Do niecodziennego zdarzenia doszło we wtorek (14.07) na zbiorniku Żwirowni w Wojanowie. Silny wiatr porwał przyczepę kempingową i zepchnął ją do wody, skąd dryfowała około 150 metrów na drugi brzeg niewielkiej zatoki.
Do akcji skierowano ratowników Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz strażaków Państwowej Straży Pożarnej.
Jak poinformowało Dolnośląskie WOPR, zgłoszenie wpłynęło o godzinie 13:18 ze Stanowiska Kierowania Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze. Na miejsce natychmiast zadysponowano jednostkę WOPR 257 z Jeleniej Góry, stacjonującą zaledwie kilka kilometrów od miejsca zdarzenia.
Ratownicy jako pierwsi dotarli na miejsce i szybko ocenili sytuację. Na szczęście wewnątrz przyczepy nikogo nie było, dzięki czemu nie było zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi.
Ze względu na nietypowy charakter zdarzenia oraz konieczność bezpiecznego wydobycia przyczepy z wody do działań włączono specjalistyczną grupę wodno-nurkową Państwowej Straży Pożarnej. Akcja okazała się wymagająca i trwała około czterech godzin. Ostatecznie przyczepę udało się wydobyć ze zbiornika.
To zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem, jak niebezpieczne mogą być gwałtowne zjawiska pogodowe. Silny wiatr potrafi przemieścić nawet duże i ciężkie przedmioty, stwarzając realne zagrożenie dla ludzi oraz mienia. Służby apelują o odpowiednie zabezpieczanie przyczep, łodzi i innych elementów wyposażenia pozostawianych w pobliżu akwenów, szczególnie podczas prognozowanych wichur.
# Pływająca przyczepa kempingowa na Żwirowni Wojanów. Akcja służb trwała cztery godziny
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze