Reklama

Wysypisko na stawach.

03/09/2013 07:56

Wysypisko na stawach w Pakoszowie czyli - jak nas widzą tak nas piszą.

    Sterty śmieci różnej postaci, leżące kilkaset metrów od reprezentacyjnego miejsca Pakoszowa, jakim jest pałac z pewnością nie są dobrą jego reklamą. Stare opony, rozebrane wnętrza aut, oraz sprzęt AGD poniewierają się na granicy stawów w Pakoszowie dzielnicy Piechowic.

    Problem jest na tyle poważny, że śmieci wciąż przybywa i to w nowych miejscach. Kto jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy? Czy nie przyjemniej byłoby wyjść na spacer po stawach, nie oglądając tego typu miejsc? Jeśli stawiamy na rozwój turystyki i aktywny wypoczynek w naszym regionie, to ktoś pomylił kierunek.

Reklama

    Całkiem niedawno, stawy tętniły życiem. Całe rodziny spotykały się, zażywając wodnych i słonecznych kąpieli. Dzisiaj idąc na spacer, musimy uważnie patrzeć pod nogi i to nie z powodu zagrożenia zdeptaniem fauny, wręcz przeciwnie można się nieźle okaleczyć.  Na szczęście, lub też nie natura próbuje ukryć to co bezmyślni tzw. ludzie wywożą na jej łono. Wysypisko z roku na rok zarasta trawą i krzakami, lecz to żadne rozwiązanie. Jeszcze bardziej intryguje fakt, że wszystko to znajduje się niedaleko obrębu ochronnego PZW – Polskiego Związku Wędkarskiego i nikomu to nie przeszkadza.

    W kwietniu minął rok, od oficjalnego otwarcia Pałacu w Pakoszowie. Liczni goście, głównie z zagranicy spacerując po pobliskim terenie, oprócz pięknego widoku na Chojnik mają zafundowaną dodatkową atrakcję ekologiczną. Zawsze jest jeszcze inne wyjście – można czekać na kolejną powódź i liczyć że samo zniknie.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości