W niedzielę, 10 listopada o godzinie 13.00 rozegrano zaległy mecz w grupie II B-klasy, pomiędzy Hotturem Borowice a Bobrami Wojanów. Spotkanie poziomem lekko mówiąc nie zachwycało, za to można było zobaczyć aż 9 bramek.
Gospodarze ostatnimi czasy mają problemy ze skompletowaniem jedenastki na mecz i nie inaczej było tym razem. Hottur grał w 10, co zapowiadało po raz kolejny trudną przeprawę.
Hottur : Wawrzyniak - Buluk, Hibner, Wojno, Tarasiuk, Raj, T.Klimas, A. Klimas, Grzesik, Bredicki.
Bobry : Jęderko - Kraiński, Walenczykiewicz, Antonowicz, Szkudlarek, Liniewicz, Zbożeń, Wójcik. Klin, Leszczyński, Kaszkur.
Ławka : Zatylny, Jederko Mariusz

Spotkanie od początku przebiegało pod dyktando gości, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i kontrolowali grę. Hottur stać było jedynie na pojedyńcze zrywy swoich napastników. Pierwsza bramka padła po błędach w kryciu, do sytuacji sam na sam z bramkarzem doszedł Daniel Kraiński i pewnie umieścił piłkę w bramce Piotra Wawrzyniaka. Próby odrobienia strat jak i gra Hotturu były mizerne, widać było zupełny brak koncepcji i brak podstawowych zawodników. Grą Wojanowa kierował w lini pomocy Damian Leszczyński, który umiejętnie rozprowadzał piłki i słał bardzo groźne podania prostopadłe. Po jednym z takich zagrań ponownie w świetnej sytuacji znalazł się Kraiński i strzelił swoją drugą bramkę. Przed przerwą goście strzelili jeszcze bramkę numer 3 - autorstwa Wojciecha Kaszkura, który z bliskiej odległości skierował piłkę do bramki.

Drugą połowę lepiej rozpoczął zdziesiątkowany zespół gospodarzy. Długi wyrzut z autu Beniamina Grzesika wykorzystał Daniel Bredicki i strzałem głową zdobył 14 bramkę w tym sezonie umacniając się na pozycji najlepszych strzelców. Na odpowiedź gości nie trzeba było czekać długo, po podaniu Leszczyńskiego kolejną bramkę zdobył Kraiński, kompletując tym samych hat-tricka. Nie był to jednak koniec strzelania tego dnia. Indywidualne akcję na bramki zamienili jeszcze Kaszkur oraz Leszczyński. Hottur próbował zachować honor ale jedyne na co było ich stać to bramka Beniamina Grzesika, który wykorzystał złe ustawienie bramkarza Bobrów. Przed końcem spotkania swojego hat-tricka skompletował jeszcze Wojciech Kaszkur.
Końcowy rezultat 2-7 .

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepraszam, ale gdzie w tym artykule jest coś o mnie? zdjęć nie robiłem ja ;) pozdrawiam
rzygać już sie chce tymi artykulami seventeen, chlopie zejdz na ziemie nie jestes gwiazda. W b klasie graja pseudo kopacze a ty co tydzien piszesz relacje w ktorych sie wychwalasz i oczywiscie fotki z twoim lanserstwem
Przepraszam, ale gdzie w tym artykule jest coś o mnie? zdjęć nie robiłem ja ;) pozdrawiam
rzygać już sie chce tymi artykulami seventeen, chlopie zejdz na ziemie nie jestes gwiazda. W b klasie graja pseudo kopacze a ty co tydzien piszesz relacje w ktorych sie wychwalasz i oczywiscie fotki z twoim lanserstwem