Reklama

Turyści kontra mieszkańcy. Ten konflikt jest nie do rozwiązania

Jedni chcą pieniędzy turystów, drudzy świętego spokoju. Turyści czasami zachowują się zbyt głośno. Mieszkańcy z kolei niekiedy wzywają policję bezpodstawnie.

Karkonosze stają się coraz popularniejszym punktem turystycznym dla przyjezdnych z Polski i zagranicy. Ten region odwiedzany jest przez nawet kilka milionów turystów rocznie. Właśnie rozpoczął się sezon wakacyjny, co oznacza, że w Karkonosze przybędą tłumy.

Z jednej strony stoi turysta, który przybywa w Karkonosze, by odpocząć, rozerwać się i odetchnąć od rutyny dnia codziennego. Przyjeżdża z rodziną czy z przyjaciółmi. W dzień idzie eksplorować górskie szlaki, a wieczorem wraca do obiektu noclegowego i spędza wieczór przy grillu. Z drugiej strony stoi mieszkaniec, któremu przeszkadza nawet delikatny hałas. Pomiędzy tymi dwoma grupami trudno znaleźć porozumienie. Warto jednak pamiętać, że mieszkańcy Karkonoszy również wyjeżdżają w inne tereny w celach turystycznych. Czy wówczas chodzą grzecznie spać i o 22 są już cichutko? Rezygnują z wieczora zapoznawczego, czy ogniska, bo jest już późno? Każdy powinien odpowiedzieć sobie na to pytanie sam.

Reklama

Sezon letni trwa, a turystów przybywa. Niemalże pewnym jest, że od czasu do czasu niektórzy turyści będą zachowywać się dość głośno. Wrażliwi mieszkańcy będą sięgać po różne sposoby uciszenia przyjezdnych. Najczęstszym będzie wezwanie policji. Funkcjonariusze policji to nie są chłopcy na posyłki i ich interwencja względem rozmawiających ze sobą turystów będzie zwyczajnie niepotrzebna. Przypominamy również, że nieuzasadnione wezwanie służb jest karalne. Jeżeli stwierdzone zostanie, że osoba zgłaszająca dokonała nieuzasadnionego wezwania policji może ona zostać ukarana karą grzywny w wysokości nawet do 1500 zł. Dodatkowo może zostać naliczona nawiązka w kwocie 1000 zł w przypadku, gdy wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność.

Niekiedy dochodzi do dosłownie absurdalnych zgłoszeń. Taka sytuacja miała miejsce około dwa tygodnie temu, kiedy to do jednego z obiektów noclegowych przy ulicy Wróblewskiego w Cieplicach przyjechała grupa turystów. Jedna z osób zamieszkujących w sąsiedztwie wezwała policję około godziny 13, bowiem przeszkadzało jej, że osoby wychodzące z autokaru głośno ze sobą rozmawiają. Turyści, którzy przybyli do turystycznej miejscowości musieli rozpocząć swój pobyt w Karkonoszach od interwencji… Nie była to ostatnia interwencja wobec gości. Kolejna miała miejsce kilkanaście minut po 22, kiedy znajdowali się oni już w swoich mieszkaniach. Zakończyli spotkanie przy grillu chwilę po 22 i wrócili do apartamentów. Nie minęło 15 minut, a mundurowi stali już na korytarzu budynku na zgłoszenie nadgorliwej sąsiadki.

Reklama

Takich absurdalnych zgłoszeń z całą pewnością jest dużo więcej. Karkonosze są regionem turystycznym. Ta branża rozwija się względem popytu. Zainteresowanie górami rośnie, a przyjezdni coraz częściej wybierają właśnie Karkonosze na miejsce spędzenia urlopu.

I tak jak wieczorne rozmowy na balkonie czy na wspólnym terenie posesji obiektu noclegowego to rzecz, którą można zrozumieć i warto zaapelować do nadgorliwych mieszkańców, by odpuścili bezsensowne wzywanie policji, to głośne imprezy zakłócające ciszę nocną to zdecydowana przesada.

Reklama

Na sam koniec odpowiedzmy na jedno ważne pytanie. Czy osoby, które posuwają się do zgłaszania policji najdelikatniejszego hałasu sami wyjeżdżając w celach turystycznych na inne tereny zawsze są cicho? Nie wydają żadnych dźwięków? Mamy wrażenie, że niedługo niektórzy mieszkańcy będą wzywać policję na turystów, którzy zbyt głośno chrapią przy otwartych oknach.

 

# Turyści kontra mieszkańcy. Ten konflikt jest nie do rozwiązania

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kusmirek xD - niezalogowany 2024-07-03 09:35:44

    Co ty bredzisz przygłupie? Większość interwencji jest zasadna bo turyści to głównie fajnopolactwo imprezowe. A artykuł napisany jakby się mieszkańcy uwzięli na biednych cichych turystów

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • wan - niezalogowany 2024-07-03 12:05:59

    oczywiscie że tak. to samo karpacz i szklarska. wiecznie pijana chołota nie potrafiąca zachować się w stosunku do ludzi którzy pracują w tych miastach. ha tfuu na turystów!

    • Zgłoś wpis
  • Anatol - niezalogowany 2024-07-03 12:08:03

    Takie zachowanie turystów to zwykłe hamstwo. Ciekawe czy w swoim miejscu zamieszkania też tak robią. Śpiewy krzyki wrzaski i puste butelki po alkoholu. Ty pismaku będziesz pisał źe to jest normalne. Możliwe że sam się zachowujesz pdobnie. Policja czy SM od tego jest żeby pilnować porządku. Wielu turystów zachowuje się jak psy spuszczone ze smyczy. Wcale nie dziwię się mieszkańcom że reagują. Może muszą wcześnie wstać do pracy. Artykuł napisany tendencyjnie chyba tylko po to żeby wkrzyć mieszkańców

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości