Reklama

Zmarł Robert Bińczyk

10/12/2020 18:22

Informacja o nagłej śmierci Robert Bińczyka wstrząsnęła jeleniogórskim środowiskiem piłkarskim.

Wczoraj (9.12) w wieku zaledwie 42. lat zmarł w Jarocinie Robert Bińczyk. Swoje pierwsze kroki w piłkarskim świecie stawiał w Lechii Piechowice. Był wychowankiem i wieloletnim zawodnikiem tego klubu. Prócz tego grał także w Woskarze Szklarska Poręba i Piaście Dziwiszów.

Był zapalonym kibicem reprezentacji Polski. Jeździł za kadrą niemal po całym świecie i w zasadzie nie opuszczał żadnego meczu biało-czerwonych.

Zawsze uśmiechnięty, koleżeński, pełen optymizmu i pozytywnej energii, którą jako "dusza towarzystwa" zarażał wszystkich wokół. Miał wielu przyjaciół. Dlatego jego przedwczesna śmierć, mocno wstrząsnęła jeleniogórskim środowiskiem piłkarskim.

Reklama

Robert Bińczyk zmarł podczas treningu piłki halowej. Doszło u niego do nagłego zatrzymania krążenia.

Pogrzeb Roberta odbędzie się w najbliższą sobotę (12.12.) na cmentarzu komunalnym w Jarocinie (Aleja Niepodległości). Msza Święta rozpocznie się o godzinie 14.w  Kościele Ojców Franciszkanów (ul. Franciszkańska 3). Po mszy odbędzie się ceremonia pogrzebowa.

Szok, niedowierzanie, dramat. Tak najkrócej można powiedzieć co się wczoraj stało.Za szybko odszedł mój serdeczny przyjaciel. Zwariowany na punkcie piłki zarówno na naszym okręgowym podwórku, gdzie przez pół życia się nią bawił, jak i również zapalony kibic reprezentacji Polski. Odebrałem dzisiaj dziesiątki telefonów od wielu osób niedowierzających w to co się wydarzyło i proszących o złożenie kondolencji rodzinie Roberta i łączących się z nimi w bólu i tęsknocie.

Reklama

Robert...Zapamiętamy Cię jako wesołego ,sympatycznego chłopaka, który za szybko się z nami rozstał..  Binson....spoczywaj w pokoju...

 Arkadiusz Gawlik - przyjaciel z boiska

Roberta tylko dobrze mogę wspominać. Świetny napastnik, bardzo szybki i skuteczny. Czasami śmialiśmy się że szybszy niż piłka. Zawsze wkładał serducho w grę, zaangażowania można się było od niego uczyć, zostawiał zdrowie na boisku. Wprowadzał do szatni dobry nastrój i był specjalistą od dobrej atmosfery.  Prywatnie był bardzo wesołym, radosnym człowiekiem, duszą towarzystwa. Jego przedwczesna śmierć jest dla mnie szokującym przeżyciem.

Reklama

Marcin Ramski - trener Lechii Piechowice

Zmarł Robert Bińczyk

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Plakat - niezalogowany 2020-12-10 20:14:19

    Szok, niedowierzanie..Binson był(k...a był ????), super, pozytywnie zakręconym i wesołym gościem.Wyrazy współczucia dla najbliższych.????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    LESZEK - niezalogowany 2020-12-10 21:27:07

    BYŁ OSOBĄ NIETUZINKOWĄ NA BOISKU I PO ZA NIM W DOBRYM OCZYWIŚCIE ZNACZENIU NA ZAWSZE ZOSTANIE W PAMIĘCI JAKO DOBRY KOLEGA I ZAWODNIK . ŻEGNAJ

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Franc - niezalogowany 2020-12-10 23:22:36

    Uprawianie sportu może być przyczyną wielu groźnych chorób a nawet śmierci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości