Internauci postępując zgodnie z zaleceniami wchodzą na stronę czysteizery.pl. Niestety zamiast informacji o możliwości wymiany pieca widzą nagość i treści tylko dla dorosłych. Tak, strona urzędu kieruje na stronę z treściami pornograficznymi.
Sprawa wydaje się być już przedawniona, bowiem owy projekt funkcjonował 3 lata temu. Jednak internauci, którzy chcieliby dowiedzieć się o szczegółach realizacji projektu spotkają się ze zdecydowanie inną stroną niż tą, której oczekiwali. Na oficjalnym Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Świeradów - Zdrój znajduje się zakładka „niska emisja”. Po kliknięciu w nią internauta zostanie przekierowany do strony ze szczegółami dotyczącymi projektu Czyste Izery. Na podstronie widnieje jasny komunikat - „Więcej szczegółów na stronie czysteizery.pl". Po wejściu na stronę okazuje się, że jej zawartość stanowią nie informacje o niskiej emisji w regionie, a treści pornograficzne przeznaczone tylko dla osób dorosłych.
Na nagraniu w artykule widać co czeka internautę, który postanowi dowiedzieć się co słychać na BIP-ie Świeradowa - Zdroju i gminy Leśna.
Źródło informacji - lwowecki.info
# Urzędowa strona z przekierowaniem do treści pornograficznych? Zobacz nagranie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No co? Dowiadują się że zostali wyru..ani.
"bowiem owy projekt" - ÓW projekt, owa to jest kobieta. Jak masz z tym problem, to napisz "ten projekt".
Dokładnie właśnie TAK!!!
Podobnie "półtorej roku" nagminnie słyszane też wywołuje we mnie drgawki :((( Są to straszne doznania :(
a zglaszaliscie to wlascicielowi strony czy tylko bijecie piane dla zasiegow?
W 26 sekundzie filmiku widać napis "Wersja nieaktualna". Pewnie domena wygasła, wykupił ją ktoś inny i dał przekierowanie do takiej strony a nie innej. Przecież nikt nie będzie dokumentów modyfikował.
Sprawa jest banalnie prosta. Domena z końcówką .pl kosztuje zwykle od ponad 100 do kilkaset zł rocznie i wymaga odnowienia i opłacenia co rok. Organizator programu wykupił domenę. Przez czas trwania programu opłacał ją i utrzymywał w należytej funkcjonalności. Po wygaśnięciu programu porzucił ją. Domena trafiła na rynek ponownie i mógł ją kupić każdy. Ktoś to najwyraźniej zrobił i podpiął tam treści, na jakie miał ochotę. Urząd nic tu nie zawinił. Jedyne, co urząd powinien zrobić, to upewnić się, że żadne odnośniki z BIP lub innych stron miasta nie prowadzą już do tej nieaktywnej strony. Jeżeli ktoś prowadzi stronę urzędu schludnie i w sposób zorganizowany, to wyszukanie takich linków zajmuje chwilę. Co innego, jeśli jest bałagan, a na stronie miasta zalegają stare treści, które są już nieaktualne. Wtedy pojawiają się tego typu problemy. Innego sposobu rozwiązania problemu raczej nie widzę. Przecież nierozsądne by było, gdyby urząd płacił za wykupioną domenę i utrzymywał ją w nieskończoność, marnując nasze pieniądze. Innym rozwiązaniem mogło być podpięcie strony programu pod już istniejącą i działającą domenę, na przykład tą ze stroną urzędu miasta. Ale wówczas adres strony nie byłby taki chwytliwy i łatwy do zapamiętania.
No co? Dowiadują się że zostali wyru..ani.
"bowiem owy projekt" - ÓW projekt, owa to jest kobieta. Jak masz z tym problem, to napisz "ten projekt".
Dokładnie właśnie TAK!!!