Chociaż zawodnicy Gryfa nie zachwycili w dzisiejszym spotkaniu, to udało im się podtrzymać dobrą passę. Tym razem żółto-niebiescy pokonali niżej notowanego Chojnika Jelenia Góra 0:4 (0:2).
Od samego początku drużyna Gryfa kontrolowała przebieg spotkania. W pierwszych minutach na strzał z dystansu zdecydował się Tomasz Gandruski, lecz minimalnie chybił. Jednak kilka minut później ten sam zawodnik mógł cieszyć się ze zdobycia bramki, kiedy to po krótko rozegranym rzucie rożnym przez Tomasza Traube, "Gandi" umieścił piłkę w siatce uderzeniem zza pola karnego.
Gospodarze mieli wyraźny problem z przedostaniem się choćby na połowę naszego zespołu, gdyż to Gryf ciągle atakował i próbował znaleźć drogę do bramki Chojnika. W 21. minucie dobre zagranie Gandurskiego na drugą bramkę zamienił kapitan drużyny Krzysztof Marzec.
Od tego momentu tempo spotkania diametralnie spadło. Żółto-niebiescy przestali atakować, a rywal nadal nie potrafił przebić się pod bramkę Łukasza Króla. Efektem tego było dosyć mizerne widowisko, które swój przebieg miało głównie w środkowej części boiska. Dopiero pod koniec pierwszej części gry groźnie uderzał zawodnik z Jeleniej Góry, lecz futbolówka przeszła ponad poprzeczką.
Zmiana stron nie miała żadnego wpływu na postawę Gryfa i podopieczni Zygfryda Borkowskiego wciąż nie stwarzali sobie takich okazji jak na początku pierwszej odsłony. Gospodarze natomiast oddali kilka strzałów na naszą bramkę, jednak nie sprawiły one problemów golkiperowi z Gryfowa. W okolicach 65. minuty doskonałej szansy na zmianę rezultatu nie wykorzystał Traube, kiedy to trafił w poprzeczkę. Piłka spadła jeszcze wprost pod nogi Pawła Ślusarczyka, lecz najlepszy strzelec naszej ekipy w tym sezonie fatalnie przestrzelił. Ponownie Ślusarczyk mógł wpisać się na listę strzelców kilka minut później, ale jego uderzenie z tzw. "szczupaka" przeszło obok słupka.
Pomimo tego popularny "Dziki" nie miał zamiaru zejść do szatni z zerowym dorobkiem strzeleckim i w 70. minucie dobrze wykorzystał długie podanie Arkadiusza Rewersa, lobując golkipera gospodarzy. W międzyczasie wyśmienitej okazji na podwyższenie prowadzenia nie wykorzystał Jakub Gałka, gdyż jego strzał przeszedł obok bramki. Ostatnie minuty w wykonaniu naszego zespołu były bardzo dobre, o czym świadczy czwarte trafienie. Na indywidualną akcję prawym skrzydłem zdecydował się Traube i doskonałym uderzeniem w samo okienko ustalił wynik spotkania. Z pewnością był to jeden z najpiękniejszych goli, strzelonych przez żółto-niebieskich w tym sezonie.
Po dzisiejszym zwycięstwie nasza drużyna z dorobkiem 30 punktów wciąż lideruje w tabeli pierwszej grupy jeleniogórskiej klasy A. W następnej kolejce podopieczni Zygfryda Borkowskiego zmierzą się na własnym ternie z Orłem Wojcieszów.
Przypominamy, że spotkanie odbędzie się w sobotę o godzinie 14:00.
Chojnik Jelenia Góra 0:4 (0:2) GKS Gryf Gryfów Śląski
Bramki: Gandurski, Marzec, Ślusarczyk, Traube
GRYF: Król - Cabała, Rewers, Wójcikowski, Koko (Redźko 80') - Roskowiński (Babicz 74'), Marzec, Gandurski, Traube - J.Gałka, Ślusarczyk (Żemetro 85')
źródło: gryfgryfow.futbolowo.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze