Turyści, którzy w ostatnich dniach wybrali się żółtym szlakiem nad Skalnym Osiedlem w Karpaczu, nie kryli rozczarowania. Popularna trasa prowadząca w stronę Śnieżki została mocno uszkodzona przez ciężki sprzęt leśny wykorzystywany do zrywki drewna. Głębokie koleiny, błoto i rozjechana nawierzchnia znacznie utrudniają wędrówkę, a w niektórych miejscach wręcz ją uniemożliwiają.
Lasy Państwowe informowały wcześniej o prowadzonych pracach gospodarczych. W oficjalnym komunikacie podano, że do 13 czerwca na szlaku prowadzącym od Szerokiego Mostu w stronę Budnik (Tabaczana Ścieżka) oraz przy zejściu na żółty szlak w stronę drogi na Sowią Dolinę mogą występować utrudnienia. Ostrzeżono również, że miejsce odpoczynku przy Tabaczanej Ścieżce będzie w tym czasie niedostępne. Leśnicy prosili o zachowanie ostrożności.
Choć informacje były, skala zniszczeń zaskoczyła wielu turystów. – Rozumiem, że drewno trzeba wywieźć, ale nie spodziewałem się aż takiego rozjeżdżenia szlaku – mówi jeden z wędrowców, który próbował pokonać trasę mimo trudnych warunków.
Leśnicy zapewniają, że teren zostanie uporządkowany, a szlak przywrócony do stanu używalności po zakończeniu prac. Tego typu sytuacje w górach nie są rzadkością, bo gospodarka leśna musi się toczyć, ale pojawia się coraz więcej głosów, że sposób, w jaki odbywa się to w turystycznych miejscowościach, powinien być lepiej przemyślany.
Czy naprawdę nie da się wyznaczyć alternatywnych tras dla ciężkiego sprzętu? Czy musi to się odbywać kosztem popularnych szlaków, którymi codziennie wędrują setki ludzi? W Karpaczu pojawiają się głosy, że komunikaty ostrzegawcze to za mało – potrzebne są działania, które realnie ograniczą ingerencję w turystyczną infrastrukturę.
Z pewnością gospodarka leśna i turystyka muszą funkcjonować obok siebie, ale warto zadbać o to, by jedna nie niszczyła drugiej. W przeciwnym razie coraz częściej będziemy spotykać w górach rozjechane błotniste dukty zamiast bezpiecznych i estetycznych szlaków.
Zrywka drewna zdewastowała fragment żółtego szlaku w Karpaczu. Turyści zaskoczeni skalą zniszczeń
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
... POLACY hchahahahahahahhaha ciekawe czy naprawia te szkody ...... albo nie , niech puszcza tam ten 100% rentowny-zarobkowy pociag ...to będzie dobry pomysł , POCIAG skierować do lasu , położy się za miliony torowisko i nie będzie kolein .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To samo w Izerach. To co się tam odwala , a szczególnie od strony mniej uczesznej przez turystów to masakra. Z gęstego lasu zostawiają co 10 drzewo. Rozjechane drogi , cieki wodne i sterty drzewa na leśnych drogach. Nie ma dla lasów państwowych rządnej świętości . Co z Naturą 2000 , terenami chronionymi ?! Co z okresami lęgowymi ?!
A czepiają się motocyklistów ktorZy jeżdżą po lesie bo niszczą szlaki???????? dno
Narzekali że, pis wycina lasu a obecnie tną około 28% więcej - ekolodzy !!!
Statystyka LP pokazuje coś zupełnie innego, ale cóż, ty pewnie żyjesz w swoim wyimaginowanym świecie i wiesz lepiej.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Parę złotych to znaczy 2 złote? Zdajesz sobie sprawę jakie są prawne procedury niezbędne do przeprowadzenia zanim będzie można wykonać bezpieczne wejście na Sokoliki? W domu, na prywatne potrzeby to sobie możesz zrobić remont schodów bez obliczeń, projektu, decyzji, opinii, pozwoleń, przetargów, itp. Jak spadniesz i zrobisz sobie krzywdę, to Twoja sprawa. Co innego jak się odpowiada za bezpieczeństwo użytkowników. To już nie parę złotych i nie partyzantka jak za komuny. Więcej zrozumienia i chęci zgłębienia problemu, a nie malkontenctwa i bezmyślnej krytyki...
Oni to robią dla ogromnych korzyści finansowych dla wszystkich z LP, a tylko 5% zysku ze sprzedaży trafia do państwa
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tysiące motocyklistów nie zniszczyłoby tak ścieżki jak przy wycince. A tych wycinek i zniszczeń jest dużo. Zniszczenia przez motocykle to bzdura. I nikt nigdy nie zamieścił zdjęcia jak motocykliści "rozjeżdżają" lasy. Bo tego nie ma. Jak są zniszczenia to właśnie przez ciężki sprzęt i pracę zaraz po deszczu, zamiast to inaczej planować. Ale fakt - pracę w lesie trzeba jakoś przeprowadzić. Leśnicy muszą pracować. Dbać o las lub o prostu zarabiać, ale OK. Ale zawsze lament jest spacerowiczów czy turystów. Na szlakach może jest się czego czepiać - miejmy nadzieję że naprawią szkody. Ale poza szlakami, dajcie na luz. Niech sprzęt robi to co ma robić. A motocyklista, rowerzysta na elektryku, człowiek z psem - niech spokojnie przejedzie, przejdzie bokiem. Niech motocyklista mija powoli, a człowiek z psem niech go odpowiednio szybko złapie na smycz. I wszyscy bez nerwów będziemy obok siebie żyli.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jeszcze nie widziałem by którykolwiek szlak doprowadzili do sensownego stanu, o ile leśne dukty mogę zrozumieć to za szlaki powinni obciążyć tego kto podejmuje takie szkodliwe decyzje. Tylko hajs, a natura i tak w kilka lat w miarę się z tym upora… a w tym czasie turyści nastawią się negatywnie do regionu.
Naprawili single tracki
Według mnie leśnicy powinni wprowadzić całkowity zakaz wstępu do tego obszaru. Przypominam że w Polsce nie ma ziemi niczyjej. Wszystkie działki należą do kogoś albo skarbu państwa. Turyści widze ze uważają ze jak na drzewie jest oznaczenie szlaku yo droga należy do wszystkich. Niestety tak to niedziała. Turyści łażą po prywatnych lasach nawet o tym nie wiedząc a strasznie się wymądrzają.
leśnicy nie maja takich uprawnień kretynuie, a las jest ich własnością
Uniwersalny zwrot,,gospodarka leśna,, --śmiechu warte , panowie leśnicy przyroda sama sobie poradzi wy tylko jej nie przeszkadzajcie
Gospodarka leśna w terenach górskich i tak nie jest zbyt dochodowa. Powinna być zaniechana. Przynosi za to wielkie wielkie szkody w bilansie wodnym.
... POLACY hchahahahahahahhaha ciekawe czy naprawia te szkody ...... albo nie , niech puszcza tam ten 100% rentowny-zarobkowy pociag ...to będzie dobry pomysł , POCIAG skierować do lasu , położy się za miliony torowisko i nie będzie kolein .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To samo w Izerach. To co się tam odwala , a szczególnie od strony mniej uczesznej przez turystów to masakra. Z gęstego lasu zostawiają co 10 drzewo. Rozjechane drogi , cieki wodne i sterty drzewa na leśnych drogach. Nie ma dla lasów państwowych rządnej świętości . Co z Naturą 2000 , terenami chronionymi ?! Co z okresami lęgowymi ?!