Znamy decyzję spółki Wodnik dotyczącą dalszej przyszłości operatora koparki, który uszkodził sieć gazociągową i naraził zdrowie i życie blisko 90 mieszkańców.
Przypomnijmy, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Badanie przeprowadzone na miejscu zdarzenia wykazało 0,6 promila alkoholu we krwi.
Została podjęta decyzja o rozwiązaniu umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym. Na podstawie dokumentów jakie spółka zgromadziła ta decyzja jest w pełni zasadna – informuje Wojciech Jastrzębski, prezes spółki Wodnik
Spółka chce wyciągnąć jak najwięcej wniosków, które pomogą uniknąć takich zdarzeń w przyszłości.
W tej chwili prowadzimy przegląd procedur pod kątem ich usprawnienia. W kilku przypadkach już udało nam się poprawić system informacyjny. Dodatkowo zakupiliśmy tzw. alkomaty barowe – dzięki czemu każdy pracownik będzie mógł w dowolnym czasie sprawdzić stan trzeźwości. Jesteśmy także w trakcie spotkań odnośnie uświadamiania jakim majątkiem dysponujemy i jak odpowiedzialna jest nasza praca. We współpracy z policją przeprowadzimy także szkolenie odnośnie bezpieczeństwa w naszej spółce – tłumaczy Wojciech Jastrzębski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przeszkolić kadrę kierowniczą jak działa koparka, operator wszystkiego nie widzi. Gdzie były osoby nadzorujące pracę koparki, czy wogule były. Może kierowniki nie umieją czytać planów jeśli tak proponuję zatrudnić różdżkarza.
Ponoć ryba psuje sie od głowy a nie od ogona.....
WYSTARCZY KOŁO 21:00 PRZEDMUCHAĆ PRACOWNIKÓW Z 30% BYŁO BY DO ZWOLNIENIA!!!
wyciągnąć wnioski wobec pracownika ....
Każdy pracownik w dowolnym czasie może sprawdzić się na alkomacie?????? Jakaś paranoja czyli kto dmuchnie mniej to jedzie do awarii powodzenia życzę pozdrawiam wszystkich Wódociągów!!!!!!!!!
Treść komentarza...
Czyli tam chleją i potrzebują na bieżąco się sprawdzać czy mogą jeszcze po kielichu czy już nie. No super firma - jestem koparkowym i jak coś to mogę za tego co wyleciał.
Przeszkolić kadrę kierowniczą jak działa koparka, operator wszystkiego nie widzi. Gdzie były osoby nadzorujące pracę koparki, czy wogule były. Może kierowniki nie umieją czytać planów jeśli tak proponuję zatrudnić różdżkarza.
Ponoć ryba psuje sie od głowy a nie od ogona.....
WYSTARCZY KOŁO 21:00 PRZEDMUCHAĆ PRACOWNIKÓW Z 30% BYŁO BY DO ZWOLNIENIA!!!