To już przesądzone - w Polsce znikną hodowle zwierząt futerkowych. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która wprowadza zakaz hodowli zwierząt na futra, z wyjątkiem królików.
Przedsiębiorcy będą musieli zakończyć działalność do końca 2033 roku, a ci, którzy zrobią to wcześniej, mogą liczyć na odszkodowania.
Za przyjęciem ustawy głosowało 339 posłów, przeciw było 78, a 19 wstrzymało się od głosu. Za zakazem opowiedzieli się posłowie Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050, Lewicy i większość PSL. Przeciwni byli wszyscy posłowie Konfederacji. Teraz ustawa trafi do Senatu.
Odszkodowania dla hodowców
Ustawa przewiduje rekompensaty dla przedsiębiorców, którzy wcześniej zakończą działalność. Ich wysokość będzie zależna od średniego rocznego przychodu z lat 2020-2024 oraz terminu zamknięcia fermy.
hodowcy, którzy zakończą działalność do 1 stycznia 2027 roku, otrzymają 25% średniego przychodu,
do 2028 roku - 20%,
z każdym kolejnym rokiem kwota będzie spadać o 5 punktów procentowych, aż do 5% w 2031 roku,
po tym terminie odszkodowania nie będą już przysługiwać.
Zakaz hodowli zwierząt futerkowych to decyzja, o którą od lat apelowały organizacje prozwierzęce. Polska była jednym z największych producentów futer w Europie - działało tu około 500 ferm, głównie norek, lisów i jenotów.
Z drugiej strony, branża futrzarska była istotnym źródłem dochodu dla części gospodarstw, szczególnie w zachodniej Polsce, także na Dolnym Śląsku. Oznacza to, że decyzja Sejmu może mieć odczuwalne skutki gospodarcze w regionach, gdzie takie hodowle funkcjonowały.
Nowelizacja autorstwa posłanki Małgorzaty Tracz (KO) wchodzi w życie 14 dni po ogłoszeniu. Oznacza to, że od tego momentu nie będzie już można zakładać nowych ferm futrzarskich.
Sejm zakazał hodowli zwierząt na futra. Fermy mają działać tylko do 2033 roku
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.