Kilka dni temu po interwencji policji na miejscu zjawili się specjaliści, którzy przyjechali firmowym samochodem marki Fiat Seicento. Fachowcy dokonali naprawy, a dziś znów studzienki się zapadły.
Kilka dni temu, po tym jak w miejscu, w którym znajduje się niebezpieczeństwo na drodze interweniowali policjanci do naprawy przyjechali fachowcy Fiatem Seicento. Z bagażnika firmowego wozu wyciągnęli specjalistyczny sprzęt, którym był odpowiednio przystosowany do wyciągania studzienek hak i przystąpili do pracy. Sprawnymi ruchami wyciągnęli studzienki z dziury i położyli je na miejsce. Minęło zaledwie kilka dni, a studzienki nasty raz leżą w dziurze. Na drodze znów znalazła się ogromna wyrwa, która jest ogromnym zagrożeniem w ruchu.
Czy tu musi dojść do tragedii, aby odpowiedzialne służby porządnie naprawiły to uszkodzenie? Miejsca, w którym występuje zagrożenie chyba nie trzeba nikomu przestawiać. Informacja o nim pojawiała się już przynajmniej kilka razy na łamach portalu. Dla niewtajemniczonych, jest to ulica 1-go Maja przy dworcu PKP.
Oto kilka przykładowych artykułów w tej sprawie:

# Nieudolność służb przeraża. Czy ta sytuacja kiedyś się skończy?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Kilka dni temu, po tym jak w miejscu, w którym znajduje się niebezpieczeństwo na drodze interweniowali policjanci do naprawy przyjechali fachowcy Fiatem Seicento." - wy naprawdę zatrudniacie uczniów z podstawówki!
...ale mam nadzieję że zrozumiałeś o czym jest artykuł?
Do inka. Dziury to jedna sprawa Druga to język pismaka . Jad i złośliwości nie są potrzebne . Po trzecie ten typ odwodnienia zwany liniowym nie za bardzo sprawdza się przy większym obciążeniu
W doopie mam, czy ty masz nadzieję, czy jesteś przy nadziei. Pewnie jesteś frędzlem z podstawówki, który swoje marzenia związane z kobietami spełnia, przedstawiając się jako kobieta. Ręka cię nie boli, frędzlu?
Poziom języka w tych artykułach to dno. Nie da się tego czytać. Ktoś u Was po znajomości dostał posadę? Studentów za ciepły obiad zatrudniacie do pisania tego? Chociaż…wróć. Oni nawet na pierwszym roku reprezentowali by wyższy poziom. Nikt Wam tego nie moderuje? Przecież to gołym okiem widać, że coś jest nie tak!
Skończy się jak się władze w ratuszu zmienia
To przyjechała prywatna firma czy służby miejskie? Swoją drogą to te fiaty były nie do zajechania:)
Zbyt malo zaplacono im to ujowo zrobili proste
A co model czy marka auta ma do tego kto jakim jest fachowcem . Może Lamborghini mieli przyjechać.
przeciez to cale przedsiebiorstwo to banda lesnych dziadyg kreci sie tylko dlatego ze maja wielkie brzuchy
Na aleji jp zjeżdżając z wiadukty w stronę galerii sudeckiej też jest w jezdni studzienka, która co kilka miesięcy się zarywa. Czy w tym mieście nie ma kogoś kto potrafi naprawić to na stałe?
Prawda.
Przecież ta ulica dopiero co była wyremontowana, więc dlaczego to się wszystko sypie? Nie ma na to żadnej gwarancji?
Fiata Seicento , proszę w to nie mieszać:)
Wystarczy wymienić na odwodnienie prefabrykowane szczelinowe i po kłopocie.
Co było w projekcie to założyli a że projekty robili nieudaczniki to drugie, bo na studia związane z budownictwem szły odpady z innych kierunków.
Wydaje mi się, że tylko wlany beton w końcu załatwi sprawę. Zakład, że tak się skończy naprawa tych rynien odwodnieniowych.
To byli tak samo dobrzy fachowcy jak z autora tego bełkotu jest dobry dziennikarz. Może chociaż matury z polskiego żądajcie od autorów publikacji na tym wyrobie portalopodobnym.
Taki jesteś mądry, a nie wiesz o istnieniu przecinków.
"Kilka dni temu, po tym jak w miejscu, w którym znajduje się niebezpieczeństwo na drodze interweniowali policjanci do naprawy przyjechali fachowcy Fiatem Seicento." - wy naprawdę zatrudniacie uczniów z podstawówki!
...ale mam nadzieję że zrozumiałeś o czym jest artykuł?
Do inka. Dziury to jedna sprawa Druga to język pismaka . Jad i złośliwości nie są potrzebne . Po trzecie ten typ odwodnienia zwany liniowym nie za bardzo sprawdza się przy większym obciążeniu