Ledwo stojąca rudera w środku wsi, to miejsce w którym od lat mieszka Zbigniew Światłowski ze Ścięgien.
Pan Zbigniew utrzymuje się z zasiłku wypłacanego przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Podgórzynie. 317 zł miesięcznie nie starcza nawet na najskromniejsze potrzeby. W domu od pół roku nie ma już prądu, został odcięty w związku z zaległością w granicach 200 zł. Za oknami zima a z opałem też krucho. Trochę zebranych gałęzi musi wystarczyć żeby przetrwać mrozy. Mimo trudnych warunków niespecjalnie uskarża się na swój los. Kłopoty zaczęły się wraz z grupowymi zwolnieniami w kowarskiej Fabryce Dywanów w której przepracował 30 lat. "Za późno pojechałem do Urzędu Pracy i przepadło mi prawo do zasiłku" - przyznaje szczerze. O pomoc też niespecjalnie się do tej pory ubiegał. "No, opał by się przydał ale w gminie mówią, że nie mają pieniędzy" - macha ręką.
Próby uzyskania pomocy żywnościowej w jeleniogórskich stowarzyszeniach grzęzną w biurokratycznych procedurach, na co zwraca uwagę Bogusław Benesz,mieszkaniec Miłkowa, który zainteresował nas tą sprawą.
W Gminnym Ośrodku Pomocy Społcznej w Podgórzynie przypadek Zbigniewa Światłowskiego jest znany, chociaż żadna z pracownic nie chciała z nami rozmawiać przed kamerą, a Pani kierownik jest na zwolnieniu lekarskim. Udało nam się ustalić, że jako podopieczny ośrodka jest objęty pomocą finansową. Otrzymuje zasiłek z puli środków Ministerstwa Pracy,Rodziny i Polityki Społecznej. Na pomoc w zakupie np. opału nie ma przewidzianych środków. Trudno oprzeć się wrażeniu panującego tu formalizmu i minimalizmu. GOPS rozdziela środki na zasiłki...i tyle. Na dalej idącą pomoc nie ma ani środków, ani pomysłu. Gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że sam podopieczny nie zgłasza potrzeb. Nie ma potrzeb, nie ma problemu. Z drugiej strony żeby zobaczyc jak żyje wystarczy go odwiedzić. Pracownik socjalny mówi,że taka wizyta miała miejsce w zeszłym roku. Pan Zbigniew twierdzi, że dawno.....
„Wiadomo...jak opiekuńcze są ustawy gminy...gmina nie pozwala cierpieć nędzy żadnemu z członków swoich, ociera łzy, odziewa nagich, karmi głodnych, bezdomnym daje dach nad głową, słabych wspiera...wiadomo młodość nie trwa wiecznie, siły opuszczają, choroba i bieda łamie, jest to powszechne prawo, któremu ulega cały świat. Ale nasza gmina podejmuje walkę z tym prawem...” (Maria Konopnicka „Miłosierdzie Gminy”).
Kto czytał tę nowelę ten pamięta, że powyższy cytat był tylko pustym frazesem, a gmina oddawała biedaków obcym rodzinom na przechowanie, za które płaciła, oczywiście jak najmniejszą stawkę. Cóż każda gmina chce zaoszczędzić a miłosierdzie też musi mieć swoje granice.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do kolegi "żart" Racja !!! Znam temat i gościa.... Mieszkam niedaleko...
Lepiej zajmijcie sie Anka...mieszka budynek wyżej od Zbycha....ona potrzebuje pomocy a nie on
kolego masz problem z ortografia i to strasznie
O prosze jak nagle wszyscy wszystko wiedzą o Zbyszku,nikt nie jest idealny TYLKO PAMIETAJCIE BARANY ŻE TO TEŻ JEST CZŁOWIEK
no i mamy lowce ucisnionych z milkowa takiego chyba lokalnego filantropa. zagrywka na gmine za wice ... ?
medal dac kolesiowi za postawe spoleczna a dziennikarzom z 24jgora "OSKARA" bo wywachali juz pierwsza afere za rzadow PIS !!
wlasnie a dlaczego nie ma pracy w fabryce dywanow??? bo zbysiu zachlal palke i za pijanstwo go zwolnili byl szanowanym w osp nawet skarbnikiem czemu go wywalili bo przepil pieniadze zebrane przez osp byl sznowanym mieszkancem wszyscy go lubili co sie zmienilo alkochol ostatnio byem swiadkiem jak zbysiu u kazika w sklepie kopowal 3 winka jak mowi ze nic nie potrzebuje to poco cala sprawa jest w sile wieku nie jest chory oprocz alkocholizmu nic mu nie dolega czemu nie pujdzie do pracy ostatnio w szkole podstawowej szukali woznego chyba potrafi odsniezac trawe skosic czy zarowke wkrecic bac krzeslo naprawic no ale kto przyjmie do pracy alkocholika piszecie czemu osp mu nie pomoze bo koledzy i co z tego nie raz mu pomagali i jak sie to skonczylo jak zawsze w sklepie u kazika naprawde nie zycze mu zle znam go ale sam se taki los zgotowal jezeli nic od gminy nie potrzebuje to widocznie sam doskonale sobie radzi i ciekawe ze nikt sie nie zajol wczesniej ta sprawom tylko musial mieszkaniec milkowa przyjechac do zbysia zeby naglosnic jego sytuacje a ile w milkowie jest osob w podobnej sytuacji a moze ten pan ma jakies korzysci z tego moze kase unijnom dostaje za to no coz zenada
A gdzie są radni, sołtys,a przede wszystkim koledzy przepraszam druhowie z OSP SCIEGNY.
Niech więcej pije będzie zdrowszy. Widać po mieszkaniu, że jest bardzo zajętym bezrobotnym bo nawet czasu posprzątać nie ma. Fakt opieka mało daje na fajki i alkohol, ale z tym to z pretensjami do Rządu.
dzis on a jutro mozesz byc TY w takiej potrzebie (brak pracy choroba itp)
Wiekszosc biednych mieszkancow Sciegien ma techniczne problemy z dotarciem gdziekolwiek po odebraniu zapomogi, przez 2 dni po otrzymaniu pieniedzy do tylu chodza po spozyciu...
A może zamiast pieniędzy, dawać takim ludziom bony żywnościowe i odzieżowe, to nie pójdzie na przelew. Panie z Opieki powinny częściej chodzić w teren, skąd wiedzą jak podopieczni żyją i czy im się faktycznie należą pieniądze co miesiąc.
Bieda biedą ale by ogarnąć chałupę nie trzeba wielkich pieniędzy. U mnie w piwnicy to sterylne warunki w porównaniu do tego co widać u tego gostka.
A może osoba która tą sytuacją pana Zbyszka tak się zainteresowała da dobry przykład i wspomoże tego człowieka??
Pomyśl co piszesz bo ja w dowodzie mam napisane ścięgny
Ze Ściegien jak już, ścięgna to można sobie naciagnąć :)
Przepraszam, ale w artykule ani materiale wideo nie jest ujęte, że Pan Zbigniew nie jest niezdolny do pracy. Może zamiast rozdawać pieniądze podatników i dawać je osobom bez pracy, gmina zainteresuje się aktywowaniem zawodowym takich ludzi ?
Szkoda, że zapomniał dodać, że większość otrzymywanych środków idzie na alkohol i tytoń. W dniu otrzymywania zasiłku do Zbyszka ściągają koledzy i się dzieje.Ja rozumiem, że warunki są fatalne i pomoc należy się jak najbardziej. Przede wszystkim dach i ściany trzeba jak najszybciej wyremontować bo przebywanie w tym domu grozi niebezpieczeństwem. Jedzenie tak, opał też. Ale przy tym gmina powinna monitorować sytuację czy faktycznie otrzymywana pomoc jest właściwie pożytkowana. Dobrze jest oskarżać gminę o zaniedbanie przedstawiając sytuacje tylko z jednej strony. Myślę, że gdybyście zrobili na prawdę rzetelny wywiad środowiskowy to od razu by wam powiedziano, że Zbyszek za kołnierz nie wylewa...A gdzie jest alkohol tam nie ma ani kasy, ani jedzenia, ani opału...
W tym problem,że opieka społeczna czuje się bez winy,bo człowiek jeszcze żyje i nie zamarzł-to przed zimą nie wiedzieli że nie ma opału?Jak stanie się tragedia,to wtedy będą głupio się tłumaczyć!
O pomoc też niespecjalnie się do tej pory ubiegał ... wiec w czym problem ?
Jak na fajki jest to nie może być źle
Do kolegi "żart" Racja !!! Znam temat i gościa.... Mieszkam niedaleko...
Lepiej zajmijcie sie Anka...mieszka budynek wyżej od Zbycha....ona potrzebuje pomocy a nie on
kolego masz problem z ortografia i to strasznie