Wczoraj w świetlicy wiejskiej w Błażkowej odbyło się spotkanie, na którym poruszono temat zasad bezpieczeństwa przy spotkaniu z wilkiem, który wciąż widywany jest przez kierowców jadących trasą z Kamiennej Góry do Kowar.
W okolicach wsi Błażkowa i Przełęczy Kowarskiej często widywany jest samotny wilk. Informacja o ataku na ludzi obiegła krajowe media i spowodowała pobudzenie odczucia strachu u mieszkańców. Wczoraj w świetlicy wiejskiej w Błażkowej odbyło się spotkanie zorganizowane w celu uspokojenia osób mieszkających w okolicy. Jak czytamy na portalu Muzyczne Radio w świetlicy w Błażkowej została przeprowadzona prelekcja dotycząca zasad bezpieczeństwa przy spotkaniu z niebezpiecznym zwierzęciem. Podczas spotkania poruszono również kwestię choroby wilka spotykanego na trasie z Kamiennej Góry do Kowar. Oznajmiono, że jest to osobnik chorujący na świerzbowca. Choroba ta powoduje utratę sierści u zwierzęcia, co skutkuje swędzeniem. Wilk wygryza i drapie miejsca, na których utracił sierść powodując rany i okaleczenia, które są bezpośrednim źródłem cierpienia wilka. Ten osobnik jest nieobliczalny i w żadnym wypadku nie należy do niego podchodzić.
Jak twierdzą specjaliści, wilk z Blażkowej niedługo sam „padnie”. Niestety dzieje się to dość często i właśnie ze względu na ten fakt zwierzęta te są pod ochroną.
# Wilk wciąż widywany przez kierowców
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak, tak, zanim ten wilk padnie to na swojej drodze spotka Czerwonego Kapturka i dopiero będzie rozpacz i dramat.
Nie będzie dramatu. Czerwony Kapturek daje regularnie w szyję od dwóch lat, więc urodzenie wilkołaka możemy wykluczyć.
Czerwony kapturek raczej od dawna daje wilkom du.py, więc jej nic nie grozi.
W Kowarach na wichrowej równi wczoraj jakiegoś gościa z psem atakował ten wilk.
Czy aby ten typ wcześniej nie dał w szyję?
Wyłapać i wypuścić na Nowogrodzkiej.
Odstrzelić, rozjechać... cokolwiek Wszędzie do około państwa dbają o odpowiednią ilość wilków w lasach ale niee, u nas musza w lesie zostać same wilki ????????
czsza siem nat tym pohylic
Ja tak widzę tego co podpisuje się 8*.
Tak, tak, zanim ten wilk padnie to na swojej drodze spotka Czerwonego Kapturka i dopiero będzie rozpacz i dramat.
Nie będzie dramatu. Czerwony Kapturek daje regularnie w szyję od dwóch lat, więc urodzenie wilkołaka możemy wykluczyć.
Czerwony kapturek raczej od dawna daje wilkom du.py, więc jej nic nie grozi.