Warto zwrócić uwagę, że policyjne pościgi niosą za sobą potężne zagrożenie. Uciekający przed policją kierowca nie będzie zwracał uwagi czy na przejściu znajduje się człowiek.
Często informujemy Państwa o policyjnych pościgach za uciekającymi kierowcami. Każdy użytkownik ruchu drogowegom na sygnał policjantów zobowiązany jest do zatrzymania się i poddania kontroli. Często jednak zdarzają się przypadki, że kierowcy mają sporo na sumieniu i zamiast zatrzymać się do kontroli, próbują swoich sił uciekając. Zazwyczaj takie ucieczki kończą się zatrzymaniem, często zdarzeniem drogowym, a nawet wypadkiem. Zawsze w trakcie pościgu stwarzane jest ogromne zagrożenie dla innych użytkowników ruchu drogowego.
Nie trzeba daleko szukać przykładu. 26 czerwca policjanci z Lwówka Śląskiego patrolowali ulice miejscowości Płóczki Dolne, gdy zwrócili uwagę na samochód osobowy marki Renault. Postanowili zatrzymać go do kontroli. Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe zobowiązujące kierowcę do zatrzymania się, lecz ten zignorował je i rozpoczął ucieczkę. Wówczas zaczął się niebezpieczny pościg, który zakończył się zatrzymaniem uciekiniera po przejechaniu kilku kilometrów. Okazało się, że siedzący za kierownicą mężczyzna miał 0,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i był poszukiwany przez organy ścigania do odbycia kary więzienia w wymiarze ponad dwóch miesięcy.
Kierowca uciekający przed radiowozem będzie na tyle zdesperowany, by uciec, że nie będzie zwracał uwagi na żadne przepisy ruchu drogowego, czy na zachowanie ostrożności w miejscach szczególnie niebezpiecznych. Nie będzie przykładał wagi do tego, czy ktoś przechodzi przez przejście dla pieszych czy wzdłuż ulicy. Będzie skoncentrowany tylko na tym, by uciec. To ogromne zagrożenie dla innych użytkowników ruchu drogowego.
Oto kilka przykładowych artykułów o pościgach policyjnych. Niektóre z nich zakończyły się po prostu zatrzymaniem uciekiniera, inne kolizją lub wypadkiem drogowym.
# Ucieczka przed policją ogromnym zagrożeniem dla innych użytkowników ruchu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ok, w takim razie policjanci jak strażacy niech jadą jak coś się dzieję, bez działań prewencyjnych bo przecież stanowią zagrożenie. Dokąd my zmierzamy?!
Wczoraj w komarnie pościg i kierowiec z autem chyba zniknął..
O Hendowski wrócił i w akcji ;)
Proponuję, aby policjanci zajęli się ul. Ogińskiego, szczególnie na odcinku szpital - wiadukt, gdzie kierowcy nie mają jakichkolwiek zahamowań i jeżdżą z nadmierną prędkością, a przecież są tam dwa przejścia dla pieszych, na które nikt nie uważa. Obserwuję z okna tą ulicę i aż włos się jeży, skąd ta głupota u tych kierowców i to szczególnie młodych, chyba brak podstaw nauki jazdy. Dlatego jeszcze raz apeluję i namawiam służby drogowe do częstego odwiedzania tego odcinka drogi, dopóki nie jest za późno.
Ok, w takim razie policjanci jak strażacy niech jadą jak coś się dzieję, bez działań prewencyjnych bo przecież stanowią zagrożenie. Dokąd my zmierzamy?!
Wczoraj w komarnie pościg i kierowiec z autem chyba zniknął..
O Hendowski wrócił i w akcji ;)