We wtorek wieczorem na posesję prywatną przy ulicy Sudeckiej w Jeleniej Górze dostał się koziołek. Spędził tam sporo czasu, spodobało mu się i nie chciał wyjść z firmowego placu.
Na osiedlu Czarne w Jeleniej Górze rozegrała się ciekawa historia, której głównym bohaterem był koziołek.
We wtorkowy wieczór koziołek dostał się na teren ogrodzonej posesji przez otwartą bramę, zadomowił się i korzystał z dużego placu. Kiedy klienci oglądali pomniki koziołek chodził razem z nimi.
Właściciele obiektu zorientowali się, że mają nietypowego gościa i wyszli do niego. Okazało się, że koziołek jest bardzo przyjazny i bez żadnych ograniczeń podszedł do ludzi i spędzał czas w ich towarzystwie. Właściciele posesji, którą upodobał sobie koziołek mając na uwadze posturę i masę jego ciała - wskazywała na to, że zwierzę mogło być nieco wygłodzone - wyedukowali się w temacie diety tego typu zwierząt i dokarmili go. Jak widać na zdjęciu, koziołek nie tylko w ludziach odnalazł przyjaciół. Doskonale dogadywał się również z małym pieskiem - Yorkiem.

Sceny w tej historii przypominają bajkę, ponieważ koziołek na tyle zaprzyjaźnił się z właścicielami posesji, że gdy Ci chcieli go złapać na smyczkę, aby odwieźć do miejsca, gdzie ktoś mógłby się nim profesjonalnie zająć, ten uciekał i nie chciał dać się złapać. Bawił się w kotka i myszkę. Proces łapania zwierzaka trwał niemal 3 godziny!
Finał tej historii jest taki, że na następny dzień na miejsce przyszedł hodowca kóz, który zabrał zwierzę, aby otoczyć je opieką.

# Jelenia Góra : Historia koziołka wędrowca
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Taki koziołek jest mądrzejszy od pis.owca.
I nieokrzesanej kobyły.
Najlepszy artykuł od wielu miesięcy!
Taki koziołek jest mądrzejszy od pis.owca.
I nieokrzesanej kobyły.
Najlepszy artykuł od wielu miesięcy!