Wczoraj, 3 września br., Sąd Rejonowy w Lubaniu wydał wyrok w sprawie Jan M., księdza pełniącego niegdyś posługę w Henrykowie Lubańskim a po wybuchu afery przeniesionego do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lwówku Śląskim
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w 2010 roku w Henrykowie Lubańskim, gdzie posługę kapłana pełnił ksiądz Jan M. Sprawa wyszła na światło dzienne dopiero w 2012 roku, kiedy to jedna z gimnazjalistek opowiedziała o swoich przeżyciach pracownikom Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Lubaniu. Ci bez wahania zgłosili sprawę do prokuratury. Sprawę nagłośniła telewizja Polsat w programie Interwencja: „- Kazał mi tańczyć nago, rozbierać się i czekać na łóżku przygotowana na seks – opowiada 16-letnia Olga. Dziewczyna twierdzi, że dwa lata temu była molestowana przez proboszcza parafii w Henrykowie Jana M. Ksiądz jest zdziwiony... - Ja nic na ten temat nie wiem, pani mi to mówi pierwsza – twierdzi ksiądz Jan M.” Nastolatka (ur. 1996r) opowiedziała o tym jak ksiądz Jan kazał jej się dotykać w intymne miejsca, całować, a także proponował stosunek. Wysyłał również dwuznaczne SMSy. W śledztwie prowadzonym przez lubańską prokuraturę postawiono księdzu zarzuty o molestowanie. Okazało się także, iż na komputerze księdza zostały odnalezione nielegalne materiały o treściach pedofilskich. Prokurator postawił Janowi M. dodatkowo zarzuty o kradzież i paserstwo. Proces ruszył jesienią ubiegłego roku. W sprawie zostało przesłuchanych kilkanaście osób. Proces miał się zakończyć już w kwietniu, ale w sprawie cały czas pojawiały się nowe dowody i świadkowie. Ostatecznie Sąd Rejonowy W Lubaniu, w dniu 3 września 2014 r. wydał wyrok w tej bulwersującej sprawie. Ksiądz został uznany winnym wszystkich zarzucanych mu czynów. Wyrok jest nieprawomocny. Duchowny ma prawo do złożenia odwołania.Artykuł dzieki uprzejmości www.lwowecki.info
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze