Kobieta przywiązała psa krótkim łańcuchem do drzewa na posesji przy ulicy Warszawskiej w Jeleniej Górze. Pozostawiła go bez wody, jedzenia i dachu nad głową.
Strażnicy miejscy podjęli interwencję zleconą przez Wydział ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Jeleniej Górze. Na posesji przy ulicy Warszawskiej znaleźli psa przywiązanego na krótkim łańcuchu do drzewa. Od kilku dni żył bez wody, bez jedzenia i bez dachu nad głową.
Jak informują mieszkańcy, w poniedziałek (9.10) na teren posesji otwartej weszła kobieta, która przeszła za dom i przywiązała psa na krótkim łańcuchu do drzewa. Mieszkańcy byli przekonani, że pies został pozostawiony tam na chwilę, lecz niestety nikt po niego nie wrócił. Czasowo zajęli się zwierzęciem dając mu jedzenie i wodę, lecz - jak sami twierdzą - nikt nie ma możliwości zapewnienia stałej opieki tak dużemu psu.
Strażnicy miejscy po interwencji oswobodzili psa i przewieźli go do jeleniogórskiego schroniska.
fot. Straż Miejska Jelenia Góra
# Zostawiła psa bez dostępu do wody, jedzenia i bez dachu nad głową
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Straż miejska jak zwykle przypisuje sobie zasługi. To pracownicy schroniska zabezpieczyli i przewieźli psa. Żenada
ta dziunie tez przywiazac i nie dac zrec i oic jak sie samauwolni to dobrze a jak nie to zdechnie bo cos takiego nie powinno chodzic po tej ziemi
3 lata temu też interwencję do psa zgłaszałam odebrali go za trzy dni zwróciliśmy miał być wykonany kojec dla psa I zabezpieczone odpowiednie warunki i co dalej jest tak jak było może i gorzej pies dostaje zwykle zlewki raz dziennie i pozostawiony na łańcuchu upały nie upały deszcz i dalej w śmieciach stoi a oddali go ze schroniska w Jeleniej Górze bo stwierdzili ze nic się nie dzieje a pies stoi nieufny
Kobieta tak nie postępuje,tylko j e b a n a suką.
Suka też tak nie postępuje.
Suka też tak nie postępuje.
Widziałem tego psa kilkakrotnie w okolicach szkoły na Morcinka z młoda około 20 letnia Dziewczyna .
Straż miejska jak zwykle przypisuje sobie zasługi. To pracownicy schroniska zabezpieczyli i przewieźli psa. Żenada
ta dziunie tez przywiazac i nie dac zrec i oic jak sie samauwolni to dobrze a jak nie to zdechnie bo cos takiego nie powinno chodzic po tej ziemi
3 lata temu też interwencję do psa zgłaszałam odebrali go za trzy dni zwróciliśmy miał być wykonany kojec dla psa I zabezpieczone odpowiednie warunki i co dalej jest tak jak było może i gorzej pies dostaje zwykle zlewki raz dziennie i pozostawiony na łańcuchu upały nie upały deszcz i dalej w śmieciach stoi a oddali go ze schroniska w Jeleniej Górze bo stwierdzili ze nic się nie dzieje a pies stoi nieufny