O karkonoskich zasobach wody rozmawiali wczoraj (19.10) w Szklarskiej Porębie dolnośląscy naukowcy i samorządowcy z regionu jeleniogórskiego.
Doświadczenia ostatniego lata pokazały, że także w Karkonoszach może brakować wody. Boleśnie odczuł to min. Karpacz, kiedy podczas fali upałów wyschły górskie strumienie zasilające ujęcie wody. Rozwiązaniem dla takich problemów jest przechwytywanie wody odpływającej z gór, poprzez budowę zbiorników retencyjnych. Na to potrzebna jest przede wszystkim zdecydowana wola samorządów oraz relatywnie duże pieniądze.
Wiele lat się tylko mówiło o problemie ale nic z nim nie robiło. To już jest ostatni gwizdek. Trzeba skończyć z polemiką a zacząć działania. Retencja to jest pewne żródło zasilania miasta w wodę a zimą dla dośnieżania tras i takie iniwestycje w Karpaczu bedą.
- deklarował Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza.
W Szklarskiej Porębie takich problemów jak w Karpaczu z zasobami wody nie było. Największym problemem w mieście pod Szrenicą pozostaje cena wody, będąca pokłosiem zrealizowanej przez Karkonoski System Wodociągów i Kanalizacji inwestycji wodno - kanalizacyjnej. Wysokiemu pułapowi taryfy za wodę i ścieki w Szklarskiej Porębie, nie mógł się nadziwić Henryk Marszałek hydrolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
MW - szacun - dotychczas nikt na to nie wpadł - i po co te rady i spędy, skoro znalazłeś jedyne słuszne rozwiazanie :)
może wycinka kolejnych hektarów lasów i zabetonowanie terenu przez deweloperów pomoże !
Ja wódy nie pijam
wystarczy odtworzyć istniejącą poniemiecką infrastrukturę zniszczoną po wojnie i będzie jak kiedyś, normalnie ...
Może czas odkurzyć projekty hydrologiczne z czasów PRLu. Nie musicie się wysilać wystarczy dopracować i uwzględnić nowe technologie i materialy.
MW - szacun - dotychczas nikt na to nie wpadł - i po co te rady i spędy, skoro znalazłeś jedyne słuszne rozwiazanie :)
może wycinka kolejnych hektarów lasów i zabetonowanie terenu przez deweloperów pomoże !
Ja wódy nie pijam