Młoda sarenka utknęła pomiędzy prętami ogrodzenia przy ul Wincentego Pola. Zwierzę oswobodzili strażacy z OSP Wiejska , którzy przybyli jako pierwsi na miejsce zdarzenia oraz strażnicy miejscy i wezwany weterynarz Michał Skurniak.
Zgłoszenie otrzymano o godz. 18.45.
- Młoda sarna była uwięziona pomiędzy prętami metalowego ogrodzenia. Zwierzę przecisnęło głowę i tułów, ale „zaklinowało się" miednicą. Na miejsce wezwano weterynarza z Lecznicy Weterynaryjnej "Ostoja" Michała Skurniaka. Weterynarz zabrał sarnę i udzielił jej pomocy medycznej w postaci zastrzyku z antybiotykiem i środków uspakajających - poinformowali strażacy.
- Sarna miała na bokach poobcieraną skórę, ponieważ próbowała się uwolnić z ogrodzenia. Poza tym była w dobrej kondycji. Niestety, takie przypadki są dość częste. Można by ich uniknąć, gdyby właściciele zabezpieczali w miarę możliwości takie ogrodzenia zmniejszając prześwit – oświadczył Michał Skurnik.
W takich przypadkach ważne jest właściwe podejście do zwierzęcia. Przede wszystkim nie należy go głaskać i zbyt dużo dotykać. Zwierzę jest bowiem w ogromnym stresie, a zapach ludzki, jaki zostaje po głaskaniu, utrudnia akceptację przez stado w środowisku naturalnym.
Sarna została już wypuszczona.
źródło : http://portalik24.plTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bidulka, prześwit faktycznie konkretny. Dobrze że jeszcze są jacyś dobrzy ludzie, którzy ratują zwierzęta.
brawo
Bidulka, prześwit faktycznie konkretny. Dobrze że jeszcze są jacyś dobrzy ludzie, którzy ratują zwierzęta.
brawo