Podjazd pod legendarny Orlinek w Karpaczu ponownie udowodnił, że Tour de Pologne to nie tylko sportowa rywalizacja na najwyższym poziomie, ale też prawdziwe kolarskie święto regionu. To właśnie tutaj, w sercu Karkonoszy, rozegrał się dramatyczny finisz 2. etapu 82. edycji wyścigu. Zwycięzcą został Paul Lapeira z Decathlon AG2R La Mondiale, który objął prowadzenie w Klasyfikacji Generalnej ORLEN.
Po spokojnym, sprinterskim otwarciu wyścigu na trasie z Wrocławia do Legnicy, niedzielny etap z Hotelu Gołębiewski w Karpaczu na szczyt Orlinka dostarczył kibicom o wiele więcej emocji i walki w górach. Trasa liczyła niespełna 150 kilometrów i prowadziła przez malownicze, ale wymagające tereny Dolnego Śląska – w tym Kamienną Górę, Czarny Bór i Przełęcz Kowarską.
Tuż po starcie do odważnej ucieczki ruszyli Tomasz Budziński i Patryk Stosz z Reprezentacji Polski, którym towarzyszyli Max Walker (EF Education-EasyPost) i Patrick Gamper (Team Jayco AlUla). Polacy nie próżnowali – Budziński wygrał pierwszą Premię Górską PZU, a Stosz zgarnął dwie Lotne Premie LOTTO. Ich aktywność sprawiła, że na moment objęli prowadzenie w klasyfikacjach górskiej i najaktywniejszego zawodnika.
Tempo peletonu kontrolował Team Visma | Lease a Bike, pracując dla Olava Kooija – dotychczasowego lidera wyścigu. Przewaga ucieczki stopniowo malała, a sytuację zmienił samotny atak Maxa Walkera, który jednak został doścignięty tuż przed ostatnim podjazdem.
Na cztery kilometry przed metą zawodnicy rywalizowali jeszcze na Premii Specjalnej Hotel Seidorf***** w Sosnówce – wygrał ją Filippo Baroncini z UAE Team Emirates-XRG. Potem zaczęła się już prawdziwa walka o zwycięstwo na legendarnym Orlinku. Mimo prób Jana Christena (UAE Team Emirates-XRG) i mocnej pracy Michała Kwiatkowskiego (INEOS Grenadiers), najwięcej sił na końcówkę zachował Paul Lapeira.
– Przyjechałem tu z dużą pewnością siebie. Czułem się mocny, drużyna świetnie pracowała, a ja dołożyłem swoje na mecie. Chcę utrzymać koszulkę lidera jak najdłużej – powiedział na mecie Lapeira.
Podium uzupełnili Mathias Vacek (Lidl-Trek) i Victor Langelotti (INEOS Grenadiers), który zdradził, że planem dnia było wspieranie Magnusa Sheffielda, ale w trudnym terenie pojawiło się więcej możliwości.
Swoje powody do zadowolenia mają też polscy kibice. Tomasz Budziński utrzymał prowadzenie w klasyfikacji górskiej, a Patryk Stosz – mimo defektu – pozostał liderem klasyfikacji najaktywniejszego zawodnika. Obaj zgodnie podkreślali dobrą współpracę w ucieczce i determinację, by walczyć dalej.
Rafał Majka (UAE Team Emirates-XRG) został nagrodzony jako Najlepszy Polski Zawodnik ORLEN VITAY – zajął 10. miejsce i był mocnym punktem swojego zespołu, który zwyciężył także w klasyfikacji drużynowej.
– Czułem się dobrze, utrzymywałem równe tempo pod górę. Jutrzejszy etap będzie kluczowy – zapowiada Majka.
Kolejny dzień to trudny etap w okolicach Wałbrzycha, gdzie peleton zmierzy się z kolejnymi podjazdami w Sudetach. Transmisje z Tour de Pologne można śledzić m.in. w TVP, Eurosporcie i na HBO Max.
Tour de Pologne wrócił pod Orlinek! Karpacz znów w centrum kolarskich emocji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaki niedzielny ? ktoś tu chyba za dużo pije
Zapewne dwie niedziele zeszły się do kupy.
Jaki niedzielny ? ktoś tu chyba za dużo pije
Zapewne dwie niedziele zeszły się do kupy.