Tragedia na budowie obiektu hotelowego w Szklarskiej Porębie. Podczas podnoszenia ładunku przewrócił się blisko 40. metrowy żuraw wieżowy.
Do zdarzenia doszło około godziny 12. na budowie przy ulicy Górnej w Szklarskiej Porębie. Podczas podnoszenia ładunku przez żuraw dźwigowy, maszyna nagle utraciła stabilizację i runęła na ziemię. Prawdopodobną przyczyną był rozmiękły grunt podłoża. W feralnym momencie kabina operatora znajdował się na wysokości około 30 - 35. metrów. Mężczyznę ze strzaskanej kabiny wyciągnęli strażacy. Niestety jego stan był krytyczny, doznał szeregu złamań i wielonarządowych urazów. Został przetransportowany do szpitala.
Na miejscu okoliczności zdarzenia bada prokurator w asyście policjantów. Są też inspektorzy Nadzoru Budowlanego i Inspekcji Pracy.
Aktualizacja: Niestety operator dźwigu zmarł w szpitalu. Miał 51. lat.
W Szklarskiej Porębie przewrócił się żuraw wieżowy. Operator jest w krytycznym stanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak zwykle szybko szybko i takie są skutki,oby tylko przeżył,trzymajmy kciuki
Zmarł w szpitalu
Dokładnie, szybko kosztem bezpieczeństwa bo dla kapitalistów/ deweloperów zysk jest ponad wszystko, nawet ponad życie ludzkie. A urzędnicy którzy mają obowiązek pilnowania takich spraw bardzo często umywają ręce. Czy nie wystarczy już tych hoteli w Szklarskiej? Przecież nowa oczyszczalnia dopiero za 5 lat a ścieki już płyną rzeką.
Najlepiej niech nasza wybitna Straż Miejska przyjedzie i odholuje tego źle zaparkowanego Żurawia na Morcinka. Przecież oni są w tym najlepsi w odholowanie nieużywanych pojazdów.
Bo jeden moloch dziesięciopiętrowy koło ,, Rzemieślnika ,, to za mało!!! Szkoda człowieka, bo w tej kabinie to powinien siedzieć ta chciwa deweloperska małpa co to buduje. A wtedy to nawet nie powinni ratować!
Zdemontujcie ten dźwig na. Morcinka zanim runie
Dokładnie
Przypuszczalnie podniósł paletę bloczków na zbyt długim ramieniu. W nocy padał deszcz, bloczki nałapały wody i paleta była cięższa niż te z poprzednich dni, alarm zlekceważony lub wyłączony a skutek na zdjęciu. Przepisy, zasady i czysta fizyka (siła razy ramię!!!). Fizyka jest jak COVID - nie widać jej, ale lekceważenie kończy się tragicznie.
U mnie w pracy jak stal dzwig, to sciagneli magika, ktory dostosowal ”krancowki" zeby nie bylo slychac dzwiku przeciazenia i zeby dzwignac nieco wiecej… taki kraj moi drodzy…
Na żurawiach sygnalizacja przeciążenia to tylko informacja czemu rozłączył. Operator niema możliwości w prosty sposób pominąć wyłącznika udźwigu. To, ktoś zaklei głośnik nie spowoduje, że żuraw więcej podniesie. Jakby bloczki namiękły to by ich po prostu nie podniósł, poza tym musiałyby być z gąbki żeby tak zmienić wagę od wody.
Pierdzielisz jak potłuczony. Każdy żuraw ma ograniczniki przeciążeniowe. Stwierdzenie prawidłowego działanie tych ograniczników jest podstawioną czynnością UDT w czasie odbioru i dopuszczenia maszyny do pracy. Jeżeli doszło do celowego zablokowania tych ograniczników to będzie łatwe do stwierdzenia w czasie oględzin.
Niestety operator zmarl w szpitalu właśnie mówili w radiu
Kto deweloper
Ze dwa miesiące temu byli ci.
Biedny chłop padł ofiarą patodewelopperki.
Bo dźwig to się stawia na pospółce albo klienci a nie na zwietrzelinie.
Zdemontujcie ten dźwig na Morcinka!
Niedaj boże ktoś zginie na Morcinka przez złomowy dzwig zamknąć do puchy właściciela dzwigu i kierownika tego obiektu w trybie natychmiastowym i rozebrać na ich koszt ten złom który zagraza mieszkańcom Życie a Łużniak ma tych ludzi w dupie.
Na zdjęciu nr 10 widać ewidentne odchylenie żurawia! Czy mi się wydaje?
Wydaje Ci się - obiektyw zawsze obraz deformuje.
To co się dzieje w Szklarskiej to woła o pomstę do nieba kiedyś ładne miasteczko obecnie jedna wielka budowa mieszkam w Szklarskiej obecnie po sąsiedzku trwają trzy budowy również ta gdzie miał miejsce dzisiejszy wypadek mieszkańcy mają już dość ale kogo to chodzi
Czas aby mieszkańcy Szklarskiej Poręby wreszcie postawili się patodeweloperom i władzom miasta nastawionym wyłącznie na zysk, a nie dbającym o mieszkańców. Czas, aby ktoś wreszcie poniósł odpowiedzialność za zniszczenie Szklarskiej Poręby i jej najurokliwszych obrzeży!
Budują wszędzie,w każdej dziurze, nie patrzą na nic.szkoda człowieka. Na Czarnym też wszystko zabudowane
Pora Szklarsko Poręba powiedzieć NIE , DOŚĆ. Stop nadmiernej zabudowie. Spotkajmy się razem i zaprotestujmy. Można jak rolnicy, będziemy przechodzić przez przejście dla pieszych i blokować drogi.
Portal Interia podał, że operator dźwigu zmarł. Miał 51 lat. Zabiła go nienasycona chciwość dewelopera i władz miasta. Kto odpowie za jego śmierć? Nikt!
Zdjęcia równo warte. W tv było widać rozbite bloczki z upuszczonych palet. Może urwały się źle zapięte palety, żuraw się zabujał i przewrócił?
Oczywiście szkoda chłopa, ale nie zapominajmy, że to operator dźwigu jest odpowiedzialny za rozłożenie dźwigu na budowie jego bezpieczne użytkowanie. Oczywiście dźwig powinien mieć aktualne przeglądy i badania. Być może zmęczenie materiału było przyczyną wypadku, a może rutyna.
Stefek to pewnie deweloper który próbuje wszystko wybielić. A prawda jest taka że mężczyzna nie żyje i winnych trzeba szukać. Jedna paleta bloczków nie jest w stanie wywrócić dźwigu.
Może to sabotaż okolicznych mieszkańców, albo zasdrosnych deweloperów.
Rodzinę operatora dźwigu proszę o kontakt, mój e-mail: [email protected]
Hiena
Jak zwykle szybko szybko i takie są skutki,oby tylko przeżył,trzymajmy kciuki
Zmarł w szpitalu
Dokładnie, szybko kosztem bezpieczeństwa bo dla kapitalistów/ deweloperów zysk jest ponad wszystko, nawet ponad życie ludzkie. A urzędnicy którzy mają obowiązek pilnowania takich spraw bardzo często umywają ręce. Czy nie wystarczy już tych hoteli w Szklarskiej? Przecież nowa oczyszczalnia dopiero za 5 lat a ścieki już płyną rzeką.