Jeżeli przechodzień poślizgnie się na nieodśnieżonym chodniku i złamie sobie rękę, to właściciel posesji, przy której znajduje się ten chodnik prawdopodobnie będzie miał kłopoty.
Właściciel posesji lub nieruchomości, przy której znajduje się chodnik jest zobowiązany do utrzymania go w należytym stanie. Rozumie się przez to, że musi on usunąć z niego śnieg, błoto, lód i nie tylko. Jeżeli nad chodnikiem znajduje się zadaszenie, z którego zwisają sople, to je również trzeba usunąć.
Podstawa prawna to Art. 5 pkt. 4 USTAWY z dnia 13 września 1996 r. "O utrzymaniu czystości i porządku w gminach”.
# Właściciel odpowiada za chodnik przy swojej posesji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
PiS gwarantem bezpieczeństwa!
Nigdy nie odśnieżałem chodnika to i teraz nie będzie żadnych wyjątków. Bo i tak za chwilę przejedzie pług i cały śnieg z ulicy wrzuci na chodnik i podjazd. Zresztą nikt na naszej ulicy nie odśnieża chodników Pieszy to niech się ubezpieczy od nieszczęśliwych wypadków. Ja zawsze ubezpieczam swoje mienie i rodzinę od zdarzeń losowych oraz odpowiedzialności cywilnej. Czuwaj.
Muszę odśnieżyć chodnik...bo on jest mój... Ale jak na tym moim chodniku będę pił piwo...to jest to już miejsce publiczne... Czegoś rodaku nie rozumiesz???????
Picie piwa, to powiedzmy, zabroniony wybryk w miejscu ogólnodostępnym. Ale na tym swoim chodniku nie możesz nawet postawić swojego samochodu. Nie wspominając o tym, że nie możesz tego swojego chodnika po prostu zlikwidować, jeśli ci niepotrzebny.
Trzeba zacząć palić komitety. Tak jak w 1970 i 1976 roku.
A w Miłkowie za nic mają chodniki ślisko jak pierun gdyby tam była straż miejska szybko by się nauczyli
Najbardziej rozsądnym wyjściem wydaje się zamknięcie chodnika na czas niesprzyjających warunków atmosferycznych. Taśmy, jakaś tablica z dwóch stron, że chodnik jest śliski i wchodzenie jest na własną odpowiedzialność.
Pańszczyznę trzeba odrabiać w sytuacji kiedy chodnik przylega bezpośrednio do nieruchomości. W sytuacji gdy oddziela go niewielkiej szerokości pas zieleni, bodajże 40 cm to przy twoim domu odśnieża ktoś z miasta np. Jurek albo Kondzio.
PiS gwarantem bezpieczeństwa!
Nigdy nie odśnieżałem chodnika to i teraz nie będzie żadnych wyjątków. Bo i tak za chwilę przejedzie pług i cały śnieg z ulicy wrzuci na chodnik i podjazd. Zresztą nikt na naszej ulicy nie odśnieża chodników Pieszy to niech się ubezpieczy od nieszczęśliwych wypadków. Ja zawsze ubezpieczam swoje mienie i rodzinę od zdarzeń losowych oraz odpowiedzialności cywilnej. Czuwaj.
Muszę odśnieżyć chodnik...bo on jest mój... Ale jak na tym moim chodniku będę pił piwo...to jest to już miejsce publiczne... Czegoś rodaku nie rozumiesz???????