Mimo wielu apelów, kampanii informacyjnych i prób wytępienia szkodliwej dla zdrowia rośliny, Barszcz Sosnowskiego nadal rośnie i ma się dobrze. Można go spotkać w wielu miejscach na terenie naszego powiatu.
Tym razem na na skupisko tej niebezpiecznej rośliny, nasi czytelnicy natknęli się przy polnej drodze prowadzącej z Cieplic do Podgórzyna.
Kontakt z Barszczem Sosnowskiego może mieć bardzo poważne konsekwencje. W najlepszym wypadku skończy się na oparzeniach, w najgorszym - nawet śmiercią. W przypadku napotkania rośliny powinniśmy omijać ją szerokim łukiem. Szkodliwe jest także przebywanie w jej sąsiedztwie ponieważ pyłki kwiatowe rozdmuchiwane przez wiatr osiadają na skórze i mogą powodować oparzenia.
W Polsce możemy spotkać dwa gatunki obce barszczu: barszcz Sosnowskiego, który został sprowadzony z Kaukazu w połowie XX w. w celach pastewnych oraz barszcz Mantegazziego. Ten również przybył do nas z Kaukazu, lecz już jako roślina ozdobna i miododajna. Szybko jednak wkradły się w rodzime ekosystemy i zajęły je w niekontrolowany sposób.
W chwili obecnej w Europie wschodniej mamy do czynienia z inwazją barszczu Sosnowskiego. Jest to pozostałość po gospodarce prowadzonej w krajach bloku wschodniego. W ciągu kilku lat gatunek ten opanował całe areały wypierając przy tym rodzime gatunki i degradując środowisko. Z kolei na zachodzie głównym problemem jest barszcz Montegazziego. Jednak tam problem jest dużo mniejszy, ponieważ podejmowane są działania mające zniszczyć stanowiska rośliny i zapobiegać ponownemu odradzaniu rośliny.
Ilość nowych stanowisk nasila się z roku na rok, a skutki zaniedbań dla ludzi i dla środowiska mogą być tragiczne. – Musimy brać pod uwagę skutki społeczne i przyrodnicze. Przede wszystkim barszcz powoduje problemy zdrowotne u ludzi. Głównie narażone na szkodliwe działanie toksyn mogą być małe dzieci oraz osoby uczulone na substancje, które zawiera barszcz. Ponadto zmniejsza bioróżnorodność zarówno wśród roślin jak i zwierząt. Zagłuszając funkcjonowanie rodzimych roślin, wpływa negatywnie na żerujące na nich owady.
Barszcz Sosnowskiego nadal zagraża mieszkańcom i turystom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czym ten barszcz zagraża chodzi za turystami i się do nich przytula? Zasada,nie znasz czegoś nie dotykaj.
Nie trzeba dotykać, wystarczy przejść obok. Dlatego jest to tak niebezpieczna roślina.
Amerykanie podrzucili nam stonkę a Ruskie barszcz Sosnowskiego
To jest jeszcze nic zobaczcie plantacje barszczyku na wlocie do Miłkowa. Obecny stan rzeczy to robota gminy Podgórzyn co roku pozwalają temu zakwitnąć i się rozsiać a później koszą i orają tamto miejsce. Z roku na rok jest tego więcej i więcej. Zamiast zrobić z tym porządek na wiosnę jak tylko pojawią się pierwsze liście i użyć chemia która doskonale tępi ten syf...
Duże skupisko barszczu znajduje się koło piekarni na Wolności przy skrzyżowaniu z Ceglaną oraz przy moście na Marcinkowskiego. Oczywiście Wody Polskie mimo że rośnie to na ich terenie mają na to wywalone.
Czym ten barszcz zagraża chodzi za turystami i się do nich przytula? Zasada,nie znasz czegoś nie dotykaj.
Nie trzeba dotykać, wystarczy przejść obok. Dlatego jest to tak niebezpieczna roślina.
Amerykanie podrzucili nam stonkę a Ruskie barszcz Sosnowskiego