Ostatni regularny pociąg z Jeleniej Góry przez Wleń do Lwówka Śląskiego pojechał 11 grudnia 2016 roku. Samorząd województwa zapowiada, że połączenie zostanie przywrócone w 2028 roku. Dziś jest ono bardziej realne niż kiedykolwiek w ciągu ostatniej dekady, ale do rozpoczęcia zasadniczych robót nadal daleko. Inwestycja nie ma jeszcze decyzji środowiskowej ani wybranego wykonawcy przebudowy.
Kiedy w grudniu 2016 roku Koleje Dolnośląskie uruchomiły ostatnie pociągi pomiędzy Jelenią Górą a Lwówkiem Śląskim, linia znajdowała się już w katastrofalnym stanie technicznym. Składy nie mogły poruszać się szybciej niż 20 kilometrów na godzinę, a na części trasy jechały niemal w tempie pieszego. Pokonanie nieco ponad 30 kilometrów zajmowało około dwóch godzin. W takich warunkach kolej nie była konkurencyjna ani wobec samochodu, ani komunikacji autobusowej.
Przewozy zawieszono, lecz samej linii nie zlikwidowano. Trasa prowadząca przez Jeżów Sudecki, Siedlęcin, Pilchowice, Wleń, Marczów i Dębowy Gaj pozostała jedną z najbardziej widowiskowych linii kolejowych na Dolnym Śląsku. Biegnie przez trudny, górzysty teren Doliny Bobru, przecina tunele, mosty i wiadukty, a jej najbardziej rozpoznawalnym obiektem jest stalowy most nad Jeziorem Pilchowickim.
Widoki są jednak najłatwiejszą częścią tej inwestycji. Znacznie trudniejsze będzie doprowadzenie zdegradowanej infrastruktury do stanu, w którym pociągi znów będą mogły kursować szybko, bezpiecznie i regularnie.
Przełom nastąpił we wrześniu 2023 roku. PKP Polskie Linie Kolejowe i samorząd województwa dolnośląskiego podpisały umowę, na podstawie której Dolnośląska Służba Dróg i Kolei otrzymała odcinek Jelenia Góra – Lwówek Śląski w nieodpłatne zarządzanie na 30 lat. Nie było to więc klasyczne przejęcie linii na własność, lecz przekazanie samorządowi prawa do jej odbudowy, utrzymywania i prowadzenia ruchu kolejowego.
Początkowo deklaracje były bardzo optymistyczne. W 2024 roku zapowiadano, że pierwsi pasażerowie pojadą już w 2026 roku. Dziś wiadomo, że ten termin nie miał szans zostać dotrzymany. W połowie 2026 roku inwestycja pozostaje na etapie przygotowywania dokumentacji i uzyskiwania decyzji administracyjnych.
Aktualnym celem samorządu jest rok 2028. Marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz mówił w lipcu 2025 roku, że wszystko wskazuje na powrót Lwówka Śląskiego na kolejową mapę właśnie w tym terminie. Zapowiedź dotyczy zarówno połączenia z Jelenią Górą, jak i odbudowy ciągu kolejowego w kierunku Złotoryi i Legnicy.
Rok 2028 należy jednak traktować jako cel inwestora, a nie datę zagwarantowaną w umowie z wykonawcą. Takiej umowy jeszcze nie ma.
Najważniejszym wydarzeniem ostatnich tygodni jest wznowienie postępowania dotyczącego decyzji środowiskowej.
Procedura rozpoczęła się 8 sierpnia 2025 roku na wniosek Województwa Dolnośląskiego – Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. Sanepid oraz Wody Polskie uznały, że przeprowadzenie pełnej oceny oddziaływania inwestycji na środowisko nie jest konieczne. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu zdecydował jednak inaczej.
Pod koniec grudnia 2025 roku RDOŚ nałożył na inwestora obowiązek sporządzenia raportu środowiskowego. Postępowanie zostało następnie zawieszone do czasu przygotowania dokumentacji. Raport wpłynął do urzędu 30 czerwca 2026 roku, co umożliwiło podjęcie procedury i rozpoczęcie formalnej oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko.
Dopiero po szczegółowym przeanalizowaniu raportu RDOŚ wyznaczy termin udziału społeczeństwa. Wtedy mieszkańcy, organizacje społeczne i inne zainteresowane osoby będą mogły zapoznać się z dokumentacją oraz zgłaszać uwagi i wnioski.
Termin zakończenia postępowania został wyznaczony na 25 września 2026 roku. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że nie jest to data rozpoczęcia remontu. To jedynie termin załatwienia sprawy przez RDOŚ, który może się zmienić, jeśli konieczne będą kolejne uzupełnienia lub wyjaśnienia.
Równolegle przygotowywane jest oczyszczenie torowiska. DSDiK ogłosiła postępowanie dotyczące wycinki drzew, krzewów i samosiejek na odcinku od kilometra 2,140 do kilometra 33,316. Zakres obejmuje niemal całą trasę pomiędzy Jelenią Górą a Lwówkiem Śląskim.
Dokumentacja przewiduje usunięcie niemal 20 tysięcy drzew oraz oczyszczenie około 20 hektarów zakrzaczeń. Skala prac pokazuje, jak bardzo przez dziesięć lat nieużytkowania kolejowy szlak został przejęty przez roślinność.
Nie oznacza to jednak jeszcze rozpoczęcia właściwej rewitalizacji. Wycinka przygotuje teren do robót, lecz nie naprawi torów, tuneli, mostów, przepustów, peronów ani urządzeń sterowania ruchem. Samo oczyszczenie linii może być efektowne na zdjęciach, ale pociąg od tego nie pojedzie.
W planie zamówień DSDiK zapisano ogłoszenie zasadniczego przetargu na rewitalizację linii w trzecim kwartale 2026 roku. Orientacyjna wartość zamówienia wynosi 90,4 miliona złotych.
Plan zamówień nie jest jednak równoznaczny z ogłoszeniem postępowania. Najpierw konieczne będzie zakończenie procedury środowiskowej, przygotowanie pełnej dokumentacji, określenie zakresu robót oraz zapewnienie finansowania. Później pozostanie wybór wykonawcy, podpisanie umowy, przeprowadzenie robót i odbiorów technicznych.
Na trasie znajdują się trzy tunele oraz liczne mosty, wiadukty, przepusty i mury oporowe. Część infrastruktury ma ponad sto lat. Dopiero po rozpoczęciu prac może się okazać, w jakim stanie rzeczywiście znajdują się poszczególne obiekty i czy przyjęty budżet wystarczy na ich pełną odbudowę.
Kolej Doliny Bobru często przedstawiana jest jako malownicza atrakcja turystyczna. Jej znaczenie może być jednak znacznie większe. Przywrócenie połączenia pozwoliłoby mieszkańcom Wlenia, Siedlęcina, Jeżowa Sudeckiego i okolic ponownie dojeżdżać koleją do Jeleniej Góry.
Województwo zakłada, że po odbudowie połączeń pomiędzy Legnicą, Złotoryją, Lwówkiem Śląskim i Jelenią Górą pociągi mogłyby kursować dalej do Karpacza, Kowar lub Kamiennej Góry. Wstępnie mówi się o częstotliwości co dwie godziny, choć ostateczny układ połączeń będzie zależał od przepustowości infrastruktury i postępu innych inwestycji.
Kiedy więc pojedzie pierwszy pociąg?
Według obecnych zapowiedzi – w 2028 roku. Odpowiedź uczciwsza brzmi jednak: dopiero po uzyskaniu decyzji środowiskowej, rozstrzygnięciu przetargu i zakończeniu skomplikowanych robót na ponad 31 kilometrach trudnej technicznie trasy.
Po niemal dziesięciu latach oczekiwania Kolej Doliny Bobru ma wreszcie konkretną dokumentację, procedury i miejsce w planach inwestycyjnych województwa. Nadal jednak więcej dzieje się przy urzędniczych biurkach niż na torach. W przypadku tej linii zapowiedzi już raz wyprzedziły rzeczywistość o kilka lat.
zdjęcia z ostatniego jak dotąd przejazdu pociągu 11 grudnia 2016 roku
Niemal dziesięć lat bez pociągów do Lwówka. Kiedy odżyje Kolej Doliny Bobru?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze