Reklama

Ze świata : Znamy finalistów pucharu konfederacji!

28/06/2013 01:01

W finale pucharu konfederacji który rozegrany zostanie 1 lipca zmierzą się reprezentacje Brazylii i Hiszpanii. Brazylia w półfinale wyeliminowała Urugwaj, Hiszpanie natomiast bo bardzo długiej i wyrównanej walce zostawili w pokonanym polu Włochów w wielkim rewanżu za finał mistrzostw Europy z 2012 roku.

Brazylia 2:1 Urugwaj (Fred, Paulinho – Cavani)

 

W pierwszym półfinałowym meczu zmierzyła się ekipa gospodarzy z bardzo groźną i zdyscyplinowaną taktycznie ekipą Urugwaju. Brazylia ma bardzo młodą i utalentowaną ekipę z takimi gwiazdami jak Neymar (Barcelona), Oscar (Chelsea), Hulk (Zenit st. Petersburg), David Luiz (Chelsea), Dani Alves (Barcelona) czy Marcelo (Real Madryt). Podopieczni Luisa Felipe Scolariego nie są jednak drużyną ograną w wielkich turniejach. Urugwaj natomiast całą swoją siłę skupia w ataku, w którym brylują Luis Suarez (Liverpool), Edison Cavani (Napoli) i doświadczony Diego Forlan.
 

Reklama

Sam mecz od samego początku nie porywał. Gra skupiała się przede wszystkim w środku pola gdzie obie drużyny starały się przejąć inicjatywę. Urugwaj był bardziej nastawiony na grę z kontrataku co jest zrozumiałe przy sile ataku i potencjale Brazylijczyków. W trzynastej minucie meczu David Luiz sfaulował w polu karnym Diego Lugano a arbiter bez zastanowienia wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł doświadczony Diego Forlan którego strzał znakomicie obronił Julio Cesar – bramkarz, i w tamtym momencie bohater całej Brazylii. Pierwsza część gry przyniosła jeszcze strzał Neymara i skuteczną dobitkę Freda po której padł gol na 1-0. Taki rezultat utrzymał się do końca pierwszej połowy.

W drugiej połowie Urugwaj mocno wziął się do odrabiania strat szczególnie aktywny był Edison Cavani pokazujący się do gry niemal w każdym miejscu boiska. Ta aktywność została nagrodzona gdy po błędzie Thiago Silvy posłał piłkę w długi róg bramki Julio Cesara i doprowadził do remisu. Dalsza część meczu to nie udane próby Brazylijczyków i konsekwentna gra Urugwaju który starał się zagrozić gospodarzom. Gdy wydawało się że mecz rozstrzygnie dogrywka, Canarinhos ponownie wyszli na prowadzenie za sprawą środkowego pomocnika Paulinho, który wprawił w ekstazę kibiców i ustalił wynik meczu na 2-1. A więc Brazylia w finale! Plan wykonany.

Reklama

 

 

 

Hiszpania 0-0 Włochy (7:6 w rzutach karnych)

 

W drugim meczu półfinałowym zmierzyły się ekipy mistrza Europy i Świata a więc Hiszpania oraz wicemistrzowie Europy z roku 2012 – Włochy. Miał to być rewanż za wspomniane mistrzostwa Europy gdzie w finale Hiszpania rozbiła Włochów 4-0. I był to rewanż jakiego chciałby każdy kibic – wyrównany, z wieloma okazjami do zdobycia gola, ze świetnymi akcjami obu ekip i z dramatyczną końcówką. Ale po kolei…

W pierwszej połowie Hiszpanie narzucili swój styl gry bazujący na długim utrzymywaniu się przy piłce i spokojnym wyczekiwaniu na jedno prostopadłe podanie. I ta gra przyniosła mistrzom okazję której nie wykorzystał Pedro, nie trafiając w światło bramki. Włosi nie pozostawali dłużni, w pierwszych minutach szalał Giaccherini po którego akcji strzałem głową spudłował Claudio Marchisio. Włosi niespodziewanie zdołali narzucić Hiszpanom swój styl gry, długo wymieniali piłkę, obrona Hiszpanów przeżywała wtedy trudne chwile wybijając piłkę przed siebie – jak nigdy. W 35 minucie przypomniał o sobie legendarny bramkarz Realu Madryt – Iker Casillas, świetnie broniąc "na refleks" strzał głową Christiana Maggio. W odpowiedzi akcja Torresa który świetnie obrócił się z piłką i strzelił w długi róg, minimalnie niecelnie.

Reklama

Druga połowa przebiegała podobnie do pierwszej, świetnie grali Włosi, próbowali też Hiszpanie. W 69 minucie po akcji skrzydłem piłkę w polu karnym otrzymał Marchisio jednak jego strzał z najwyższym trudem zablokował Gerard Pique. Obrońca Barcelony miał swoją okazję w 85 minucie meczu, strzelił wysoko nad poprzeczką bramki Buffona. Rezultat ostatecznie nie zmienił się i zawodników czekała dogrywka.

Na początku dodatkowego czasu gry świetną akcję przeprowadzili Włosi, Giaccherini mocno uderzył… w słupek bramki Casillasa. Hiszpanie odpowiadali akcjami po których zagrożenie stwarzali stoperzy – Pique i Ramos, jednak bez efektu bramkowego. Kolejne minuty to popis Iniesty który dryblował i dograł świetną piłkę Jordiemu Albie, ten jednak przestrzelił w bardzo dobrej sytuacji. W 115 minucie Xavi popisał się mocnym strzałem z dystansu po którym piłkę na słupek sparował Buffon, a po chwili niecelnie dobijał Javi Martinez.

Reklama

Seria rzutów karnych to pokaz idealnych wykonań tego elementu gry w piłkę. Pierwsze 5 serii zarówno z jednej jak i z drugiej strony to pewne bramki mimo iż presja w tym momencie była ogromna. Jako pierwszy próby nerwów nie wytrzymał Bonucci i strzelił ponad bramką Casillasa. Po chwili awans do finału przypieczętował Jesus Navas – nowy nabytek Manchesteru City. To był mecz!

W meczu o trzecie miejsce 30 czerwca zagra Urugwaj z Włochami o godzinie 21, natomiast o północy wielki finał z którego relacja również u nas na 24jgora.pl – Zapraszamy!

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości