Jadowitego pająka znalazł kierowca autobusu MZK, który postanowił skorzystać z toalety.
Do zdarzenia doszło przy ulicy Podchorążych. Kierowca wchodząc do toalety, w rogu pomieszczenia zauważył pająka.
Nie wiedząc, jaki to gatunek, złapał go do pojemnika i zawiadomił Straż Miejską, która ustaliła gatunek pajęczaka Okazał się być nim tygrzyk paskowany.
Pająk ten żyje najliczniej na południu Polski, a dawniej objęty był ochroną prawną. Jest to gatunek pająka sieciowego z rodziny krzyżakowatych. Tygrzyk należy do grupy pająków jadowitych, ale niebezpieczny jest tylko dla osób uczulonych na jad. Jad tygrzyka może wywołać poważne reakcje alergiczne, które trzeba długo leczyć antybiotykami i sterydami. Pogryzienia są bolesne, porównywalne z użądleniem przez szerszenia. Nieleczone mogą skończyć się martwicą tkanek. Tygrzyki trafiły do Polski stosunkowo niedawno, z południa Europy. Na początku widziane były tylko w dorzeczach Odry, ale wkrótce rozprzestrzeniły się po całym kraju. Lubią podmokłe lasy, łąki i przydrożne trawy. Coraz częściej możne je jednak spotkać w miastach. Są charakterystyczne, ich żółto-czarne odwłoki podobne są do umaszczenia do osy.
Pająk został przewieziony przez strażników miejskich do schroniska dla małych zwierząt i tam pozostawiony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pewnie wstąpił na "dwójkę ",widać, że higiena u niego jest na pierwszym miejscu, byle gdzie nie będzie się załatwiał. :) U mnie koło domu jest tego sporo, szczególnie na wysokiej, nie koszonej trawie , jak będą takie zimy to więcej egzotyki z południa Europy zobaczymy. Niby żadna sensacja ale dobrze wiedzieć, że jest coś takiego w naszym otoczeniu i co nam grozi, szczególnie dzieciom.
kapciem go..
Gdyby ten pająk nie był jadowity, to by była prawdziwa sensacja
Naprawdę nie macie już o czym pisać? Może będziecie informować o każdej osie spotkanej w mieście, bo to tak samo groźne.
nie rozumiem, a po co do schroniska, jeżeli wyraźnie bylo napisane, że żyją w Polsce dość licznie...
Takiego pająka miałam na tarasie.
Myślę, że to nie taki błahy temat, tych pajaków jest coraz więcej, bo u mnie było ich już kilka przez kilka lat.Jest na prawdę duży.
tygrzyk paskowany jest nie jest niebezpieczny dla człowieka.
Pewnie wstąpił na "dwójkę ",widać, że higiena u niego jest na pierwszym miejscu, byle gdzie nie będzie się załatwiał. :) U mnie koło domu jest tego sporo, szczególnie na wysokiej, nie koszonej trawie , jak będą takie zimy to więcej egzotyki z południa Europy zobaczymy. Niby żadna sensacja ale dobrze wiedzieć, że jest coś takiego w naszym otoczeniu i co nam grozi, szczególnie dzieciom.
kapciem go..
Gdyby ten pająk nie był jadowity, to by była prawdziwa sensacja