43- letni mężczyzna w sposób brutalny znęcał się nad swoim psem. Jako pierwsi interweniowali sąsiedzi - wyrwali z rąk mężczyzny siekierę i powiadomili służby.
Do przemocy 43- latka doszło w Wojcieszowie. Zaniepokojeni słyszanymi piskami sąsiedzi interweniowali względem kata wyrywając mu z ręki siekierę. W drugiej ręce mężczyzna trzymał psa, dusząc go. Sąsiedzi po pierwszej interwencji powiadomili o sytuacji policję, która po przybyciu na miejsce zdarzenia zatrzymała sprawcę znęcania się nad zwierzęciem. Mężczyzna był bardzo pijany, po badaniu na zawartość alkoholu w organizmie okazało się, że miał 2 promile.
Piesek był mocno ranny, z wielu części ciała ciekła mu krew. Miał widoczne rany na pyszczku.
Gratulujemy odwagi sąsiadom, którzy pomimo faktu, że mężczyzna był bardzo agresywny również w stosunku do nich podjęli się rozdzielenia zwierzęcia od oprawcy. Gdyby nie ich odwaga i poświęcenie, pies mógłby już nie żyć. Zwierzę trafiło do schroniska. Mamy nadzieję, że już nigdy nie spotka go tak nieludzkie zachowanie ze strony człowieka.
Niestety skala problemu dotyczącego znęcania się nad zwierzętami jest nie do opisania. Wskazuje na to chociażby Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt, który za pośrednictwem profili w mediach społecznościowych ukazuje ilość katowanych zwierząt.
# Mężczyzna katował psa. Gdyby nie interwencja sąsiadów pies mógł nie przeżyć
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No rzeczywiście DIOZ i inspektorek w chińskim mundurku,to wiarygodne źródło informacji.
Zapytajcie Kondzia, ile on zwierząt zakatował.
Myślisz fiu.cie, że jak piszesz pod dwoma nickami, to nikt cię nie pozna?
Polak. Katolyk rzymski.
Kto to może mu wpie…ic tak na przyszłość
Krym fiu..e.Sam jesteś fiu..m.Prawda cię boli?Koniec DIOZu blisko.
Jaja mu obciąć i włożyć do.jego ryja.
No rzeczywiście DIOZ i inspektorek w chińskim mundurku,to wiarygodne źródło informacji.
Zapytajcie Kondzia, ile on zwierząt zakatował.
Myślisz fiu.cie, że jak piszesz pod dwoma nickami, to nikt cię nie pozna?