W piątek 11 czerwca o godzinie 9.00 będziemy montować na Śnieżce i na Równi pod Śnieżką siatki chroniące wysokogórskie, unikalne murawy przed wydeptywaniem i wylegiwaniem przez turystów - informuje Karkonoski Park Narodowy.
Niektórych tamtejszych roślin nie ma w żadnym innym miejscu na świecie. Nie tylko rośliny cierpią. Zwierzęta tracą unikalne siedliska, a nawet układanie piramid z kamieni niszczy naturalną, powstająca od dziesiątków tysięcy lat strukturę okrywy szczytu.
Śnieżka, najwyższy szczyt Sudetów, całego historycznego Śląska i całych Czech to symboliczna góra. Najwyższa i jednocześnie łatwo dostępna. Przyrodniczo wyjątkowa i zadeptywana każdego dnia przez tysiące ludzi. W sezonie letnim odwiedza ją 8-9 tys. pieszych. Do tego 2,4 tys. może wjechać kolejką gondolową.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No niestety, u ojców na wsi też musielim grodzić dla bydła...
Jeżeli teren jest nieogrodzony i nieoznakowany jako prywatny to chyba logiczne że można tam sobie wejść, nikt nie będzie szukał u notariusza do kogo należy kawałek jakiejś łąki żeby położyć się na trawie i nie ma co tu wyzywać ludzi od bydła.
Szanowny Panie Wojciechu! Obawiam się, że myli Pan np. tereny pod Gubałówką - z terenem Karkonoskiego Parku Narodowego...
On nie skumał, szkoda "klikać"...
Dla dobra przyrody, wystarczy zamknąć na lato kolejkę na Kopę.
Zaczynamy od szumu medialnego,następnie zasieki,finał będzie taki że,postawią szlaban niby ograniczą ilość osób które dziennie mogą wejść na górę,i wprowadzą dodatkowe opłaty za tzw. udostępnienie walorów przyrodniczych. Także turysta na dole kupi bilet za wstęp.natomiast pod Śnieżką kupi drugi bilet za udostępnienie, cały ten cyrk jest robiony po to aby od ludzkości wyciągnąć kolejne pieniądze ,nie ma to nic wspólnego z ochroną przyrody pazerność Pana dyrektora KPN jest nieograniczona,ale czy to wystarczy na zakończenie budowy pałacu.???
No niestety, u ojców na wsi też musielim grodzić dla bydła...
Jeżeli teren jest nieogrodzony i nieoznakowany jako prywatny to chyba logiczne że można tam sobie wejść, nikt nie będzie szukał u notariusza do kogo należy kawałek jakiejś łąki żeby położyć się na trawie i nie ma co tu wyzywać ludzi od bydła.
Szanowny Panie Wojciechu! Obawiam się, że myli Pan np. tereny pod Gubałówką - z terenem Karkonoskiego Parku Narodowego...