Pomimo panującej pandemii oraz obowiązujących obostrzeń w Karpaczu i Szklarskiej Porębie w pierwszy noworoczny weekend turystów nie brakowało.
Od 28 grudnia do 17 stycznia w całej Polsce obowiązuje tzw. kwarantanna narodowa. Oznacza to, że zamknięte galerie handlowe, hotele i inne obiekty noclegowe, oraz obiekty sportowe i rekreacyjne - w tym przede wszystkim stoki narciarskie. Nie przeszkadzało to jednak tłumom turystów którzy witali Nowy Rok w górach lub postanowili pierwsze weekendowe dni 2021 roku spędzić w Karkonoszach. Prawdziwe oblężenie przeżywały stoki i górki na których zaroiło się od saneczkarzy.
Dziś nadszedł dzień powrotów i na drogach wyjazdowych z Karpacza i Szklarskiej Poręby zaroiło się od samochodów. Ruch na drodze krajowej nr 3 rósł w zasadzie z minuty na minutę by w końcu utworzyć ciągnący się kilometrami sznur samochodów. Największe natężenie występowało na odcinku gdzie łączyły się drogi z obu karkonoskich kurortów. Odcinek z Maciejowej do Bolkowa kierowcy pokonywali w wolnym tempie.
Korki na DK-3. Fala powrotów z Karkonoszy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
aha
A przecież branża turystyczna upadła znowu będzie płacz
nie mieli gdzie przenocować to musieli wrócić do domu, jutro przyjadą z powrotem, ot takie ekologiczne podejście do tematu
Na dodatek policyja od rana miesza wydechy podróżujących.
zdjęcia przesłać wszystkim parlamentarzystom z naszego regionu, by zabiegali o przedłużenie S5 do Jeleniej Góry!!!
Spokojnie, Mróz już załatwia helikopter dla Jeleniej Góry, także następna będzie droga zapewne
trzeba być ostatnim deb..... żeby pchać się w ten tłum, w Jakuszycach dochodziło do rękoczynów w bitwie o miejsca parkingowe, bydło i chamstwo.
i nie trzeba zmiany nazwy powiatu kto chciał trafic to trafił
A ponoć przedsiębiorcy z Karpacza liczą tylko straty i czeka ich fala bankructw??? A tutaj tłumy wracają, co na to burmistrz karpacza?
Czy zdajesz sobie sprawę, że Ci wszyscy turyści nie zostawili u nas pieniędzy? Zatankowali we Wrocławiu Zakupy i kanapki zrobili we Wrocławiu Nie kupili biletu na wyciąg Nie wynajęli instruktora Nie wynajęli nart Nie kupili obiadu w restauracji Nie kupili noclegu Nie zapłacili opłaty miejscowej Swoich towarów nie sprzedali piekarze, nie sprzedały towarów hurtownie spożywcze, nie sprzedały towarów hurtownie chemiczne, ... (dopisać można kolejne) Swoich usług nie sprzedadzą pralnie, firmy sprzątające, firmy reklamowe, firmy eventowe, ... (dopisać można także inne) Ci wszyscy którzy nie sprzedali swoich usług z pewnością w najbliższym czasie ograniczą swoje wydatki w firmach budowlanych, nie zmodernizują swoich firm, zwolnią swoich pracowników i koniec końców ograniczą także swoją konsumpcję. Do miasta wpłyną mniejsze podatki - dochodowe, od nieruchomości, lokalne. Miasta ograniczą swoje wydatki. To jest system naczyń połączonych, w naszym regionie w krótszej lub dłuższej perspektywie wszyscy na tym ucierpimy.
Ano nie jest to prawdą .Jedzenie kupili w Lidlu, Biedronce etc.. Spali w mieszkaniach wynajętych ( apartamentowce).Gotowali w wynajętych mieszkaniach. Za zaśmieconą Szklarską Porębę zapłacę ja i mieszkańcy .COVID tylko pokazał kto głównie nabija kasę a nie są mieszkańcy Naszego miasta.Ot i cała prawda.
aha
A przecież branża turystyczna upadła znowu będzie płacz
nie mieli gdzie przenocować to musieli wrócić do domu, jutro przyjadą z powrotem, ot takie ekologiczne podejście do tematu