Przyjezdni chcą na własne oczy zobaczyć skutki katastrofy ekologicznej. Na miejscu politycy robią konferencje, przedsiębiorcy manifestacje. To miejsce jeszcze nigdy nie przeżywało oblężenia na tak wielką skalę.
Zapora w Pilchowicach w miniony weekend przyciągnęła rekordową liczbę odwiedzających. Według relacji na miejsce przybyły tysiące osób, chcących zobaczyć skutki katastrofy ekologicznej, która dotknęła rzekę Bóbr oraz Jezioro Pilchowickie.
Ogromne zainteresowanie spowodowało poważne utrudnienia komunikacyjne. Samochody zaparkowane wzdłuż drogi utworzyły kilkusetmetrowy sznur, blokując jeden pas ruchu i wymuszając przejazd wahadłowy. Dojazd bezpośrednio do korony zapory był praktycznie niemożliwy.
Mieszkańcy podkreślają, że tak dużego napływu turystów to miejsce nie pamięta. Wielu odwiedzających chce na własne oczy zobaczyć skalę zniszczeń i konsekwencje katastrofy, której skutki będą odczuwalne jeszcze przez długi czas.
# Tłumy turystów przy zaporze w Pilchowicach. To miejsce przeżywa rekordowe oblężenie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Większe zainteresowanie jak " Złotym Pociągiem"
Ciekawe , dlaczgo nie ma takiego zainteresowania oczyszczalnią w Szklarskiej, która od kilku lat regularnie spuszcza szambo do rzeki ...
Większe zainteresowanie jak " Złotym Pociągiem"
Ciekawe , dlaczgo nie ma takiego zainteresowania oczyszczalnią w Szklarskiej, która od kilku lat regularnie spuszcza szambo do rzeki ...