Oddalona od ludzkich siedzib, położona w sercu Gór Izerskich, stacja turystyczna Orle, jest od wielu lat miejscem niemal kultowym. Budynek schroniska zrobi wrażenie na każdym turyście - jest kamienny, pięknie zdobiony i pięknie współgra z okoliczną zielenią. To wszystko decyduje też o ogromnej popularności tego miejsca, które wyznaczają rzesze odwiedzających je turystów. Niestety ta wielka popularność staje się poważnym problem i to nie tylko ze względu na wzmożony ruch i tłumy na szlakach. To również ogromne ilości śmieci, które są tu przede wszystkim wytwarzane, choć również przynoszone przez wędrowców, korzystających tu z chwili odpoczynku.
Oczywiście ilość śmieci to jedno, ale prawidłowe nimi gospodarowanie to drugie. I wszystko na to wskazuje, że właśnie z tym jest ogromny problem. W ubiegłym tygodniu odbyła się tu kolejna kontrola z Urzędu Miejskiego w Szklarskiej Porębie w zakresie utrzymania czystości i porządku. Jej wyniki przerażają i smucą jednocześnie. Przede wszystkim ujawniono po raz kolejny ogromne składowisko nie usuniętych odpadów. Śmieci leżały na ziemi pod plandeką. O jakiejkolwiek segregacji można zapomnieć. Ich ilość idzie oczywiście w tony. Nie trzeba nikogo przekonywać, że taka ilość śmieci to ogromne zagrożenie dla środowiska a przecież cały czas mówimy o miejscu unikatowym na skalę kraju nie tylko pod względem krajobrazowym ale przede wszystkim przyrodniczym.
Dostaliśmy sygnał od osób, które tamtędy przechodziły. Obejrzeliśmy teren, i to jest rzeczywiście skandal. Ostatnia kontrola w miesiącu styczniu, podczas której stwierdzono składowanie odpadów w starej szopie, zakończyła się wykonaniem zaleceń pokontrolnych i kilka ton wywieziono. Obecnie odpady już nie są składowane w szopie, a zostały ukryte za budynkami i przykryte plandeką. Takiego stanu się nie spodziewaliśmy - mówią kontrolujący teren urzędnicy.

Właściciel schroniska tłumaczył, że po części zawiodła firma odbierająca odpady, bo długo się tu nie pojawiała, również z uwagi na nieprzejezdną w okresie zimowym drogę. Problem jednak w tym, że zima skończyła się już prawie dwa miesiące temu, a przedsiębiorstwo świadczące usługę nie potwierdza żadnych zgłoszeń o kłopotach z odbiorem. I rzecz najważniejsza, schronisko, z uwagi na to, że jego właściciel w nim mieszka, jest umieszczone w miejskim systemie gospodarowania odpadami, a to oznacza, że jakiekolwiek problemy należy zgłaszać w Urzędzie Miejskim w Szklarskiej Porębie. Niestety, właściciel choć miał taki obowiązek, nie zrobił tego. Co gorsza, sytuacja niewiele się zmieniła od ostatniej przeprowadzonej kontroli w styczniu 2023 roku, podczas której ujawniono górę śmieci, która wypełniała jedną ze starych, drewnianych szop. Teraz śmieci nie ubyło, zmieniły tylko swoją lokalizację i były składowane za tylną ścianą pobliskiego budynku dawnej strażnicy. To, że były trochę ukryte przed wzrokiem przechadzających się tamtędy turystów, to mizerne usprawiedliwienie. Również trwanie w takim stanie braku porządku od kontroli do kontroli nie jest rozwiązaniem.

Podkreślenia wymaga fakt, że właściciel nieruchomości nie może składować i magazynować odpadów w miejscu do tego nie przeznaczonym nawet na swojej posesji. Odpady powinny być składowane w sposób, który nie zagraża zdrowiu i życiu ludzi oraz zwierząt i nie narusza dóbr środowiska naturalnego. W tym konkretnym przypadku tego typu wątpliwości jest wiele a przede wszystkim zostały naruszone przepisy ustawy o odpadach i ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz regulaminu utrzymaniu czystości i porządku w Szklarskiej Porębie.
Ponadto to również problem dla gminy, bowiem brak segregacji przy tak dużej ilości śmieci, sprawi, że miasto będzie miało problem z uzyskaniem obowiązkowego poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych co będzie się wiązało z koniecznością opłacania kar przez gminę.
Góra śmieci na Orlu to niestety nie jedyny problem. W toku kontroli ujawnione zostały dwa wyloty nieczystości ciekłych wprost do przepływającego obok strumienia, będącego dopływem Izery. Tymczasem jak wynika z dokumentów od stycznia do maja 2023, ze schroniska wywieziono zaledwie 8 m3 ścieków co jest niewątpliwie wartością zaniżoną, mogącą świadczyć o nieszczelnych zbiornikach na nieczystości ciekłe. Jeszcze tego samego dnia, w którym przeprowadzono kontrolę pracownicy urzędu powiadomili przedsiębiorstwo Wody Polskie, które niezwłocznie przysłało na miejsce swoich pracowników. Zaślepiono oba nielegalne wyloty, wykryte podczas kontroli – umożliwiające nielegalny zrzut ścieków.

Na tą chwilę prócz postępowania mandatowego wdrożone mają być zalecenia kontrolne, w których nakazano właścicielowi uporządkowanie terenu, usunięcie odpadów oraz ich segregację. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem te działania okażą się skuteczne.
Popularne schronisko w Górach Izerskich tonie w śmieciach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Acha ktoś zaciera rączki na obiekt.
Wybacz, ale jako turystka byłam tam dwukrotnie i absolutnie więcej tam zajść nie zamierzałam, bo SYF był wewnątrz i na zewnątrz. Obsyfiałe klejące się stoły, kurz na 20cm, kuchnia w stanie obrzydliwym i odrzucającym od zamówienia czegokolwiek (można zobaczyć przez okienko), łazienka ze stojąca wodą na całej posadzce, brudna. Jedynie wizualnie budynek jest piękny, reszta to właśnie taki syf jak widać na załączonym obrazku. Zatem nie sądzę, że ktoś się łasi, po prostu to jest patologiczny stan rzeczy i dobrze, że to nagłośniono. A nawet gdyby były takie zakusy, to może nowy właściciel wiedziałby co to porządek i nie spuszczały lewych ścieków i nie kolekcjonował ton śmieci
Oj misiek jak zdrowie
Masakra co tam się dzieje
Czas najwyższy żeby ktoś skontrolował hufiec Czerwonak gdzie przywożą dzieci. Syf smród brud,stare jedzenie,obrzydlistwo
To fakt z tym Czerwonakiem,tam też śmieci były pod plandeka schowane całą zimę, dopiero przed weekendem majowym zostały usunięte, po tym jak spacerowicz z psem,zagroził Pani która tam działa zgłoszeniem sprawy do odpowiednich służb. Oprócz śmieci w metalowych beczkach składowano odpady w tym mięso i kości które były spalane w tych beczkach. Nigdy więcej.
Ludzie POwinni po sobie POsprzątać, tylko tyle i aż tyle.
Ta perełka jest tak zaniedbana aż przykro. Wyeksploatowana do granic możliwości. Ceny tylko się podnoszą, a nic nie jest wkładane, zeby poprawic wnętrze. Dziury zaklejone tapetą i wszystko. Tam remont jest potrzebny. Przy takiej ilości turystów to chyba są jakieś dochody. A to o czym jest napisane w artykule, to woła o pomstę do nieba.
No pięknie! oto polska właśnie ! Cudownie...
Jest to kultowe schronisko, pytanie dlaczego? Małe, brudne, pozbawione wentylacji. Zwłaszcza zimą pot i wilgoć leje się po ścianach, Ukraińcy odgrzewają w kuchni jedzenie ze słoików. Ceny z upy, a inwestycji brak. Zapraszamy na czeską stronę, zobaczycie jak powinny wyglądać schroniska.
Dokładnie tak.
Ten piękny kiedyś budynek schroniska to dziś kompletnie wyeksploatowana rudera, Stachu doi turystów z kasy, aż miło (dla niego, oczywiście). Od lat nie robi tam nic, tylko minimum. Problemem dla niego jest zwykłe posprzątanie, rozejrzyjcie się po obiekcie, wszędzie brud, kurz i syf totalny. Zobaczcie jak wyglądają tam materace, na których śpią czasami turyści, bezpańskiemu psu bym nie pościelił, a co dopiero ludziom. Zresztą spójrzcie na samego Stacha, nieźle zaniedbany, choć już nie tak jak jeszcze kilka lat temu. Więc jak po kimś takim można się spodziewać porządku czy czystości. Do tego ceny ma z kosmosu. Obiekt powinien być już dawno mu zabrany, najlepiej sprzedany i porządnie wyremontowany. Kto bywa za granicą ten wie jak takie perełki są zadbane, już po stronie czeskiej, że o Austrii i Włoszech nie wspomnę. Ktoś na to pozwala. A ludziom dziwię się, że cokolwiek tam kupują. Wystarczy zajrzeć do kuchni, dramat. O toaletach również nie wspomnę. Ale każdy ma wybór.
A widziałeś to schronisko w jakim stanie nadleśnictwo je przekazało ? Ta twoja perełka to dopiero potem była.
Syf ,brud ,jak można przez tyle lat podłogi nie zrobić tylko syfiastymi chodnikami przykrywać.sanepid też chyba tam nie bywa.Kto z tym brudasem i śmieciarzem wogole umowę dzierżawy podpisał.. dziad wstrętny.A służby też się nie popisały.
POLACY a hahahahahahaha , normalnie ahahahaha
Państwo urzędnicy powinni też skontrolować rzeje kamienna od lat zrzucane są do niej ścieki również tychże urzędników
Zgadza się, ścieki płyną zewsząd .....
No, i jad się wylał???????????? Hejt, krytyka, szczególnie pod pseudonimem, bez pokazania tożsamości to jest to, co "tygryski" lubią najbardziej ,jak by nie afera śmieciowa,to wszystkim pasowało,jedli,pili i spali. Ja nie jestem z sanepidu i nigdzie kątów nie oglądam, czasem coś tam zjem, czy się napiję a czasem,tylko toaleta i chwila odpoczynku.Szanuję łudzi którzy tam pracują . Lecz co do śmieci????no cóż nie mnie oceniać ,są od tego służby które powinny tego dopilnować żeby każdy "śmiecioproducent" umowę podpisał, segregował lub "mieszał", płacił, a odpowiednie służby odbierały o każdej porze roku.Skoro można po śniegu dowieźć towar do schroniska to i worki że śmieciami też można odebrać... Myślałam że wszyscy dzierżawcy i ci którzy prowadzą działalność gospodarczą automatycznie płacą za śmieci, Urzędnicy korzystając z małej znajomości prawa każą wszystkim bez wyjątku ponosić opłaty za śmieci Tymczasem nie ma żadnej podstawy prawnej, by zmusić kogoś do podpisania umowy na wywóz odpadów z gminą. Więc?????
Więc nie bardzo wiesz co piszesz. Akurat w tym przypadku korzystniejsze dla właściciela/dzierżawcy jest należeć do miejskiego systemu gospodarki odpadami. Tak z uwagi na koszty. Bowiem przy indywidualnej umowie z firmą odbierającą odpady musiałby płacić za każdy kontener.....a tak opłata jest naliczana od powierzchni nieruchomości. Zresztą z uwagi na charakter tego miejsca miasto nie raz chyba tu "poszło na rękę". Warunkiem odbioru śmieci jest ich jednak podstawowa segregacja a nie wysypywanie z kubłów z oddzielnymi frakcjami na jedną stertę. Tu nie wylewający się hejt jest problemem ale wylewające się ścieki do górskiego strumienia. W takim miejscu???? W takim miejscu doprowadzić rurę z szamba do strumienia i ją ukryć jej wlot????? A popiół z paleniska wysypywany do potoku???? A resztki jedzenia....to rozumiem w ramach dokarmiania pstrągów?????? A palenie śmieci????? Mogę się założyć, że w tej sytuacji sprawa poboru wody też nie jest uregulowana.....bo przecież tutaj tak było.....
Edyta To podaj swoje dane a najlepiej adres i pesel do tego.
Niewiem od kiedy Stasiek dzierżawi ten obiekt, ale ja znam go w tej roli od ok. 2000 roku. Kiedy pierwszy raz, tam dotarłem to byłem zafascynowany tym miejscem - nie schroniskiem. Wszędzie panowała błoga cisza. Zero turystów. Sam obiekt był smętny ale miał swój urok. Odludne miejsce toteż nie spodziewałem się cudów. Po dwóch, trzech latach kiedy tam byłem ponownie Stasiek zbierał podpisy pod petycją odnośnie dalszego funkcjonowania schroniska. Widocznie już wtedy chciano mu zabrać ten obiekt. Po przedłużeniu umowy jedyne co zrobił to wyremontował toalety. Od tamtej pory upłynęło już około 15 lat w których nic się nie zmieniło. Jedyne co to zmieniła się ilość turystów i rowerzystów. W letni ciepły dzień to są setki odwiedzających. Niestety Orle stało się maszynką do nabijania prywatnej kabzy Staśka. Dlatego życzyłbym sobie aby wreszcie zmieniono dzierżawcę na bardziej prężnego ajenta.
tego wiesniaka dzierzawce powinni wywalic na zbity pysk!
Jest jedno wyjście. Zamknąć Staśka w tej zatęchłej szopie razem z tymi śmiećmi i niech je segreguje. A za zanieczyszczanie pobliskiego potoku nieczystościami powinien zapłacić bardzo wysoki mandat. I jeszcze jedno jego długoletnie zasiedzenie w tym miejscu sprawiło, że poczuł się bezkarny.
Ten gruby ma parcie na kasę. Niesamowite.
Jest w spółce odbudowującej zamek Niesytno w Płoninie więc wiadomo,gdzie kasa idzie.
Odkryłam Orle prawie 20 lat temu.Bylo tam cudnie, błoga cisza, malutko turystów. Pamiętam jeszcze niewyremontowane toalety. W tamtym czasie surowość wyposażenia tak nie raziła jak dzisiaj - te same stare stoły i krzesła, brud na parapetach i tony kurzu na "ozdobach"w oknach. Jedzenie jest kiepskiej jakości dlatego lepiej zabrać coś z domu. Zawsze raziło mnie to, że za mleczko do kawy trzeba dopłacać. No i ta niemoc w obsłudze gości -nieustanne kolejki bo kuchnia nie daje rady z zamówieniami. Stasiu totalnie nie zauważa nieporządku i brudu. Psy, które kiedyś posiadał były wiecznie całe w kołtunach i niewyczesane aż żal było patrzeć. Najwyższa pora aby schronisko poprowadził ktoś kto będzie o nie dbał. Za te tony śmieci i wypuszczane w naszą przyrodę ścieki powinien Stasiu ponieść ostre konsekwencje!!!
Czyli polski syf, ot taka polska tradycja. A tak się oburzali na określenie polnische wirtschaft. Zajmijcie się także ściekami z hotelu płynącymi do Kamiennej. Gdzie? Poznaj Stachu po zapachu. Imię Staśka przypadkowe.
Powinni temu tłuściochowi zrobić pokazówkę, zwłaszcza za te ścieki. Niech popłynie grubas z kasy.
Wiadomo gdzie kasa idzie,na odbudowę zamku w Płoninie.
Co Stasiek ma do zamku w Płoninie?
Grubasa wysiedlić i po kłopocie gruba świnia i kawał dziada tyle na ten temat
Ta stacja była zawsze bardziej postrzegana przez turystów niż przez lokalsów. Blisko od Jakucji, na piechotę można się całą rodziną przyturlać, płasko przez lasek, można ewentualnie "samolotem" przylecieć. Wychowany w Karkonoszach i zakochany od dziecka w Izerach, Orla nigdy jakoś nie dostrzegałem, tylko jako punkt na mapie podczas pieszych wędrówek i trasek MTB. Osobiście nie znam nikogo, kto by lubił Orle. Ta stacja górska od wielu lat zalatuje syfem i kosmicznymi cenami, nie ma tej atmosfery, o ile sięgam pamięcią, to od 20 lat tam nie zagościłem. Albo parę km dalej do Chatki, albo myk przez mostek nad Izerą do czeskiej Jizerki do gospody na obiadek. Jedynym plusem tego miejsca jest położenie, stąd można myknąć na Szklarską Drogę pod Cichą Równię i dalej na "Stanisława", albo samolotem na Polanę, albo właśnie ma Mostek Karola i do CZ, fajny rozjazd i nic więcej.
Nie ma Izer, są Góry Izerskie :)
To ruina a nie schronisko
Powinni właścicielowi dać taka karę za ten syf i ścieki że by się kilka razy zastanowił nad jego gromadzeniem
No cóż, te śmieci, to rzeczywiście porażka. Wszystko wskazuje na to, że masy ludzi, które tam przybywają, są trudne do opanowania. Nie każdy Stachowi da zarobić, ale każdy skorzysta z toalety i śmieci zostawi. A to jest, poza wszystkim Jego dom, mieszka i wygląda jak chce i nikomu nic do tego. Kto nie chce- niech idzie dalej. Hotele i restauracje są na Polanie. Tam jest jakość za stosowną cenę. Orle jest motorem rozwoju turystyki w całych Górach Izerskich. Gdyby nie Stachu, prócz Biegu Piastów, diabeł by tam zimował. Jego zasługą jest most na Izerze łączący z Jizerką . Dobrze by było, by władze Szklarskiej miały na uwadze zasługi Stanisława jako promotora regionu. Skoro miasto opróżnia śmieniki w parkach, to może i tamte śmieci wywieżć? A urażonych turystów zachęcam do dokładnej segregacji.
Dokładnie tak jest. Jeszcze tylko zapomniałaś dodać, że dzięki temu chłopu powstanie pierwszy polski samochód elektryczny "Izera", który będzie produkowany w Górach Izerskich. A dokładnie w szopie tego syfa, którą na potrzeby produkcji, musiał opróżnić ze śmieci.
To że dużo zrobił to nie znaczy że zwalnia go z płacenia za wywóz nieczystości a jeśli sobie nie radzi niech zamknie interes ogrodzi się i po kłopocie nie będzie turystów przerzucających śmieci i korzystających z toalety
Zgadzam się. Nie każdy przecież daje zarobić, wnosi śmieci, ale na dół już nie zabierze. Z toalety skorzysta. W popularnej Andrzejówce kiedyś w niedzielę było podobnie. Po turystach śmieci wszędzie, obok kubłów itd. Do toalety strach było wejść, tak turyści dbają. Ludka Pińczuka też wykurzyli bo idzie nowe. Może kolejkę gondolową na Orle?
Płaczę i r z y g a m jednocześnie. Najpiękniejsza kraina zamieszkała przez najwstrętniejszych ludzi, w większości. Praktycznie całe Sudety i przedgórze to samo. Chociaż fakt, że 20-30 lat temu było dużo gorzej. Więc może za 2-3 pokolenia...
Tak, to prswda. Górale, tyrolczycy ... trudno znaleźć urokliwsze miejsca i podlejszych ludzi. A tak na marginesie, dlaczego ani w artykule ani w komentarzach nie wymienia sie nazwy tego miejsca - Orle?
Trzymaj się Stanisławie!
Trzyma się, codziennie rano! Możesz mu też potrzymać!
Byle się nie trzymał tych lepiących się stołów, bo się nie odklei!
Trzymaj się Stanisławie i maczaj jaja w stawie. A jak zajdzie potrzeba taka, to maczaj również bydlaka.
Dużo śmierć worek czarne zobacz sprawdź mapa
Na Orlu goszczę od kilkunastu lat, po tym co zobaczylem nie mam ochoty już odwiexzać tego miejsca. Schronisko, które położone jest z dala od cywilizacji powinno dbać o wszystkie detale, żeby nie niszczyć przyrody. Budynki Schroniska sa w opłakanym stanie, wszędzie jest brudno, pełno kurzu i śmierdzi stęchlizną- na ścianach jest grzyb. Łazienki śmierdzące, niedomyte, pościel też śmierdzi, wygląda na niepraną. W Budynku, gdzie mieści się Bar, też syf, woda splywa po ścianach, zamiast pachnieć jedzeniem, czuć smród, kuchnia woła o pomstę do nieba, podłoga brudna, sppcone, wymęczone Ukrainki odgrzewaja zupy ze sloikow lub nalewaja je z okopconych aluminiowych garów. Czasy PRL, czas sie zatrzymał tu. Bufetowa pollka niemiłe babsko pracujace za kare!!!! Jak mozmamiec taki stosunek do ludzi, bije od niej pogarda i niechęc do turysty. Sam wlasciciel nic nie lepszy, niemily, czesto chamski!, zmienia ceny i warunki po dojscku na miejsce. Traktuje turystę, jak zło konievzne, a to dzięki ludziom zarabia miliony. Nie szanuje lufzi, obraża, poniza, butny milioner ze sloma w butach, zaniedbany, ale Panisko n swoim terenie. Miejsce zarabiajace miliony, a wyglada jakby bida z nedza byla!!! Kto wydaje tu pozwolenia na cokolwiek? Gdzie jestsanepid??? Gdzie Ochrona Srodowiska? Uwazam, ze temat godny analizy. Uwazam, ze powinno sie zabrac prawo do admibistrowqnia tym miejscem i zakaz prowadzenia dIalalnosci turystycznej na min 10!!!. Lat
Miejsce to jest okropne, zapyziałe i brudne. Nie widziało remontu od wielu lat. Sanepid powinien zamknąć tę budę, a Dzierżawcy wlepić konkretną karę. W Izerach bywam często, ale miejsce to już od dawna omijam szerokim łukiem. Wystarczy przemieścić się kilka km dalej na stronę czeską i do wyboru mamy wiele schronisk czy restauracji na przyzwoitym poziomie. Nie rozumiem jak ludzie mogą korzystać z tego przybytku.
A ja uwielbiam Orle. Takie stare, zapyziałe, nawet brudne. Bo to nie jest restauracja, tylko prawdziwe schronisko, w dodatku przewalają się przez nie tłumy ludzi. Zimą to biegacze narciarscy którzy też są brudni, spoceni, to jak ma być czysto i sterylnie? Za to nikt nikogo nie ściga, że zje własną kanapkę, a nawet jak upiecze własną kiełbasę na ognisku. Spróbujcie zrobić coś takiego po tak wychwalanej czeskiej stronie. Co do kokosów, które zarabia właściciel, to mam wątpliwości. Tam jest dużo ludzi tylko w sezonie, i to tylko w porze obiadowej. Ponadto nie wszyscy coś kupują. Oczywiście powyższe nie usprawiedliwia zanieczyszczania rzeki i lasu. Takie rzeczy trzeba surowo tępić.
a chatka gorzystow dopiero jest totalnym syfem, przy nim orle to wersal. inna sprawa ze my jako spoleczenstwo jestesmy dokladnie tacy sami czyli syfiarze
Bardzo dużo osób tam się przewija, ale mała cześć zostawia pieniądze. Na Orlu za darmo można posiedzieć przy stołach, zjeść własny prowiant, napić się własnego napoju. Potem te własne odpadki trafiają do śmietnika właściciela schroniska. Darmowa toaleta też powinna się skończyć, bo ścieki same się nie wywiozą. Na miejscu Pana Stanisława wprowadziłbym płatną toaletę, opłatę za wynajęcie stolika np, na godziny lub darmowy stolik do posiłku zakupionego w schronisku. A pierwsze moje działanie to byłoby zlikwidowanie ogólnodostępnych koszy na śmieci. Niech turyści zabierają śmieci do domu (jest ich mała grupa) lub wyrzucają do rowów lub lasu (takich turystów to jest najwiecej). Tak pora z tym zrobić porządek, ale na koszt wytwórcy odpadów i ścieków.
Przyjeżdżam do Orla kilka razy każdej zimy. Siermiężne, schroniskowe wyposażenie bardzo mi odpowiada. Jak ktoś chce hotelu ze spa to niech nocuje w Szklarskiej. Jedzenie na Orlu jest super, polecam każdemu np. pierogi. Ceny niewygórowane. Pan Stanisław to przesympatyczny człowiek, to przykre, że wylewa się tu na niego hejt. Wywiezie śmieci i będzie ok.
Przyjeżdżam do Orla kilka razy każdej zimy. Siermiężne, schroniskowe wyposażenie bardzo mi odpowiada. Jak ktoś chce hotelu ze spa to niech nocuje w Szklarskiej. Jedzenie na Orlu jest super, polecam każdemu np. pierogi. Ceny niewygórowane. Pan Stanisław to przesympatyczny człowiek, to przykre, że wylewa się tu na niego hejt. Wywiezie śmieci i będzie ok.
Pan inwestuje kasę w zamek w Płoninie ,zamek się ogarnie ,zacznie zarabiać to się wyremontuje Orle .
Acha ktoś zaciera rączki na obiekt.
Wybacz, ale jako turystka byłam tam dwukrotnie i absolutnie więcej tam zajść nie zamierzałam, bo SYF był wewnątrz i na zewnątrz. Obsyfiałe klejące się stoły, kurz na 20cm, kuchnia w stanie obrzydliwym i odrzucającym od zamówienia czegokolwiek (można zobaczyć przez okienko), łazienka ze stojąca wodą na całej posadzce, brudna. Jedynie wizualnie budynek jest piękny, reszta to właśnie taki syf jak widać na załączonym obrazku. Zatem nie sądzę, że ktoś się łasi, po prostu to jest patologiczny stan rzeczy i dobrze, że to nagłośniono. A nawet gdyby były takie zakusy, to może nowy właściciel wiedziałby co to porządek i nie spuszczały lewych ścieków i nie kolekcjonował ton śmieci
Oj misiek jak zdrowie