Po długiej chorobie zmarł ksiądz prałat Józef Stec, proboszcz parafii pod wezwaniem Matki Bożej Miłosierdzia w Jeleniej Górze - Cieplicach.
Ksiądz Józef Stec posługę kapłańsko pełnił przez 45. lat. Był pomysłodawcą i inicjatorem parafialnego Święta Matki. – Święto to, narodziło się z miłości do Matki Bożej która jest też patronką naszej parafii i do naszych ziemskich matek – mówi o tym wydarzeniu ŚP Józef Stec.
Obecnie, w organizacji tego Święta, towarzyszy mu już spore zaplecze parafian i wielu życzliwych ludzi, tworzących Stowarzyszenie Święta Matki, z pomocą których przygotowywany jest co roku obfity program wydarzeń i zapraszani są goście specjalni.
Ksiądz Józef był również opiekunem duchowym Stowarzyszenia Święta Matki. Od samego początku jego celem było uszanowanie i wdzięczność dla matek za ich macierzyństwo. Cieplicka idea Święta Matki podkreślała równowagę w praktyce chrześcijańskiej między miłością Boga i miłością człowieka.
foto : Diecezja Legnicka
Wideo : DkM Studio
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ksiądz Stec był jednym z najlepszych księży jakich znałem. Jako ministrant Parafii Matki Bożej Miłosierdzia poznałem księdza z najlepszej strony. Podczas kolęd w biednych rodzinach otwierał książkę z wcześniej zebranymi kopertami i losowo wybierał kopertę i zostawiał ludziom ją w domu. Widząc biedniejszą rodzinę nigdy nie przyjął od nich ofiary, koperty podczas kolędy. Ksiądz Stec po każdej porannej Mszy Świętej modlił się w kaplicy. Modlił się w odosobnieniu, nie na pokaz i nie przed ludźmi. I pamiętajcie że Ksiądz Stec budował Kościół na ulicy PCK, był za tą budowę odpowiedzialny i że zbierał i prosił się o pieniądze właśnie tylko na tą budowę... nie dla siebie a dla nas wszystkich parafian. Pieniądze same nie spadały z nieba więc musiał zabiegać u swoich parafian o nie. A naprawdę pomagał wielu osobom czego byłem naocznym świadkiem. Słyszałem i czytałem już dzisiaj niemiłe komentarze w kierunku Księdza ale wiem że większość jest zmyślona i wymyślona. To był prawdziwy Ksiądz z powołania a takich jest już coraz mniej. Spoczywaj w pokoju Proboszczu
Dobre szkoda że połowa to nie prawda
Wieczne spoczywanie
Odszedł dobry,Boży kapłan. Dobry Jezu A nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie.
W 100 % podpisuję się pod słowami Pawła. Ksiądz Proboszcz rozbudził we mnie ogromne pokłady wiary, ale też w tych ludzkich sytuacjach okazywał ogrom serca. Doceniał każde, nawet najmniejsze zaangażowanie w budowę kościoła oraz tworzenie wspólnoty parafii. Tak jak to zostało powyżej opisane dbał o losy parafian, czego przykładem była m.in. sytuacja mojej rodziny, kiedy to absolutnie nie chciał się zgodzić na żadną ofiarę za chrzciny mojego dziecka. Nie wziął od nas ani jednej złotówki, a odprawił przepiękną mszę, co spotkało się z żartobliwymi komentarzami innych parafian pt. „ciekawe ile daliście do koperty”, a nie daliśmy nic, gdyż Świętej Pamięci Proboszcz nam ją oddał. Niech spoczywa w pokoju. Nigdy nie dam powiedzieć złego słowa na Księdza!
Wybudował groszem ciułanym przez starsze osoby w zamian obietnicy nieba. Kto łozy na ogrzewanie takiego kolosa. Prąd ,gaz, ? Pycha .
Dobry przedsiebiorca był... wiedział wszystko o wszystkich. Nikomu grosza nie odpuscil.
Super ksiadz
Oszczercom przypomne, ze kociol zostal zbudowany nie dla Ksiedza Jozefa, lecz dla ludzi. Ksiadz Stec juz nie postawi juz w nim nogi - a kosciol bedzie sluzyl ludziom wiele wiele lat. Dobrym przedsiebiorca byl? Moze. Moze potrafil bezczelnie chodzic po domach na zasranym osiedlu bogatych centusiow i potrafil miedzy w oczy powiedziec prawde i wyciagnac od nich pieniadze. Chwala mu za to, bo gdyby nie jego upor kosciol by tam nie stal.
A wy wszyscy ktorzy nie macie wstydu i wycieracie sobie mordy zmarlym Ksiedzem - badzcie konsekwentni i chowajcie swoje matki, dzieci, rodzenstwo - pod plotem, bez obrzadku chrzescijanskiego. Znam wiele osob ktore mialo zle zdanie o ksiedzu - a jak przyszlo pochowac swojego synka, mamusie czy tatusia - chowali swoje chojracze zdanie w kieszen i siedzieli u ks. Steca na plebanii zalatwiajac potrzebne formalnosci na pogrzeb. Hipokryzja.
Zmarl ksiadz najblizszy mojemu sercu, jako dziecko za zasluga moich rodzicow spedzilem wiele dobrych chwil. Wspanialy czlowiek - jest mi ogromnie smutno i zal.
Mam nadzieje ze w przyszlosci Cieplice zadbaja w jakis fajny sposob o pamiec o tak wspanialym czlowieku...
Spoczywaj w pokoju! :(
Ludzie po co ten jad. Zmarł szanowany człowiek, nasz proboszcz. Pomódlmy się za spokój jego duszy. Był moim proboszczem odkąd pamiętam. Żył tą parafią, interesował się ludźmi. Różne rzeczy o nim mówili, ale był tylko człowiekiem i może popełniał błędy ale zrobił też wiele, wiele dobrego. A teraz została po nim pustka ... Uważam, że na placu kościelnym naszej parafii mogłaby powstać jakaś tablica upamiętniająca naszego proboszcza, dla nas i przyszłych pokoleń... Paweł, Mati piękne słowa. NB piękne świadectwo.
Ludzie po co ten jad. Zmarł szanowany człowiek, nasz proboszcz. Pomódlmy się za spokój jego duszy. Był moim proboszczem odkąd pamiętam. Żył tą parafią, interesował się ludźmi. Różne rzeczy o nim mówili, ale był tylko człowiekiem i może popełniał błędy ale zrobił też wiele, wiele dobrego. A teraz została po nim pustka ... Uważam, że na placu kościelnym naszej parafii mogłaby powstać jakaś tablica upamiętniająca naszego proboszcza, dla nas i przyszłych pokoleń... Paweł, Mati piękne słowa. NB piękne świadectwo.
Cześć Jego Pamięci
żeby za kilka lat nie okazało się że pedofil.
Ksiądz Józef Stec miał ogromne serce przepełnione wielką miłością do bliźniego. Na niedzielnych kazaniach głównym piorytetem Jego była Rodzina, szacunek do niej i miłość.... Na zawsze pozostanie w moim sercu i w modlitwie. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen
A to nie był zbok?Jak większość kanalii w sutannach.
,mato" obrzęd pogrzebu w PL jedt obowiązkiem pochowania na cmentarzu pod płotem to niestrty nie zgodnie z prawem sanepid nigdy nie wydałby zezwolenia.
Będzie nam "Jego " bardzo brakować
Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem...
Ksiądz Stec był jednym z najlepszych księży jakich znałem. Jako ministrant Parafii Matki Bożej Miłosierdzia poznałem księdza z najlepszej strony. Podczas kolęd w biednych rodzinach otwierał książkę z wcześniej zebranymi kopertami i losowo wybierał kopertę i zostawiał ludziom ją w domu. Widząc biedniejszą rodzinę nigdy nie przyjął od nich ofiary, koperty podczas kolędy. Ksiądz Stec po każdej porannej Mszy Świętej modlił się w kaplicy. Modlił się w odosobnieniu, nie na pokaz i nie przed ludźmi. I pamiętajcie że Ksiądz Stec budował Kościół na ulicy PCK, był za tą budowę odpowiedzialny i że zbierał i prosił się o pieniądze właśnie tylko na tą budowę... nie dla siebie a dla nas wszystkich parafian. Pieniądze same nie spadały z nieba więc musiał zabiegać u swoich parafian o nie. A naprawdę pomagał wielu osobom czego byłem naocznym świadkiem. Słyszałem i czytałem już dzisiaj niemiłe komentarze w kierunku Księdza ale wiem że większość jest zmyślona i wymyślona. To był prawdziwy Ksiądz z powołania a takich jest już coraz mniej. Spoczywaj w pokoju Proboszczu
Dobre szkoda że połowa to nie prawda
Wieczne spoczywanie