Z wiaduktu nad ulicą Goduszyńską zwisały ogromne sople, które po oberwaniu się mogły uszkodzić karoserię samochodu lub doprowadzić do tragedii z udziałem pieszego.
Zwisające sople z dachów budynków, elementów infrastruktury, czy tak jak w przypadku zdjęć w artykule - spod wiaduktu nad ulicą Goduszyńską są ogromnym zagrożeniem. W momencie, gdy dochodzi do oberwania, spadający sopel może wyrządzić znaczne szkody na karoserii przejeżdżającego samochodu, a w przypadku, gdy pod tunelem przechodziłby przechodzień, mógłby spowodować sporą tragedię.
Sprawę niebezpiecznych sopli zwisających spod wiaduktu przyjął od zgłaszającego dyżurny straży miejskiej w Jeleniej Górze. Na miejsce zadysponowano patrol, który zabezpieczył odcinek drogi. Chwilę później do interwencji dołączyli strażacy z PSP w Jeleniej Górze, którzy przystąpili do sprawnego usunięcia niebezpieczeństwa.
Panujące od kilku dni w regionie mrozy mogą powodować, że tego typu zagrożenia będą występowały dużo cześciej. Apelujemy więc o czujność i zgłaszanie napotkanych niebezpieczeństw odpowiednim służbom, na przykład straży miejskiej.

fot. Straż Miejska Jelenia Góra
# Zwisające sople ogromnym zagrożeniem
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rozumiecie? Zgłaszać, a nie psioczyć na necie.
Wielkim problemem są balkony patodeweloperskich budynków. Wychodzą często nad chodnik a wiszące sople zagrażają przechodnią. Architekt miasta który opiniuje projekt budowlany powinien mieć to na uwadze.
"Przechodnią", dżizus!
Leszczyk powinien tam być pierwszy porobić zdjęcia, opublikować na rykowisku i napisać że to wina łużniaka!
Ktoś powinien zrobić kontrolę tego tunelu aby zabezpieczyć przed ciekami wodnymi bo inaczej zamarzająca woda zmissczy tunel a to będzie bardzo kosztowne.
Rzeczywiście , każdy taki sopel ma potencjał co najmniej zranić przechodnia. Zgadzam się że często nowe balkony wiszą nam nad głowami. A gdy przychodzą rozstopy i przymrozki sople straszą.
Konserwator zabytków zmartwiony będzie jak okaże się, że to były stalaktyty ;)
Wystarczyło, żeby SM wzięła kij od miotły i postrącała te sople. Ale po co. Lepiej wezwać PSP i gonić na miejsce ciężarowy samochód z sześcioma osobami, który spali masę paliwa i wygeneruje dodatkowe koszty. Brawo zaradna SM.
Podobne wiszą między Grunwaldzka a Podchorążych
Rozumiecie? Zgłaszać, a nie psioczyć na necie.
Wielkim problemem są balkony patodeweloperskich budynków. Wychodzą często nad chodnik a wiszące sople zagrażają przechodnią. Architekt miasta który opiniuje projekt budowlany powinien mieć to na uwadze.
"Przechodnią", dżizus!