sudoł. Pan Eugeniusz nie spełniał warunków „starej” umowy, w związku z czym nie widzimy podstaw, by z tak niesolidnym partnerem - jakim się okazał Pan Gołębiewski - parafować nową umowę. - powiedział prezes Sudoł.
Absolutnie nie widzę żadnych problemów, by podjąć rozmowy na temat podpisania nowej umowy (może niekoniecznie w tym miejscu, ale na targowisku) pod warunkiem takim, że Pan Eugeniusz spłaci swój dług. Jest to dług nie wobec spółki, tylko wobec kolegów i koleżanek, którzy płacą regularnie, na czas i w pełnym wymiarze, tak jak się umówili. Pan Eugeniusz widział co podpisuje, ile to kosztuje i jakie są koszta. - podsumował prezes spółki kupieckiej Zabobrze - Stanisław Sudoł.
Reklama
On robi co tylko chce! Traktuje Ryneczek jak swój prywatny folwark. - mówił Eugeniusz Gołębiewski.
Spór trwa od wielu lat. Poniżej publikacje na ten temat, które umieszczaliśmy na portalu:
Niedawno informowaliśmy również o tym, że spółka kupiecka "Ryneczek Zabobrze" wciąż będzie zajmować się zarządzaniem terenem targowiska:
Materiał na ten temat zrealizował również dziennikarz TV DAMI. Zobaczcie go poniżej:
# Ryneczek Zabobrze : Zaostrza się spór pomiędzy sprzedawcą i prezesem
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Te Prezesa zachowanie jest jak u patodewelopera.
Ktoś tutaj brzydkie bąki puszcza.
Myślę że Pan Eugeniusz bo mu majty widzą ma zdjęciu od puszczania bąków
Czy ten spór kogokolwiek interesuje - prócz tych dwóch osobników ? Jakie miasto taka telenowela.
Tak, mnie jako człowieka, który rozumie, jak podle zachowuje się Pan Sudoł wobec Pana Gołębiewskiego. Jakim trzeba być draniem, by zastawiać pawilon Pana Eugeniusza drewnianą skrzynią z piaskiem, głazem, a potem samochodem. Na to, to Pan Sudoł ma czas i pieniądze, bo widać, że uwielbia dokopać drugiemu człowiekowi. Żona Pana Eugeniusza już stres przypłaciła pobytem w szpitalu, a wygrane sprawy w sądzie też o czymś świadczą.
Myślę czy ktoś by chciał komuś wynajmować mieszkanie swoje i nie dostawać za to pieniędzy to tak naprawdę trzeba się postawić w sytuacji prezesa spółki Ryneczek Zaborze wszystko kosztuje prąd woda dzierżaw na którym terenie mnóstwo ludzi ma prace ,nikt nie patrzy na innych tylko na pana Gołębiewskiego a może już jest czas żeby przeszedł na emeryturę a miejsce przekazał młodszym .Właśnie w naszej Polsce tak jest że młodzież wyjeżdża a taki człowiek gdzie już się dorobił swojego nie ma ochoty się usunąć.Myslicie że jest inaczej przez tyle lat handlu i nie mieć kasy fiskalnej to samo to mówi kto oszukuje prezes czy Pan Gołębiewski .Nikogo nie posądzam ale sami kochani przemyślcie. My wszyscy musimy mieć kasy a ten Pan nie dlaczego ....
Na szczęście! to nie ty decydujesz, kiedy ktoś,ma iść na emeryturę!. Jesteś młody ???? to na szparagi do niemieckich barów jedź ????????.
Proszę czytać i oglądac ze zrozumieniem. Prezes zastawił pawilon, odciął prąd i wodę. To tak na chłopski rozum kto ma ponieść koszta? ( pytanie retoryczne). Pan by płacił za mieszkanie, do którego nie ma wstępu?( pytanie retoryczne).
Tylko że ten Pan handluje i jego żona .A może to sam Pan Gołębiewski sobie zastawia i robi aferę .Jestem codziennie na ryneczku i widzę że zawsze byli
Po mojemu, to obydwu panom należało by podziękować. Od lat żrą się jak psy a cierpią na tym inni dzierżawcy. Co do kas fiskalnych, to niestety - nie wszyscy na ryneczku mają. Na jednym ze stoisk pani nawet paragonów nie wystawia, tylko daje karteczkę :-( a nie wiem, czy to jedyny taki pawilon. Ceny, które generujecie są wyższe, niż w sklepach, za odzież i obuwie, które praktycznie leży na dworze, narażone na warunki atmosferyczne. Buty - rozwalają się po miesiącu. Spodnie - rozeszły się na szwach od razu po założeniu :-( Reklamacja nie istnieje. Odzież z Chin a jedyne stoisko, na którym jest fajna i nie chińska odzież ma ceny,jak w ekskluzywnym butiku na Żoliborzu. Ja bym to w cholerę zamknęła, zostawiając tylko część z warzywami i owocami. Tyle w temacie.
Pani to wszystko przeszkadza ????. Takie dammy ????????????,co szukają tanich okazji!,powinni kupować w markowych sklepach ????,a nie na bazarkach bez paragonów????????????.Ale !, markowe sklepy możecie tylko, lizać przez szybę ????
Na szczęście jedyne co możesz zamknąć to ryj. Postój babiszonie parę godzin na zimnie z towarem, który różnie schodzi i wtedy pieprz głupoty dewoto. Jak chcesz paragonów to zasuwaj do ciepłej galerii i nie komentuj głupio bo szkoda słuchać takich dames które by chciały wszystko najlepiej za darmo albo z dożywotnią gwarancją
Panią pewnie nie stać na zakup w podrzędnym sklepie odzieżowym. Mam rzeczy z ryneczku i sobie chwalę. I jeszcze jedno. Chińszczyznę oferuje się niemalże w każdym sklepie. Oni zdominowali rynek odzieżowy i nie tylko. Cokolwiek człowiek weźmie do rąk to made in China. Ostatnio kupiłam w internecie płaszcz. Jest dobrej jakości, i... made in China.
Wstyd dla władz miasta, powinni problem rozwiazać.
Powinni pogonić nieuczciwego Pana prezesa. Po calej jeleniej przekręty robi i zasłania się prezydentem i znajomościami w urzędzie miasta. Przegral osiem spraw. Sprawiedliwosc po stronie Państwa Gołebiewskich. Brawo sądy!!!
Skoro zasłania się prezydentem miasta to dlaczego prezydent się nie wypowie? Gdzie są właściciele spółki? Czy naprawdę maja klapki na oczach, ze nie widza ci się dzieje ?
Prezesik ryneczek rozp….. , i wszyscy mu przyklaskują. Co za deb….
Ten prezesik to taki wioskowy cwaniaczek. Jak on sie wdrapał na to stanowisko :-). We Wrocławiu przed laty go pogonili. Widać na prowincji można więcej. Biedni ci przedsiębiorcy z takim pseudozarządcą.
S.S. - Stanisław Sudoł to taki Anioł z Alternatywy4 hahahah za komuny byłby pierwszym aparatczykiem i lizał co trzeba przełożonym
Ma pan!,????% racji!
Tyle narzekania a ktoś tam pracuje co się wypowiada myślę że nie tylko plotki .Jakoś przez tyle lat pracuje z nikim nie ma zatargu tylko z panem Gołębiewskim może wina leży po innej stronie ?Przemyślcie a potem odpowiedzi szukajcie sami
Biedny Pan Gołębiewski jak tak to kto opłaca taki sztab prawników ,jak on nie handluje i jego żona .Ludzie przejrzyjcie na oczy co z nieba mu leci .
Ciekawe czy segreguje te śmieci
Wstyd , żeby tak traktować ludzi , w niedalekim czasie i inni będą musieli się zawijać z ryneczku bo prezesik będzie chciał centrum handlowe tam otworzyć. Wtedy szyscy otworzą oczy , zamiast bronić kolegi ze straganu. Mówię, tam jest cel na ten ryneczek .
Wtedy pójdą ,mirabelka mi na chodnikach handlować ????. Nie wiedzą, że siła jest w kupie! A zazdrość!betonuje im muzgi.
Ludzie pomyśleć jak gdyby chłop nie płacił za swoje stanowisko prezes zarządu już dawno nałożyłby na niego komornika nie robi tego bo nie ma podstawy.... Pan Gołębiewski wygrał wszystkie sprawy w sądzie więc o czymś to świadczy.... Mając zadłużenie wobec zarządu spółki nie wniósłby sprawy do sądu o odszkodowanie bo z góry byłaby ona przegrana.... Widzę że ciężko poskładać fakty... Jeżeli nie korzysta z wywozu śmieci zabiera je ze sobą nie ma też obowiązku za nie płacić ... Nie ma również prądu bo został odłączony jak również woda więc skąd koszty o których mówi zarządca? To w sumie tak jakbyśmy wynajęli mieszkanie w którym nie ma prądu ani wody a najemca każe nam za to płacić bo wszyscy w bloku płacą... Śmiech na sali a temu panu serdecznie współczuję i życzę wytrwałości w walce z deb.....mi
Geniusz sądy ma we krwi , kto niemiał z nim do czynienia to niewie ile już miał sądowych spraw.. Każdego straszył zawsze sądami i chwalił się jakie to ma znajomości . Nieprzypuszczał że trafi na godnego przeciwnika, wczesniej każdy się wycofywał ze sporu z nim . Brawo dla prezesa Sudoła że Geniusz odpowie za wszystkie krzywdy co zrobił ludziom , a on dobrze wie .. Katma zawsze wraca .. Może to go nauczy że ludzi się nieoszukuje i traktuje a niewychwala że nikt mu nic niemoże zrobić bo jest milionerem i ma dużo nieruchomości .Na rynku to może grać niewiniątko ale nieżyczę nikomu mieć z nim coś do czynienia..
GIENEK OD LAT BYL DAMSKIM BOKSEREM, ZNISZCZYŁ ŻYCIE WIELU RODZINOM, KOBIETY TRAKTOWAŁ JAK ZŁO KONIECZNE, Z PRAWEM ZAWSZE MIAŁ NA BAKIER, DO TEGO POKEROWY HAZARDZISTA, ZADŁUŻAŁ SIĘ I NIERAZ DOSTAŁ LIMO ZASŁUŻONE. Nareszcie karma go dopadła, nigdy nie ugiął się przed Bogiem czy człowiekiem.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Te Prezesa zachowanie jest jak u patodewelopera.
Ktoś tutaj brzydkie bąki puszcza.
Myślę że Pan Eugeniusz bo mu majty widzą ma zdjęciu od puszczania bąków