Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu wreszcie oceniła raport oddziaływania na środowisko tej inwestycji i uzgodniła warunki realizacji tego przedsięwzięcia.
To postanowienie zawiera długą listę ograniczeń związanych z koniecznością ochrony cennych wartości przyrodniczych w Karkonoszach podczas budowy i eksploatacji kolei.
- Prace nad tym dokumentem trwały wiele miesięcy. Uzgodnienie oznacza spory postęp w realizacji naszych zamierzeń. Teraz przed nami uzyskanie decyzji środowiskowej. Musimy przygotować projekt budowlany, uzyskać pozwolenie na budowę i zgodę na wylesienie – mówi Paweł Gogolewski, dyrektor spółki Sudety Lift.
Do prac w terenie ze względu na kalendarz wycinek drzew, będzie można przystąpić najwcześniej jesienią 2024 r. Optymistycznie zakładając wymiana pierwszej sekcji kolei linowej na Szrenicę, mogłaby się zacząć wiosną 2025 r. Prace trzeba będzie zrealizować w ciągu jednego sezonu budowlanego.
Gospodarz największego ośrodka narciarskiego w polskich Karkonoszach zamierza zainwestować w rozbudowę stacji Szrenica Ski Arena kilkadziesiąt milionów złotych.
Obecnie istniejącą dwuosobową kolej linową ma zastąpić trzykrotnie szybsza, wyprzęgana, czteroosobowa kanapa. Na tym etapie prace mają dotyczyć pierwszej sekcji kolei, która w całości przebiega przez teren w administracji Lasów Państwowych. Inwestor nie wyklucza w dalszej perspektywie wymiany także drugiej sekcji położonej w Karkonoskim Parku Narodowym.
Rozwój infrastruktury narciarskiej w kompleksie obejmie także poszerzenie nartostrady „Puchatek” w dolnej części z obecnych 40 metrów do około 70 metrów. Zwiększy to bezpieczeństwo narciarzy na tej popularnej trasie.
Ma się pojawić również alternatywny wariant zjazdu ze stacji pośredniej. Nowa trasa na razie została nazwana roboczo - „Puchatek Bis”. W planach inwestycyjnych jest także wytyczenie nowego około 350-metrowego stoku dla początkujących narciarzy w rejonie kolei „Karkonosz Ekspress”. Przy nim ma powstać wyciąg orczykowy. Chcielibyśmy także skomunikować nartostradę „FIS” z „Puchatkiem”. Ten łącznik pozwoli na zjazd „FIS-em” do dolnej stacji.
Zielone światło dla inwestycji na Szrenicy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli nic z tego,może za 30 lat
Na co to komu , jak zim już prawie nie ma....
To już nie w Alpach jest taniej niż w tej Szklarskiej Porębie...
Klimat się ociepla. I to dało się wyraźnie odczuć tej zimy. Tak wiec cała inwestycja pójdzie w FIS - du
Termin budowy podany w artykule jest nie realny, ponieważ trzeba jeszcze doliczyć czas na zmianę planu zagospodarowania przesrrzennego. To daje nam kolejne półtora roku zanim spółka będzie mogła wystąpić o pozwolenie na budowę. A potem okaże się, że nie dostaną pozwolenia ponieważ nie władają tym terenem od 2016 roku. I żadnego wyciągu nie będzie do 2035.
Po co komunikować FIS z Puchatkiem, jak FIS od kilku lat nie jest w ogóle przygotowywany, nie da się po tej trasie jeździć bez ryzyka uszkodzenia nart?
czemu nie zbudować rowerowych tras zjazdowych, żeby ośrodek zarabiał też, albo patrząc jak wyglądają zimy ostatnio, głównie latem.
Czyli nic z tego,może za 30 lat
Na co to komu , jak zim już prawie nie ma....
To już nie w Alpach jest taniej niż w tej Szklarskiej Porębie...