Reklama

Trzech ojców w Żarowie!

18/08/2014 08:55

Od zwycięstwa 3:2 nad beniaminkiem z Żarowa rozpoczęliśmy inaugurację nowego sezonu.

 

Mocno osłabiona drużyna Olimpii, bez 5-6 podstawowych zawodników przystąpiła do meczu w Żarowie mocno skoncentrowana. Dotąd pierwsze mecze sezonu kończyły się naszą porażką, dlatego nikt w Kowarach nie chciał aby tradycji stało się za dość. Od początku widać było większą kulturę gry po naszej stronie, ale sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Własciwie po raz pierwszy bramce gości zagroził Mateusz Dregan w 15 min, ale jego strzał nieznacznie minął słupek bramki żarowian. Za chwilę Dregan idealnie dograł do Marcina Krupy, ten tylko postraszył bramkarza gospodarzy choć przy odrobinie szczęścia mógł dać nam prowadzenie. W 27min nadeszła długo oczekiwana chwila, mianowicie bramka dla Olimpii. Mariusz Malarowski, bezsprzecznie najlepszy zawodnik Olimpii w tym meczu, zdecydował się na strzał z 17 metrów i za chwilę utonął w objęciach kolegów. Z takim wynikiem schodziliśmy na przerwę i nic nie zapowiadało emocji w drugiej, zwłaszcza, że Zjednoczeni ani razu nie zmusili naszego bramkarza do wysiłku.

Reklama

 

Drugą połowę rozpoczeliśmy ospale, nonszalacko rozgrywaliśmy piłkę pozwalając gospodarzom na coraz więcej. Ci wcale nie zamierzali poddać się bez walki i zaczeli częściej nękać naszą defensywę. Efekt przyszedł w 72 min, kiedy dośrodkowanie z prawej strony zamknął zawodnik gospodarzy, z 5 metrów pokonując bezradnego Mateusza Gilewskiego. Wydawało się, że żarowianie pójdą za ciosem, jednak dostali szybkie dwa i znów mieliśmy mecz pod kontrolą. Najpierw świetnie przed bramkarzem znalazł się Sebastian Kędzierski i głową wpakował piłkę pod poprzeczkę z 2 metrów zdezorientowanego "łapacza" Zjednoczonych. Trzy minuty później Kędzierski idealnie podał do nadbiegającego Damiana Chajewskiego, który strzałem z 16 metrów podwyższył prowadzenie. Nic nie zapowiadało nerwowej końcówki meczu, a jednak... w 84 min zdaniem sędziego w polu karnym faulował Patryk Szczęsny i gospodarze otrzymali jedenastkę. Karny być może słuszny, jednak czerwona kartka dla naszego gracza co najmniej dyskusyjna. Gol kontaktowy sprawił, że gospodarze poczuli szansę i mocniej przycisneli Olimpię. Tylko dzięki fantastycznej interwencji Mateusza Gilewskiego cieszymy się z 3 punktów, bowiem w pięć minut mogliśmy zniweczyć wysiłek całej drużyny od początku meczu.

Reklama

 

Reasumując: Olimpia mimo wszystko zasłużenie zdobyła 3 punkty na boisku beniaminka. Z każdą kolejką wracają po kontuzjach kolejni ważni gracze drużyny co sprawi, że będziemy coraz silniejsi. Cieszy postawa naszych nowych zawodników, którzy udowadniają słuszność pozyskania ich do Kowar. Mariusz Malarowski, Sebastian Kędzierski i Mateusz Gilewski byli dzisiaj ojcami zwycięstwa nad Zjednoczonymi Żarów. Tylko jeszcze Maćka Liszki brak.......

 

 

 

ZJEDNOCZENI ŻARÓW - OLIMPIA KOWARY 2:3  bramki: Malarowski (27), Kędzierski (77), Chajewski (80)

Reklama

 

 

Skład Olimpii: Gilewski, Szczęsny, Han, Smoczyk, Kraiński, Szaraniec (81 Szeliga), Malarowski, Rudnicki (52 Udod), Chajewski (90 Denis), Krupa, Dregan (68 Kędzierski)

    Relacja ze strony : olimpia-kowary.pl    
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości