W ostatnią sobotę w Piechowicach odbył się V. Zjazd Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej. Miał on charakter sprawozdawczo-wyborczy. Oprócz delegatów ze wszystkich powiatowych zarządów OSP z Dolnego Śląska w zjeździe uczestniczyli także goście honorowi - senator Krzysztof Mróz, wicestarosta karkonoski Jarosław Kotliński, burmistrz Piechowic Jacek Kubielski oraz komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu nadbryg. Marek Kamiński wraz ze swoim zastępcą.
Delegaci w trakcie obrad udzielili absolutorium wojewódzkiemu zarządowi OSP w kadencji 2017-2022. Dokonano także wyboru nowego prezesa, którym został Tomasz Stanowski, prezes jednostki OSP w Smolcu pod Wrocławiem. Ustępujący prezes Ryszard Drozd nie ubiegał się o reelekcję. W trakcie spotkania odbyła się także uroczystość odznaczenia najbardziej zasłużonych druhów Złotymi Medalami za Zasługi dla Pożarnictwa.
Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej Marek Kamiński w swoim wystąpieniu podkreślił rolę i znaczenie współpracy zawodowych strażaków z PSP z druhami z OSP. Przedstawił także zebranym obecnego na spotkaniu mł. bryg. Marka Piętę, który od 1 czerwca pełni rolę 3. zastępcy komendanta wojewódzkiego PSP. Jednym z jego zadań będzie koordynacja współpracy Państwowej Straży Pożarnej z Ochotniczymi Strażami Pożarnymi na terenie Dolnego Śląska. Komendant Wojewódzki poinformował także, że na Dolnym Śląsku już ok. 1000 druhów i druhen otrzymało strażacki dodatek do emerytury. Zgodnie z przedstawionymi informacjami w minionej kadencji około 1/3 wozów dolnośląskich OSP została wymieniona na nowe przy wsparciu środków rządowych.
Senator Krzysztof Mróz przypomniał o nowouchwalonej ustawie o Ochotniczych Strażach Pożarnych, która obowiązuje od 1 stycznia 2022 roku. Wśród wprowadzonych w ustawie rozwiązań znajduje się między innymi uregulowanie statusu OSP (konieczność podpisania umów między jednostkami OSP a gminą), ustanowienie dodatku strażackiego dla ochotników oraz ubezpieczenie druhów i druhen pozwalające na wypłaty świadczeń w przypadku wypadku w trakcie akcji ratowniczo-gaśniczych.
Jedną z najważniejszych kwestii jest wprowadzenie postulowanego od wielu lat przez środowisko OSP dodatku emerytalnego. Zrobił to dopiero obecny rząd. W skali kraju już 50 tys. strażaków ochotników pobiera to świadczenie. - powiedział senator Krzysztof Mróz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kandydat PiS w wyborach do senatu Mroz prosił premiera o układ z Bezpartyjnymi. "Inaczej nie ma szans na mandat dla nas". Afera mailowa. Kandydat PiS na senatora, obawiając się przegranej w wyborach, poprosił premiera Mateusza Morawieckiego o interwencję u dolnośląskiego marszałka. Dworczyk do premiera: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi". "Jak nie podzielimy głosów w tym okręgu, nie ma szans na mandat senatorski dla nas" - tak w mailu z 21 sierpnia 2019 r., opublikowanym na portalu poufnarozmowa.com, senator PiS Krzysztof Mróz miał napisać do premiera Morawieckiego. Poprosił go o rozmowę z marszałkiem Cezarym Przybylskim, by ten jako lider Bezpartyjnych Samorządowców w okręgu nr 2 obejmującym powiaty: jaworski, jeleniogórski, kamiennogórski, złotoryjski oraz Jelenią Górę wystawił swojego człowieka do Senatu.
Poprosił go o rozmowę z marszałkiem Cezarym Przybylskim, by ten jako lider Bezpartyjnych Samorządowców w okręgu nr 2 obejmującym powiaty: jaworski, jeleniogórski, kamiennogórski, złotoryjski oraz Jelenią Górę wystawił swojego człowieka do Senatu. W mailu podpisanym przez Mroza przedstawiony jest plan: kandydat Bezpartyjnych odebrałby głosy kandydatowi PO, więc Mróz miałby szansę na ponowny wybór do izby wyższej parlamentu. Afera mailowa. Senator PiS jest "za mały pikuś" Krzysztof Mróz w Senacie zasiada od 2015 r. Dostał wówczas niemal 32-procentowe poparcie, a jego ówczesny największy konkurent Hubert Papaj z PO - 25,4 proc. Przed wyborami do Senatu w 2019 r. Mróz zrobił się nerwowy, bo kontrkandydatem został popularny w okręgu radny sejmiku dolnośląskiego Jerzy Pokój z Platformy.Mróz wymyślił więc, że w tej politycznej rozgrywce pomocną dłoń wyciągną do PiS Bezpartyjni i wystawią w okręgu nr 2 radnego Marka Obrębalskiego, byłego prezydenta Jeleniej Góry. "Jelenią znam jak mało kto i wiem, że jeżeli ktoś może mocno podzielić głosy, to właśnie Obrębalski. Gdyby marszałek zadziałał, to on wystartuje" - napisał Mróz do Morawieckiego, deklarując jednocześnie, że jest w stanie pomóc... zebrać podpisy dla Obrębalskiego, "wypchniętego przez schetynowców z platformy". Z maila wynika, że Mróz miał najpierw sam robić podchody do Obrębalskiego. Wyznał Morawieckiemu: "Ja rozmawiałem z Markiem o jego starcie do Senatu. Wprawdzie nie zadeklarował jednoznacznie, że wystartuje, ale nie wykluczył startu i czeka od swoich na dyspozycje". Dlaczego senator PiS sam do Przybylskiego nie zadzwonił z propozycją, a prosił premiera o interwencję, przypominając jednocześnie, że Bezpartyjni trochę PiS-owi pomagają? "Ja jestem za mały pikuś dla Przybylskiego do rozmowy w tym temacie" - czytamy w mailu. Co zrobił PiS? Michał Dworczyk w mailu do Morawieckiego: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi i załatwić to z Przybylskim?". Morawiecki do Dworczyka: "Nie mam pojęcia - zostawiam to twojej ocenie i decyzji".
Co zrobił PiS? Michał Dworczyk w mailu do Morawieckiego: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi i załatwić to z Przybylskim?". Morawiecki do Dworczyka: "Nie mam pojęcia - zostawiam to twojej ocenie i decyzji". Afera mailowa. Senator PiS rozmawiał z radnym z Bezpartyjnych Jeleniogórscy Bezpartyjni w tym czasie mieli pomysł, by z Mrozem o mandat powalczył Piotr Miedziński, były jeleniogórski radny. Senator PiS kręcił nosem: "to nie ta liga co Obrębalski". - Swego czasu senator Krzysztof Mróz przedstawił mi tę sprawę, ale nie byłem zainteresowany startem w wyborach do Senatu w 2019 r. - przyznaje Marek Obrębalski. - Nie było też na mnie żadnych nacisków od Bezpartyjnych Samorządowców, bym zmienił swą decyzję o niekandydowaniu w tych wyborach. Nadmienię, że Bezpartyjni Samorządowcy w jeleniogórskim okręgu w wyborach do Senatu nie wystawili swego kandydata.
Obiecałem wam drogi i słowa dotrzymałem! Macie drogi prąd, drogi gaz, drogie paliwa ! Co wam jeszcze załatwić?
Kandydat PiS w wyborach do senatu Mroz prosił premiera o układ z Bezpartyjnymi. "Inaczej nie ma szans na mandat dla nas". Afera mailowa. Kandydat PiS na senatora, obawiając się przegranej w wyborach, poprosił premiera Mateusza Morawieckiego o interwencję u dolnośląskiego marszałka. Dworczyk do premiera: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi". "Jak nie podzielimy głosów w tym okręgu, nie ma szans na mandat senatorski dla nas" - tak w mailu z 21 sierpnia 2019 r., opublikowanym na portalu poufnarozmowa.com, senator PiS Krzysztof Mróz miał napisać do premiera Morawieckiego. Poprosił go o rozmowę z marszałkiem Cezarym Przybylskim, by ten jako lider Bezpartyjnych Samorządowców w okręgu nr 2 obejmującym powiaty: jaworski, jeleniogórski, kamiennogórski, złotoryjski oraz Jelenią Górę wystawił swojego człowieka do Senatu.
Poprosił go o rozmowę z marszałkiem Cezarym Przybylskim, by ten jako lider Bezpartyjnych Samorządowców w okręgu nr 2 obejmującym powiaty: jaworski, jeleniogórski, kamiennogórski, złotoryjski oraz Jelenią Górę wystawił swojego człowieka do Senatu. W mailu podpisanym przez Mroza przedstawiony jest plan: kandydat Bezpartyjnych odebrałby głosy kandydatowi PO, więc Mróz miałby szansę na ponowny wybór do izby wyższej parlamentu. Afera mailowa. Senator PiS jest "za mały pikuś" Krzysztof Mróz w Senacie zasiada od 2015 r. Dostał wówczas niemal 32-procentowe poparcie, a jego ówczesny największy konkurent Hubert Papaj z PO - 25,4 proc. Przed wyborami do Senatu w 2019 r. Mróz zrobił się nerwowy, bo kontrkandydatem został popularny w okręgu radny sejmiku dolnośląskiego Jerzy Pokój z Platformy.Mróz wymyślił więc, że w tej politycznej rozgrywce pomocną dłoń wyciągną do PiS Bezpartyjni i wystawią w okręgu nr 2 radnego Marka Obrębalskiego, byłego prezydenta Jeleniej Góry. "Jelenią znam jak mało kto i wiem, że jeżeli ktoś może mocno podzielić głosy, to właśnie Obrębalski. Gdyby marszałek zadziałał, to on wystartuje" - napisał Mróz do Morawieckiego, deklarując jednocześnie, że jest w stanie pomóc... zebrać podpisy dla Obrębalskiego, "wypchniętego przez schetynowców z platformy". Z maila wynika, że Mróz miał najpierw sam robić podchody do Obrębalskiego. Wyznał Morawieckiemu: "Ja rozmawiałem z Markiem o jego starcie do Senatu. Wprawdzie nie zadeklarował jednoznacznie, że wystartuje, ale nie wykluczył startu i czeka od swoich na dyspozycje". Dlaczego senator PiS sam do Przybylskiego nie zadzwonił z propozycją, a prosił premiera o interwencję, przypominając jednocześnie, że Bezpartyjni trochę PiS-owi pomagają? "Ja jestem za mały pikuś dla Przybylskiego do rozmowy w tym temacie" - czytamy w mailu. Co zrobił PiS? Michał Dworczyk w mailu do Morawieckiego: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi i załatwić to z Przybylskim?". Morawiecki do Dworczyka: "Nie mam pojęcia - zostawiam to twojej ocenie i decyzji".
Co zrobił PiS? Michał Dworczyk w mailu do Morawieckiego: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi i załatwić to z Przybylskim?". Morawiecki do Dworczyka: "Nie mam pojęcia - zostawiam to twojej ocenie i decyzji". Afera mailowa. Senator PiS rozmawiał z radnym z Bezpartyjnych Jeleniogórscy Bezpartyjni w tym czasie mieli pomysł, by z Mrozem o mandat powalczył Piotr Miedziński, były jeleniogórski radny. Senator PiS kręcił nosem: "to nie ta liga co Obrębalski". - Swego czasu senator Krzysztof Mróz przedstawił mi tę sprawę, ale nie byłem zainteresowany startem w wyborach do Senatu w 2019 r. - przyznaje Marek Obrębalski. - Nie było też na mnie żadnych nacisków od Bezpartyjnych Samorządowców, bym zmienił swą decyzję o niekandydowaniu w tych wyborach. Nadmienię, że Bezpartyjni Samorządowcy w jeleniogórskim okręgu w wyborach do Senatu nie wystawili swego kandydata.