Reklama

Szklarska Poręba - Czy samorząd pogrąża się w chaosie ?

15/09/2019 16:34

Czy budżet miasta będzie zagrożony ? Czy zabraknie 2 milionów na inwestycje ? Rada miasta uchyla własne uchwały. Dlaczego ?

Piątek trzynastego

Zwołana na piątek 13 września na godzinę 13., nadzwyczajna sesja Rady Miasta w Szklarskiej Porębie miała burzliwy przebieg. I to pomimo, że w porządku obrad znalazły się tylko dwie uchwały. Obie dotyczyły uchylenia podjętych wcześniej uchwał w sprawie sprzedaży miejskich działek przy ulicy Izerskiej.

Spór o sprzedaż miejskich gruntów  przy ulicy Izerskiej trwał od czerwca br. Choć teren był przygotowywany do sprzedaży od 2012 r. (pierwszy wniosek o przygotowanie do zbycia działek w tym terenie wpłynął w czerwcu 2012 r.). Ostatecznie nieruchomość została przeznaczona do sprzedaży w tegorocznym planie budżetowym, przyjętym przez obecną radę. Jednak w pewnym momencie sprawa utknęła.

Reklama

Izerski serial

Część radnych konsekwentnie starała się realizować działania według planu budżetu na rok 2019. Jednak ośmioro radnych zaczęło się opierać, początkowo wskazując, że miasto sprzedaje kolejne tereny pod apartamentowce. Nie jest to zgodne z prawdą, bowiem co podkreślają pracownicy Urzędu Miejskiego, obowiązujący na tym terenie Plan Miejscowy taką zabudowę wyklucza, dopuszczając jedynie mieszkalno - pensjonatową.

Ostatecznie na czerwcowej sesji przyjęto uchwałę w sprawie sprzedaży jednej z działek. Pozostałe jednak zdjęto z porządku obrad, by już na lipcowej sesji je odrzucić. Z kolei w sierpniu w niecodziennych okolicznościach przyjęta została uchwała dotycząca sprzedaży działki wraz z pustostanem. Kuriozalna pomyłka radnego.

Reklama

Na piątkowej sesji zwołanej w dość szybkim bo dwudniowym trybie, obie uchwały zaplanowano do uchylenia. Właśnie o pośpiech w zwołaniu sesji, o merytoryczne uzasadnienie uchwał pytał już na początku obrad radny Rafał Wróblewski :

Jednak w zasadzie na swoje pytania nie otrzymał odpowiedzi aż do końca sesji. 

Co się zmieniło od czerwca ?

Wnioskodawcy ( radni Lichocki, Michałków, Hochół, Kozioł i Wiater) swoje stanowisko ograniczyli do lakonicznego uzasadnienia, iż uchwały należy uchylić: z uwagi na niewystarczające przygotowanie terenu przeznaczanego pod zabudowę pod kątem infrastrukturalnym, tj. na zbyt wąska drogę bez pobocza w przebiegu ulicy Izerskiej. Pozostawienie tych działek we władaniu miasta zapobiegnie dalszemu pogłębianiu się podstawowych problemów komunikacyjnych i infrastrukturalnych miasta. oraz kolejnym zobowiązaniom w postaci remontu drogi dojazdowej, od ulicy Izerskiej do tej działki, która na chwilę obecną jest w fatalnym stanie technicznym.

Reklama

Radny Michałków dodał jeszcze od siebie, że zmieniło się (od czasu przyjęcia uchwały - przyp.red.) tyle, że miasto ma niewydolną oczyszczalnię ścieków, brakuje gazu w mieście, droga jest w złym stanie a sytuacja budżetowa miasta jest na tyle dobra, że po rozmowie z panią skarbnik, uważa, iż na chwilę obecną te pieniądze ze sprzedaży miastu nie są potrzebne (sic!)

- Czyli mam rozumieć, że 27 czerwca tych problemów nie było ? - pytał retorycznie radny Wróblewski.

Z tezami radnego Michałkowa nie zgodziła się również skarbnik miasta Pani Agata Skowrońska - Juralewicz, wskazując, że pieniądze ze sprzedaży są zaplanowane w tegorocznym budżecie a więc faktycznie zaangażowane. I jeśli te środki ze sprzedaży nie wpłyną do budżetu trzeba będzie na zadania inwestycyjne znaleźć inne źródło finansowania.

Reklama

Więc zadłużymy miasto

Receptę na to przedstawił radny Piotr Kozioł, który stwierdził, że alternatywą dla pozyskania środków może być.... zadłużenie miasta np. przez planowaną emisję obligacji.

- To po to przez cała poprzednią kadencję oddłużaliśmy miasto ? - pytał z kolei burmistrz Mirosław Graf. W 2014 było to 13 milionów teraz jest 8 milionów. Dziś jednak ograniczając dochody ograniczacie jednocześnie możliwość rozwiązywania tych problemów infrastrukturalnych, czy komunikacyjnych jakie pozostawiły nam poprzednie samorządy a na które dziś zwracacie uwagę - dodawał burmistrz.

Reklama

Krzysztof Jahn mówi jak jest

Bardziej bezceremonialny w słowach był radny Krzysztof Jahn, który zarzucił wnioskodawcom wprost, działanie na szkodę miasta byle tylko zaszkodzić burmistrzowi :

Kro wprowadza chaos ?

Mówiono również o wprowadzaniu chaosu w poczynania samorządu. Miasto poniosło bowiem już pewne koszty przygotowując tereny do sprzedaży ; m.in zlecone wyceny, zamówiono ogłoszenia, dokonano podziału geodezyjnego. W sumie koszty przekroczyły kwotę 20 tysięcy złotych. Takie zachowanie - a więc zmienianie w krótkim czasie uchwał, decyzji spowoduje paraliż pracy referatu nieruchomości.

Reklama

A nie tak dawno grupa radnych która zagłosowała przeciwko udzieleniu wotum zaufania burmistrzowi, uzasadniając tą decyzję zarzucała burmistrzowi, że decyzje podejmowane na bieżąco, chaotycznie, bez odniesienia do przemyślanej i długofalowej strategii. Teraz ten zarzut nabiera nowej aktualności. Bowiem z powodzeniem można go postawić właśnie radzie miasta - zauważył Mirosław Graf.

To nie jest demokracja

Rafał Wróblewski mówił z kolei, ze taka postawa nie ma nic wspólnego z demokracją :

Wnioskodawcy dyskusji już nie podejmowali, ograniczając się do wniosku formalnego o jej zakończenie a następnie wykorzystania przewagi głosów i przeforsowania uchwały (7 za, 4 przeciw, 1 wstrzymujący).

Reklama

Co powiedział wojewoda ?

Kolejna uchwała która miała być uchylona dotyczyła sprzedaży działki wraz z pustostanem. Podczas sierpniowej sesji była ona podjęta w bardzo nietypowy sposób. Bowiem radny Kozioł pomylił się podczas głosowania i zagłosował za będąc jednocześnie przeciw. Kuriozalna pomyłka radnego.

Tu dyskusja rozpoczęła się od pytań dotyczących stanowiska wojewody odnośnie feralnego zdaniem niektórych radnych głosowania. Zarzucano przy tym przewodniczącej Małgorzacie Drużkowskiej złamanie zasad prowadzenia sesji a nawet prawa, bowiem nie dopuściła ona do reasumpcji głosowania. Pytany wprost radny Kozioł twierdził, że z odpowiedzią się nie zapoznał, i nie wie czy takowa już wpłynęła. Tymczasem odpowiedź wojewody czekała na pana radnego w Biurze Rady. Miał ją też otrzymać drogą meilową. To o tyle istotne, że wojewoda nie dopatrzył się uchybień w braku powtórzenia głosowania. Więc  wszystko odbyło się zgodnie z prawem. I właśnie o przestrzeganiu prawa mówił burmistrz Mirosław Graf apelując jednocześnie do radnych o rozsądek :

Reklama

Kłopotliwy pustostan

I po raz kolejny pojawiły się pytania co dalej zrobić z pustostanem, którego część radnych (wnioskodawcy) nie chce sprzedawać ? Kto ma ponieść koszty jego zabezpieczenia bądź rozbiórki. Ponownie argumentowano, że gospodarowanie gminnymi nieruchomościami opierać się powinno na generowaniu zysków a więc takim postępowaniu aby miejskie nieruchomości przynosiły dochód a nie leżały odłogiem. Brak sprzedaży z równoczesnym brakiem wskazania skąd znaleźć środki na pokrycie brakującej kwoty, na zabezpieczenie środków własnych to hamowanie rozwoju miasta oraz oczekiwanie na spadek wartości terenu - zwracał na to uwagę radny Jahn, konsekwentnie pytając czy wnioskodawcy są gotowi te wszystkie koszty ponieść. - Tak lekko przychodzi wam zmiana uchwały, tak ochoczo chcecie zadłużać miasto, to wskażcie źródła finansowania.

Reklama

Bez odpowiedzi pozostały pytania dlaczego gmina nie ma skorzystać na tym, że : ceny za grunty są w chwili obecnej bardzo atrakcyjne a Szklarska Poręba cieszy się zainteresowaniem inwestorów? Czy miejskie grunty należy sprzedawać po tym jak skończy się dobra koniunktura?

Manipulacja obradami ?

Ponieważ ponownie dyskusja przybierała w zasadzie niekorzystny dla wnioskodawców obrót, prowadzący obrady radny Przybylski zasugerował aby może ktoś z radnych złożył wniosek o ....zamknięcie dyskusji.

I tym razem radny Jahn był niemal bezlitosny, zarzucając prowadzącemu sesję manipulowanie obradami :

Reklama

Oczywiście wniosek o zamknięcie dyskusji zaraz się pojawił. Po czym zagłosowano po myśli milczącej większości.

Pełny zapis sesji dostępny jest : TUTAJ

Szklarska Poręba - Czy samorząd pogrąża się w chaosie ?

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dron - niezalogowany 2019-09-15 19:11:55

    Sytuacja była do przewidzenia,przed miastem stoi szereg problemów szczególnie w zakresie infrastruktury,stagnacja ze strony burmistrzów w działaniu powoduje aktywność radnych.Poza tym mieszkańcy mają już dosyć apartamentowców no i dziur w ulicach spowodowanych przejazdami 30 tonowych ciężarówek z materiałem budowlanym.Zaznaczyłem burmistrzów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-15 20:09:07

    Apartamentowce są jak baba jaga do straszenia małych dzieci. Na działce przy Izerskiej nie mogą powstać bo to wyklucza Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Aktywność polegająca na blokowaniu miejskich inwestycji to żadna aktywność. To demolowanie miasta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-15 20:55:35

    Jeśli tacy radni jak Lichocki, Hochół, Popłoński czy Wiater którzy w poprzednich kadencjach po dyktando burmistrza Sokolińskiego bezrefleksyjnie zgadzali sie na zabudowywanie miasta apartamentowcami, dziś biora sprawy w soje ręce to bedzie koniec tego miasta. Przecież to im zawdzięczamy większość dzisiejszych problemów infrastrukturalnych czy komunikacyjnych. Kto wpuścił do miasta Blue Muontain, Zdrojova Inwest, Platninium, Norweską Dolinę czyli tysiące samochodów i ludzi? Dziś "zatroskani dobrem miasta"....oskarżają o wszystko Grafa. A gdzie byli kiedy się to wszystko działo? Gdzie był ich rozsądek, zdolność przewidywania czy planowania ? W księgarni na Jedności Narodu ? @dron - Juz chyba za długo mieszkasz poza Szklarską że ci to wszystko z głowy wyleciało.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości