Karpacz - jeden z największych kurortów w kotlinie jeleniogórskiej podzielił los Szklarskiej Poręby.
Zakorkowane drogi w Karpaczu
I chodzi tu niestety głównie o zakorkowane drogi. Zarówno te w centrum miasta jak i dojazdowe. Sznur samochodów stoi już kilkaset metrów powyżej ronda w Miłkowie. W samym centrum miasta ruch praktycznie stoi, a znalezienie miejsca parkingowego graniczy z cudem. Taki stan rzeczy związany jest z feriami zimowymi województwa dolnośląskiego i prawdziwym najazdem turystów. Obłożenie hoteli w mieście pod Śnieżką sięga 100 procent. Wielu amatorów białego szaleństwa przyjeżdża do Karpacza by szusować na stokach narciarskich. Słoneczna pogoda zachęca do spacerów i spędzania czasu na świeżym powietrzu. Karpacz to także doskonała baza wypadowa dla tych, którzy chcą (mimo trudnych warunków) wędrować w górach.
Podobnie jest w Szklarskiej Porębie. Korki zaczynają się już od ulicy 1 Maja. Dojazd do wyciągu Ski Arena Szrenica może zająć naprawdę dużo czasu. Wszystkim wybierającym się do Karpacza lub Szklarskiej Poręby zalecamy jazdę w godzinach porannych, kiedy ruch samochodowy nie jest tak intensywny.
fot. Kapracz - nadesłane przez użytkowników kanału jelenia112 w aplikacji ZELLO.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdyby turyści nie zwiedzali miasta w samochodzie jadąc 20km/h pod górkę to nie było by tych korków no i druga sprawa gdyby potrafili jeździć :/
Więcej apartamentowców niech zbudują
"turyści" zamiast wyjść na nózkach i pozwiedzać to wolą w autku 10km/h jechać i oglądać krajobraz no i do tego nie daj boże jakaś górka będzie to i zapach spalonego sprzęgła umili wszystkim zwiedzanie xD
Ferie w Szklarskiej. Dojazd do wyciągu 1.5 h w korku bo nikt w tym mieście nie panuje nad sytuacją na drodze. Straż Miejska zamiast zamykać ruch do górnych parkingów gdy są zapełnione to siedzą w aucie na parkingu dla autobusów i udają że ciężko pracują. MASAKRA!!!
Jeżdżą samochodami, bo chodniki nie odśnieżane i pewnie przejść się nie da.
Jakby były normalne drogi to nie byłoby problemu, a że żyjemy w bangladeszu europy, to mamy wiecznie te same problemy...........
Zakorkowane? To fakt i ktoś w końcu powinien coś w tym kierunku zrobić. Hmm a turyści zamiast spacerować to spacerują prowadząc samochód i dziwota, że jest jak jest. Najgorsze jest to że wiedzą jak jeździ się u siebie, a przyjeżdżają do innego miasta i zachowują się jakby zapomnieli jak prowadzi się auto. Ludzie zastanówcie się co robicie. To jest chore naprawdę, może wladze zadziałają w tym kierunku i moim zdaniem za tak wolną jazdę powinny być mandaty!
A jest takie proste rozwiazanie, do miasta wpuszac tylko auta turystow, ktorzy maja rezerwacje noclegu. Hotele powinny miec obowiazek posiadania miejsc parkingowych w ilosci minimum 75% liczby pokoii, a dla tych, ktorzy jada tylko na narty, wybudowac pozadne parkingi na wjadach do kurortow i zapewnic darmowa komunikacje skibusami pod wyciagi.
A Burmistrz Karpacza mówił ostatnio ze miasto jest przygotowane na taka ilość przyjeżdżających turystów.
Gdyby turyści nie zwiedzali miasta w samochodzie jadąc 20km/h pod górkę to nie było by tych korków no i druga sprawa gdyby potrafili jeździć :/
Więcej apartamentowców niech zbudują
"turyści" zamiast wyjść na nózkach i pozwiedzać to wolą w autku 10km/h jechać i oglądać krajobraz no i do tego nie daj boże jakaś górka będzie to i zapach spalonego sprzęgła umili wszystkim zwiedzanie xD