W sobotnie popołudnie kibice z Mirska mogli oglądać ciekawe i zacięte spotkanie z którego obronną ręką wyszli gospodarze.
Mecz rozpoczął się pod dyktando Włókniarza, grali lepiej piłką i raz po raz znajdowali się pod bramką kamiennogórzan. Olimpia odgryzła się szybką kontrą i w 100% sytuacji znalazł się Domin, jednak bramkarz obronił strzał nogami. Kilka razy zagrożenie stwarzał Wichowski wdzierając się w pole karne, po jednej z takich akcji padła bramka, a strzelcem był Chlabicz. Po tej nawałnicy Olimpia się otrząsnęła i gra toczyła się w środku pola. Do końca pierwszej połowy już nic ciekawego się nie działo. Druga połowa zaczęła się identycznie jak pierwsza, przeważali podopieczni Jarka Wichowskiego, jednak z czasem goście grali lepiej piłką i co raz częściej gościli w polu karnym gospodarzy. Mirszczanie sporadycznie zbliżali się pod bramkę Cisowskiego, bramkarz Olimpii dwa razy musiał bronić strzały przeciwnika. Powietrze zeszło z zawodników Włókniarza, widać mocno czuli w nogach mecze z Lotnikiem i z Olimpią Kowary w środę. Olimpia stwarzała dogodne sytuacje w jakich dwa razy znalazł się Bocheński, Masiel i Gryzło. Przynajmniej dwie z nich powinny być zamienione na bramki. Dodatkowo w 82 min. czerwoną kartkę ujrzał B. Morzecki za faul na Gryźle, jednak już nic do końca spotkania się nie zmieniło i 3 pkt. zostały w Mirsku.
WŁÓKNIARZ - OLIMPIA KAMIENNA GÓRA 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 - M. Chlabicz (13). Żółte kartki: Ł. Niemienionek oraz Procyk. Czerwona kartka:B. Morzecki (88 - za faul). Sędziował: Piotr Bajer. Widzów: 250.
Włókniarz: M. Krawczyk - Ł. Niemienionek, Kowalski, P. Niemienionek, P. Grygiel - Sz. Morzecki, P. Chlabicz (66. Skórka), Badura, D. Grygiel (24. J. Jasiński, 75. J. Niemienionek) - M. Chlabicz (56. B. Morzecki), Wichowski (90. Ł. Krawczyk).
Olimpia: Cisowski - Topolski, Kraszewski, Grzesiński (85. Procyk), Pietrzykowski - Błażyński, Masiel, Zarz ecki, Domin (70. Duda) - Gryzło, Bocheński (78. Łatka).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze