Przejeżdżając przez drogę Sudecką w Borowicach musimy uważać na olbrzymie dziury, które mogą poważnie uszkodzić zawieszenie samochodu. Sprawa ta ciągnie się już dość długo a końca nie widać. Widać za to kończącą się cierpliwość mieszkańców i wszystkich korzystających z tej drogi.
Ogromne dziury na drodze Sudeckiej pojawiły się już dość dawno, z biegiem czasu stają się coraz większe i coraz bardziej niebezpieczne dla użytkowników. A z drogi tej korzystają nie tylko mieszkańcy dojeżdżający tym odcinkiem do swoich domów, ale także autobusy MZK, autobusy przewożące turystów do okolicznych hoteli, dostawcy towarów czy nadleśnictwo. To właśnie do nadleśnictwa należy droga. Ostatnio ruch na tym odcinku został ograniczony przez znak zakazu, o czym pisaliśmy już na łamach naszego portalu. Dawniej gdy przez drogę Sudecką przebiegał jeden z odcinków specjalnych Rajdu Karkonoskiego, stan drogi poprawiano, ale były to poprawy jedynie kosmetyczne i nie trwałe. Co będzie dalej? Nadleśnictwo nie wyraziło żadnych planów zmiany tego stanu rzeczy. Mieszkańcy nie kryją niezadowolenia, pojawia się coraz więcej głosów aby sprawę tą nagłośnić. W końcu, jeśli pójdzie tak dalej, nie będą mieli oni możliwości powrotu do domu, a MZK Jelenia Góra będzie tracić pieniądze na remonty zawieszenia.
Więcej o drodze Sudeckiej :
Bita droga leśna doliną rzeki Kacza, łącząca Podgórzyn z Borowicami, powstała dzięki nadleśniczemu książęcemu dóbr Schaffgotsch'ów - Mayntz'owi - w latach 1902-1904. Droga ta została pokryta asfaltem w 1937 roku. Czesi wybudowali drogę łączącą Szpindlerowy Młyn z Przełęczą Karkonoską w latach 1914-1921.
Niemcy dokonali aneksji Czechosłowacji w 1938 roku i mieli zamiar połączyć śląską i czeską stronę Karkonoszy. Była to z pewnością inwestycja o charakterze strategicznym i miała znaczenie militarne. Pod koniec lat trzydziestych rozpoczęto budowę Drogi Sudeckiej od Borowic w kierunku Przełęczy Karkonoskiej (tam, gdzie znajdują się schroniska: polskie Odrodzenie i czeska Špindlerova bouda).
W czasie drugiej wojny światowej więźniowie - robotnicy przymusowi i jeńcy wojenni różnych narodowości - w nieludzkich warunkach budowali Drogę Sudecką. Praca przy budowie Drogi Sudeckiej była bardzo ciężka. Przy marnym wyżywieniu, od ciężkiej pracy ponad siły i z zimna, ludzie umierali z wycieńczenia i chorób. Niemcy nie zdążyli jednak urzeczywistnić swoich planów i na przełomie lat 1944 - 1945, na skutek przybliżania się frontu, doprowadzili do likwidacji obozu. Pozostałych przy życiu jeńców, którzy szczęśliwie przetrwali głód, bicie i maltretowanie - rozstrzelano. Łączną ilość zmarłych jeńców ocenia się na 800 - 1000 osób.
W latach siedemdziesiątych projektowano dokończenie budowy Drogi Sudeckiej, która poprzez Przełęcz Karkonoską utworzyłaby kołową arterię komunikacyjną między Polską i Czechosłowacją. Projekt ten został zaniechany. W tym czasie jedynie pokryto nawierzchnię istniejącego odcinka Drogi Sudeckiej asfaltem. Obecnie za skrzyżowaniem Drogi Sudeckiej z niebieskim szlakiem, który wiedzie z Przesieki na Przełęcz Karkonoską, przez około kilometr droga jest szeroka, utwardzona i można byłoby rzec - gotowa do użytkowania.
Przez następny kilometr Droga Sudecka zmienia się w ścieżkę, przy której znajdują się wały kamieni - zapewne jest to materiał przygotowany ponad 60 lat temu do budowy dalszego odcinka. Potem ścieżka staje się już trudna do przebycia i zawraca na północny-wschód przecinając niebieski szlak.
Ostatni odcinek przed Przełęczą Karkonoską, długości około półtora kilometra, jest także utwardzony na szerokości kilkunastu metrów. Od strony czeskiej do Przełęczy Karkonoskiej prowadzi szeroka, asfaltowa szosa jezdna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze