Turyści coraz częściej decydują się przygotowywanie dań w wynajętych obiektach noclegowych, bo skarżą się na bardzo wysokie ceny w restauracjach. Właściciele lokali na wynajem decydują się z kolei na wprowadzanie zakazów.
Właściciele apartamentów, domów, pensjonatów, hoteli i innych miejsc noclegowych coraz częściej decydują się na wprowadzenie zakazu smażenia ryb w pomieszczeniach. Turyści tłumaczą, że w restauracjach jest tak drogo, że wolą przygotowywać dania w wynajętym pokoju czy apartamencie.
Taka prawda, ja przyjechałam do Jeleniej Góry żeby pojeździć trochę do Karpacza, trochę do Szklarskiej Poręby, chcę zwiedzić jak najwiecej miejsc, a nie kosztować dań w pobliskich restauracjach. Tam jest za drogo. Wszystkie dania podczas tygodniowego pobytu przygotowuję w wynajętym apartamencie. - mówiła Pani Janina, która do Jeleniej Góry przyjechała z wnukami.
Reklama
W teorii turyści w celu zaoszczędzenia pieniędzy, szykują dania w apartamentach. Wszystko zasadniczo jest jasne. W apartamentach zazwyczaj znajdują się wyposażone kuchnie lub aneksy kuchenne, więc dlaczego nie szykować jedzenia w obiekcie? Owszem, to dobry pomysł, dzięki któremu można zaoszczędzić całkiem sporą sumę pieniędzy. Właściciele obiektów noclegowych narzekają jednak na przygotowywanie przez turystów niektórych dań, na pierwszym miejscu jest smażenie ryb. Niektórzy zdecydowali się na wprowadzenie zakazu smażenia ryb w swoich lokalach.
No nie ukrywam, że smażenie ryb, czy smażenie czegokolwiek innego z czosnkiem to dla nas był duży problem. Wyobraźmy sobie sytuację, że dziś wymeldowują się goście, którzy postanowili przygotować dla całej swojej rodziny smażoną rybę. Podczas jej robienia wszystko co jest w mieszkaniu nasiąknie zapachem smażonej potrawy. Goście się wymeldują, a my zostajemy z problemem. Mamy 3 godziny do przyjazdu kolejnych gości, a w całym obiekcie śmierdzi jak w jakiejś nadmorskiej smażalni. Wszystko musimy prać i tak jak mamy zapasowe zasłony, firany, narzuty, poduszki, koce, dywany i inne, tak tapicerowanego łóżka czy kanapy nie wymienimy w 3 godziny. Wszystko trzeba prac, a po praniu wszystko musi wyschnąć. Nie ma nawet najmniejszej szansy, aby po wypraniu kanapy jej materiał był po dwóch czy trzech godzinach wystarczająco suchym, aby kolejni goście mogli z niego komfortowo korzystać. - mówił nam Pan Zbigniew, właściciel apartamentu w Karpaczu.
Reklama
Podsumowując - turyści, którzy decydują się na urlop często smażą dania w wynajętych pokojach czy apartamentach, aby zaoszczędzić na jedzeniu w restauracjach. Pytani turyści są zgodni - w restauracjach jest po prostu drogo. Przygotowanie niektórych potraw wiąże się z generowaniem intensywnego zapachu, przykładem może być smażona ryba, tak często wspominana przez właścicieli apartamentów. Coraz częściej właściciele obiektów noclegowych decydują się na wprowadzenie zakazów smażenia ryb w mieszkaniach, aby uniknąć konieczności gruntownego wietrzenia i odświeżania całego mieszkania czy pokoju przed przyjazdem kolejnych gości.
# Zakaz smażenia ryb w apartamentach. Turyści są w szoku, właściciele wyjaśniają
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To prawda. Pracowałam kiedyś przy sprzątaniu lokali i po bożym narodzeniu nie dało się wywietrzyć lokali po rybie. A jak wiadomo nowi chcieli przyjechać na świeży apartament i nie mogło tam śmierdzieć a żadne środki nie pomagają na tyle dobrze. Turyści nie wiedzą jak dużym problemem dla sprzątających jest ogarnięcie zasyfiałego apartamentu po nich. Sprzątająca nie ma jednego lokalu do przygotowania tylko kilka przez kilka wyznaczonych godzin. Więc warto zastanowić się przed wyjazdem czy nie warto ogarnąć po śniadaniu czy włączyć durnej zmywarki po sobie...Czasem wchodziło się na taki apartament że osobiście mi byłoby wstyd zostawić coś takiego po sobie. Pamiętajcie że nie jesteście anonimowi opuszczając apartament.
I prawidłowo. Jak kogoś nie stać na ryby w smażalnii to niech siedzi na czterech literach w domu i tam smrodzi mieszkanie. Pokoje w apartamentach są do wypoczynku. Po chusteczkę przyjeżdżają jak ich nie stać na lokale gastronomiczne. Właściciele apartamentów powinni pobierać zwrotną kaucję.
Jak się nie ma miedzi to się w domu na dupie siedzi. Tylko korkują całe miasto i śmiecą. A zarobić nie dadzą. Won do siebie.
Hehe, i to jest właśnie wasz cały obraz janusze biznesu.. Jak nie da zarobić to won do siebie.. i co tu więcej dodać, może tylko tyle żeby zdechły ci te twoje januszowe biznesy i żebyś sam na doopie musiał siedzieć bez kasy
Poniedziałek (31-07) godzina 14:55 Cieplice. Zrzut ścieków!.!.!
Jak cię nie stać to siedź na dupie w domu a nie narzekaj że drogo jest jak przyjechałeś-aś to płać jasne
Naprawdę po każdym smażeniu ryby w domu pierzecie tapicerkę na kanapie i na fotelach? I wymieniacie w mieszkaniu firany i zasłony okienne oraz obrusy? Może jeszcze malowanie robicie i wymieniacie okna? Ktoś się chyba z kimś na łby pozamieniał.po to właśnie ludzie biorą apartamenty z aneksem żeby móc przyrządzić posiłki. Właściciel apartamentu nie będzie mi nakazywał jedzenia w knajpie. A jak mu wszystko przeszkadza to niech nie wynajmuje.
A jak dostaniesz taki przesmrodzony pokój to będziesz zadowolony?
Wynajęty apartament, pokój to co innego niż w domu. Jakie miałbyś odczucia wchodząc do takiego śmierdzącego apartamentu? To się przekłada później również na oceny/opinie choćby w google. Ja osobiście nie chciałabym wypoczywać w takim śmierdzącym apartamencie czy pokoju. Sama też pracowałam przy sprzątaniu apartamentów i to co ludzie po sobie zostawiają to głowa za mała.. Przykład pampersy zasrane na blacie w kuchni, salami z pizzy na suficie, kuchenka mikrofala cała uwalona zaschniętymi sosami... Nie fajnie się coś takiego sprząta. Zastanawiam się czy u siebie w domu też taki syf i burdel mają.
Do kotq. Zapewniam cię że są ludzie którzy potrafią zasmrodzić i zabrudzić apartament bez smażenia ryby. A normalny turysta potrafi usmażyć ryby bez zasmradzania pokoju w którym są okna. Ci do reszty masz rację.
otoz to.
A więc panie Zbigniewie należy zlikwidować aneksy kuchenne w apartamentach podnieść ceny wynajmu. Wtedy będzie czysto, bezproblemowo i kasa większa. Taką mam koncepcję.
Aby lokal mieszkalny mógł być nazwany apartamentem, powinien spełniać następujące warunki, określające minimalne wymagania: Rozkład mieszkania: kuchnia salon lub salon połączony z kuchnią główna sypialnia z prywatnym wejściem do łazienki i garderoby gabinet/pokój gościnny/druga sypialnia łazienka do części dziennej plus łazienka do każdej następnej sypialni pralnia/pomieszczenie gospodarcze prawidłowy rozkład mieszkania - wydzielenie części dziennej i nocnej w/w wymogi oznaczają, że musi to być mieszkanie min. trzypokojowe. Powierzchnia mieszkania: Minimalna powierzchnia apartamentu min. 100 m2, co wynika z układu funkcjonalnego w/w pomieszczeń (w szczególnych przypadkach dopuszcza się dopuszczenie lokalu o mniejszej powierzchni, pod warunkiem spełnienia wszystkich wymaganych kryteriów). Charakterystyka budynku: winda w budynku garaż podziemny teren osiedla strzeżony, recepcja w budynku lub na osiedlu, ochrona wysoki standard wykończenia części wspólnych.
Gównozjady!!! Nie masz kasy, to siedź na dupie!!! Może znowu w górach będzie normalnie bez januszy i grażynek!
przyjechać w góry żeby jeść ryby????
zawsze mozna zostawic gwno w lodowce
Drodzy czytelnicy! Miejcie świadomość tego, że większość komentarzy popierających ten zakaz, piszą właściciele apartamentów. Jak zaczną tracić, bo turyści ich oleją, to się opamiętają.
To nie są apartamenty, tylko mieszkanka na wynajem.
Dokładnie tak! Zobaczcie jak was od biedaków wyzywają i piszą 'nie stać was, to na du pie macie siedzieć tam skąd jesteście'! Jesteście dla nich zwykłymi fra jerami do łupania. Mało kto smaży ryby na wyjeździe, to są jakieś jednostkowe przypadki, większość robi coś co można zrobić szybko i łatwo, ale tu chodzi o to, że często wynajmujący te mikromieszkanka prowadzą te smażalnie i nie ma kogo skroić na tą odmrażaną pangę z panierką 5 razy cięższą. Niedługo zakażą wam się w y s r a ć bo to też zapach nieładny..
Czy macie żółtą wodę w krajach? W Szklarskiej ul. Dworcowa. Odkąd przyjechaliśmy 28 lipca to non stop leci żółtawa woda. Kupiliśmy do picia wodę butelkowaną bo nie wiadomo co to za syf...
Kochany, bo to nie leci woda, tylko ścieki. My miejscowi o tym już wiemy, wy się właśnie dowiedzieliście..
To prawda. Pracowałam kiedyś przy sprzątaniu lokali i po bożym narodzeniu nie dało się wywietrzyć lokali po rybie. A jak wiadomo nowi chcieli przyjechać na świeży apartament i nie mogło tam śmierdzieć a żadne środki nie pomagają na tyle dobrze. Turyści nie wiedzą jak dużym problemem dla sprzątających jest ogarnięcie zasyfiałego apartamentu po nich. Sprzątająca nie ma jednego lokalu do przygotowania tylko kilka przez kilka wyznaczonych godzin. Więc warto zastanowić się przed wyjazdem czy nie warto ogarnąć po śniadaniu czy włączyć durnej zmywarki po sobie...Czasem wchodziło się na taki apartament że osobiście mi byłoby wstyd zostawić coś takiego po sobie. Pamiętajcie że nie jesteście anonimowi opuszczając apartament.
I prawidłowo. Jak kogoś nie stać na ryby w smażalnii to niech siedzi na czterech literach w domu i tam smrodzi mieszkanie. Pokoje w apartamentach są do wypoczynku. Po chusteczkę przyjeżdżają jak ich nie stać na lokale gastronomiczne. Właściciele apartamentów powinni pobierać zwrotną kaucję.
Jak się nie ma miedzi to się w domu na dupie siedzi. Tylko korkują całe miasto i śmiecą. A zarobić nie dadzą. Won do siebie.