Do kuriozalnej sytuacji doszło dziś w Kostrzycy, gdzie kierowca Opla Astry wpadł samochodem do przydrożnej rzeki.
O dużym szczęściu może mówić 35-letni mieszkaniec Jeleniej Góry. Dziś około godziny 3:15 podróżował on z Kowar do Jeleniej Góry. W Kostrzycy, na wysokości skrzyżowania ze Ścięgnami/Bukowcem nie zapanował nad samochodem, wjechał na most, uderzył w barierki i wpadł do rzeki. Opel Astra spadł z około 5 metrów, a siła uderzenia była na tyle duża, że w samochodzie eksplodowały poduszki powietrzne.
Na miejscu zdarzenia kierowca powiedział nam, że nie wie do końca jak to się stało. Prawdopodobnie wpadł w poślizg. Niska temperatura i piasek na drodze sprawiły, że przyczepność drastycznie spadła. Tuż po ocknięciu się mężczyzna poczuł ból w przedramieniu i kręgosłupie. Na szczęście nie odniósł poważnego uszczerbku na zdrowiu. Z samochodu wyszedł samodzielnie. Na miejsce przyjechała policja, która ustalała przebieg zdarzenia. Kierowca był trzeźwy.
Firma Max-Hol szybko i fachowo wydobyła zaledwie 3-letni pojazd z rzeki co można zobaczyć na załączonym materiale video.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ładna reklama ;) Firma Max-Hol z pewnością jest zadowolona;)
spoko,za miesiac bedzie na allegro bezwypadkowy oczywiscie
Ładna reklama ;) Firma Max-Hol z pewnością jest zadowolona;)
spoko,za miesiac bedzie na allegro bezwypadkowy oczywiscie