Przestępstwo, które miało miejsce na dworcu kolejowym w Gryfowie Śląskim, wprowadza w osłupienie. Złodzieje obrabowali automat do obsługi publicznej toalety na dworcu kolejowym. Choć sytuacja brzmi surrealistycznie, to niestety jest rzeczywistością.
Sytuacja sama w sobie jest już absurdalna – napad na urządzenie, które miało ułatwić podróżnym korzystanie z podstawowych usług higienicznych, ukazuje zupełny brak jakiejkolwiek logiki. Automat, działający na dworcu, posiadał funkcję umożliwiającą opłatę za dostęp do toalety, a złodzieje musieli być w wielkiej potrzebie skoro przyszło im do głowy ukraść drobną gotówkę z tego urządzenia.
Oprócz samej nieudolności przestępców, cała sytuacja wywołuje konsternację, bo nie jest to na pewno pospolita kradzież , ale próbą wyjęcia drobnych z automatu, który miał służyć obsłudze publicznej toalety. Absurdalność tego czynu jest szczególnie widoczna, biorąc pod uwagę, że zawartość automatu nie stanowiła wielkiej wartości – mogło w się w nim znajdować najwyżej kilkanaście złotych - jednak samą naprawę automatu kolejarze wycenili już na 1300 złotych.
Co więcej włamywacza nagrał monitoring umieszczony w poczekalni - więc jak się okazuje słynnemu Gangowi Olsena nie brakuje następców.
Zdarzenie to, choć może budzić śmiech, jest dowodem na to, jak absurdalne mogą być działania przestępcze w nawet najbardziej nieoczekiwanych miejscach.
Foto automatu: lwowecki.info.pl
Złodzieje w potrzebie - Obrabowany automat do obsługi publicznej toalety na dworcu kolejowym w Gryfowie Śląskim
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za dno bo inaczej tego nazwać nie można.
Pewnie "napadu" dokonali przybysze ze wschodu. Już czas się pozbyć tego ukraińskiego tałatajstwa.
Nie, to był tylko twój stary z twoim bratem. Przecież wiesz.
Zbychu wracaj do kraju i na front bronic ojczyzny, a nie komentarze piszesz.
Login jest już zajęty!
Zaden login nie jest zajety gosciu.
W takiej dziurze jak Gryfow to wszystko mozliwe,patologia
pecunia non olet
w tym przypadku to nie wiem :)
W Gryfowie zniszczyli lokal komuś kto nie zgodził się na wywieszenie plakatów wyborczych..
Co za dno bo inaczej tego nazwać nie można.
Pewnie "napadu" dokonali przybysze ze wschodu. Już czas się pozbyć tego ukraińskiego tałatajstwa.
Nie, to był tylko twój stary z twoim bratem. Przecież wiesz.