Niecodzienny widok spotkał czeskich drogowców w Górach Izerskich w rejonie Jablonca nad Nisou. Izerską szosą między Bedřichovem a Hraběticami spacerował sobie wielbłąd.
Na co najmniej niecodziennego w Izerach spacerowicza natknął się Petr Šén, dyrektor generalny Dróg Województwa Libereckiego, który kontrolował stan dróg w regionie. Zdjęcie wielbłąda zamieścił na portalu społecznościowym wywołując oczywiście małą sensację.
„To był pierwszy śnieg, więc pojechałem w góry, aby zobaczyć, jak wygląda sytuacja na terenie” - powiedział Petr Šén - Musiałem się zatrzymać, ponieważ wielbłąd szedł środkiem drogi i patrzył od lewej do prawej. Myślałem, że nie wiedział, gdzie iść. Potem przyszło mi do głowy, że nie on nie ma ochoty zejść z oczyszczonej drogi i iść na łąkę po śniegu - wspomina incydent Petr Šén.
Do złapania egzotycznego zwierzęcia wezwano policjantów. Oni też szybko ustalili, że wielbłąd uciekł z małego ogrodu zoologicznego
foto : Petr Šén
Wielbłąd w Górach Izerskich
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To było 3-4 dni temu, żadna sensacja. Przed kilkoma tygodniami w okolicach JBC poruszała się "kočkovitá šelma". Zalecam redakcji nagłośnienie również tej sprawy.
Dobrze że wielblądek nie spacerował we Starej Kamienicy. Zaćpane Mańki i Dżesiki przerobiliby zwierzaka na kiełbasę.
Synek wielbłąda pyta tatę:
- Tato, po co nam są potrzebne te garby?
- Widzisz synku kiedy przemierzamy pustynię, przechowujemy w nich wodę, która jest nam potrzebna na długą wędrówkę.
- A po co nam takie szerokie kopyta?
- Żeby nam łatwiej było iść po piasku.
- A po co nam tak gęsta sierść?
- W dzień chroni nas ona przed palącym słońcem, a nocą przed chłodem na pustyni.
- Tato a po co nam to wszystko skoro my mieszkamy w ZOO?
w garbach nie ma wody tylko tłuszcz ....
Czesiek zmień lekarza
To było 3-4 dni temu, żadna sensacja. Przed kilkoma tygodniami w okolicach JBC poruszała się "kočkovitá šelma". Zalecam redakcji nagłośnienie również tej sprawy.
Dobrze że wielblądek nie spacerował we Starej Kamienicy. Zaćpane Mańki i Dżesiki przerobiliby zwierzaka na kiełbasę.
Synek wielbłąda pyta tatę:
- Tato, po co nam są potrzebne te garby?
- Widzisz synku kiedy przemierzamy pustynię, przechowujemy w nich wodę, która jest nam potrzebna na długą wędrówkę.
- A po co nam takie szerokie kopyta?
- Żeby nam łatwiej było iść po piasku.
- A po co nam tak gęsta sierść?
- W dzień chroni nas ona przed palącym słońcem, a nocą przed chłodem na pustyni.
- Tato a po co nam to wszystko skoro my mieszkamy w ZOO?