Spacerujący ze swoimi pupilami mieszkańcy muszą zwracać szczególną uwagę na swoje pociechy, bowiem pewne osoby podrzucają w różne miejsca Parku Zdrojowego wątpliwe resztki jedzenia. Tego się nie robi!
Dziś na naszej grupie Jelenia Góra Podaj Dalej pojawił się post autorstwa Pani Danuty, która podzieliła się z czytelnikami ważnym komunikatem. W Parku Zdrojowym ktoś podrzuca resztki jedzenia, które później zjadają spacerujące tam psy. Kości i przeterminowane mięso to już codzienny widok, który zastają właściciele psów w różnych punktach parku.
Apelujemy do osób, które decydują się na wyłożenie resztek jedzenia, myśląc o tym, że „pieski pewnie zjedzą”. Nie róbcie tego! Łakomy pies, który w pośpiechu zje szkielet kurczaka może nabawić się ostrego zapalenia żołądka, przedziurawienia go, perforacji jelit i wielu innych dolegliwości.
Z pewnością niejeden właściciel czworonoga spacerujący po cieplickim parku borykał się już z pospiesznym wyciąganiem z pyska psa kości czy innej resztki jedzenia, którą pupil zjadł w krzakach.
Należy zdać sobie sprawę, że działanie „dokarmiaczy” nie jest zawsze podyktowane złą wolą, a raczej niewiedzą. Z pewnością zdarza się, że osoba podrzucająca resztki jedzenia robi to dla „czystego sumienia” i niemarnowania żywności. Warto jednak pamiętać, że tego robić nie wolno. Można w ten sposób bardzo zaszkodzić zwierzętom.
Wyrzucony pokarm gnije. Staje się niezdatny do zjedzenia. Śmierdzi. Łakome pupile mogą jednak skusić się na leżące na trawniku zgniłe mięso, zapewniając sobie tym samym problemy żołądkowe, które bez odpowiedniej opieki medycznej mogą zakończyć się nawet śmiercią zwierzęcia.
Jeżeli zdrowie i życie zwierząt nie jest odpowiednim argumentem, który wpłynie na świadomość „dokarmiaczy” informujemy, że wyrzucanie jedzenia jest równoznaczne z zaśmiecaniem, za co można dostać mandat karny w kwocie nawet 500 zł. Resztki pokarmu należy wyrzucać do pojemnika z odpadami organicznymi BIO. Mowa oczywiście o odpadach pochodzenia roślinnego. Nie można wyrzucać tam resztek mięsa czy tez kości.
Ważną rolę odgrywa również właściciel psa, który jest odpowiedzialny za pupila podczas spaceru. To on musi zwracać uwagę na swojego czworonoga, by ten nie połasił się na pozostawione przez nieodpowiedzialnych „dokarmiaczy” resztki jedzenia. Warto sobie uświadomić, że zamiast kawałka kurczaka w krzakach mógł leżeć kawałek kiełbasy z powbijanymi żyletkami. Niestety, takie ekscesy również się zdarzały.
Zdjęcia użyte w artykule pochodzą z grupy Jelenia Góra Podaj Dalej na Facebooku. Autorką posta jest Pani Danuta Ejnik.

# Resztki jedzenia podrzucone w parku są śmiertelnym zagrożeniem dla zwierząt
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może zacznijmy od tego, że wszystkie pupilki w parku powinny być na smyczy.
A sranie na trawniku jest OK ? A resztki kurczaka pozostawili pewnie Polacy ewentualnie potomkowie morderców Żydów i Polaków czytaj ukraińcy ... czyli temat zastępczy na brak publicznej toalety dostosowanej dla osób niepełnosprawnych , teraz niech polaczki napiszą jak zwykle ,zeabym sobie pieluszkę zakupił .Patusy z miasta patosów .
Jeżeli chodzi o kurczaki z chowu domowego to ich kości są bardzo twarde, trudne do pogryzienia i pękają tworząc ostre końcówki. Kurczaki ze sklepów na naszym terenie są hodowane w sposób pozbawiony jakiegokolwiek humanizmu, ich kości są pozbawione wapnia, miękkie i kruche. Szybki wzrost drobiu nie pozwala kościom stwardnieć i psy mogą je jeść.
Większej bzdury nie słyszałam! Kilka lat temu, moja sąsiadka w ,,dobrej wierze" wyrzuciła kości z kurczaka do naszego ogrodu. Pies - oczywiście skorzystał. Kość przebiła przełyk i trzeba było operować :-( Kurczak, to kurczak. Kości w środku ma puste i łamią się tworząc ostre szpikulce. Nie ma znaczenia z jakiego chowu pochodzi, więc nie pisz bzdur, bo niektórzy w to uwierzą i dojdzie do tragedii.
Wyrzucanie w ten sposób jedzenia przyczynia się do wzrostu populacji szczurów. Hodowanie na własne życzenie epidemii. Proszę podajcie mi powód dla którego wyrzucanie w ten sposób żywności ma sens?
Panie Michale, proszę poprawić swój tekst we fragmencie dotyczącym utylizacji resztek jedzenia i uściślenie, że do pojemników BIO wyrzucamy tylko i wyłącznie odpadki pochodzenia roślinnego. Dziękuję.
Może zacznijmy od tego, że wszystkie pupilki w parku powinny być na smyczy.
A sranie na trawniku jest OK ? A resztki kurczaka pozostawili pewnie Polacy ewentualnie potomkowie morderców Żydów i Polaków czytaj ukraińcy ... czyli temat zastępczy na brak publicznej toalety dostosowanej dla osób niepełnosprawnych , teraz niech polaczki napiszą jak zwykle ,zeabym sobie pieluszkę zakupił .Patusy z miasta patosów .
Jeżeli chodzi o kurczaki z chowu domowego to ich kości są bardzo twarde, trudne do pogryzienia i pękają tworząc ostre końcówki. Kurczaki ze sklepów na naszym terenie są hodowane w sposób pozbawiony jakiegokolwiek humanizmu, ich kości są pozbawione wapnia, miękkie i kruche. Szybki wzrost drobiu nie pozwala kościom stwardnieć i psy mogą je jeść.