Do dość absurdalnej sytuacji doszło w Wałbrzychu. Kobieta pozostawiła kluczyki w pojeździe, a jej trzyletni syn, który przedostał się na przednie siedzenie, uruchomił samochód, który na na nią najechał.
Trzydziestoletnia kobieta przyjechała na parking jednego z marketów, pomimo iż nie posiadała uprawnień do prowadzenia pojazdów. Nie to jednak najbardziej zaskoczyło policjantów. Okazało się bowiem, że kiedy kobieta znajdowała się obok samochodu, przebywający w aucie trzylatek przedostał się na siedzenie kierowcy i przekręcił kluczyk stacyjki. W pewnym momencie samochód gwałtownie ruszył do przodu i prawą stroną przygniótł 30-latkę do barierki znajdującej się przy latarni parkingowej.
Policjanci nie kryli zdumienia, kiedy słuchali tłumaczeń nieodpowiedzialnej wałbrzyszanki. Ostatecznie sporządzili dokumentację procesową z tego zdarzenia. O losie kobiety zadecyduje teraz sąd.
Przy okazji tego zdarzenia przypominamy, że każdy kto wsiada za kierownicę pojazdu odpowiada nie tylko za swoje bezpieczeństwo, ale także za życie i zdrowie innych uczestników ruchu drogowego. Pamiętajmy, aby jeździć zgodnie z przepisami i stosować się do ograniczeń wynikających z przepisów prawa, a jeżeli nie posiadamy uprawnień po prostu nie wsiadajmy "za kółko"
Trzylatek za kierownicą potrącił swoją matkę
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wychodzę z auta, wyciągam kluczyki. Proste.
Ja robię zupełnie odwrotnie.
Rozumiem że trzylatek miał prawo jazdy bo nic nie piszą żeby nie miał.
Ciekawe kiedy na grupie madki polki pojawi się post odnośnie zapomogi po potrąceniu przez 3 letnie dziecko...
zaraz zakładam zbiórkę :P
Trzylatek za kierownicą, takie określenie świetnie pasuje do poprzednich rządów PO/PSL. Niestety słuchając ich wywodów można śmiało stwierdzić, że niewiele się przez 8 lat nauczyli. Teraz wjedzie POziom czterolatek.
Śpij, ziomuś, śpij...
Zabrać kaszojadowi prawko dożywotnio za jezdzenie po parkingu z mokrą pieluchą a matce mandat srogi.
Niedaleko pada jabłko od jabłoni
Wychodzę z auta, wyciągam kluczyki. Proste.
Ja robię zupełnie odwrotnie.
Rozumiem że trzylatek miał prawo jazdy bo nic nie piszą żeby nie miał.