Reklama

Szokujące podwyżki w 2022r.

04/01/2022 11:36

Wszystkie te czynniki, które wzburzyły naszą gospodarkę można było minimalizować na długo przed ich wystąpieniem. Decyzje jednak jakie zapadały w rządzie Mateusza Morawieckiego nie były podejmowane w oparciu o twarde dane i poczucie odpowiedzialności za miliony Polek i Polaków. Wszystkie miały natomiast charakter czysto polityczny za co dzisiaj płacimy z nawiązką.

Jak można przeczytać w raportach Najwyżej Izby Kontroli dotyczących stabilizacji cen energii elektrycznej:

„Minister odpowiedzialny za sprawy energii nie zapobiegł skokowemu wzrostowi cen energii elektrycznej. Stało się tak, mimo konsekwentnej polityki Unii Europejskiej ograniczania emisji CO2 i świadomości jej skutków dla polskiej energetyki. Ceny uprawnień do emisji CO2 wciąż rosły, w konsekwencji musiały też rosnąć ceny energii wytwarzanej z paliw kopalnych. Ustawa o cenach energii elektrycznej działała tylko w 2019 r. i miała charakter doraźny. Ustawa, która w ocenie NIK miała spełnić obietnice rządu o braku wzrostu cen energii została przygotowana w pośpiechu. W konsekwencji jej przygotowanie było niezgodne z zasadami legislacji, bez konsultacji z podmiotami podlegającymi regulacji ustawy, z niekompletną oceną skutków ustawy. Nie uzyskano też wymaganych opinii zgodności z unijnymi prawem. Choć stabilizacja cen miała obowiązywać tylko w 2019 r. ustawa była w tym czasie czterokrotnie nowelizowana, w tym dwukrotnie ze względu na naruszenie przepisów UE. Po wygaśnięciu ustawy, czyli po 1 stycznia 2020 r. ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych wzrosły o prawie 20 proc.”

Reklama

Konkluzje NIK dla rządu Mateusza Morawieckiego są miażdżące:

„W urzędach ministra właściwego do spraw energii funkcjonowały komórki odpowiedzialne za przygotowywanie rozwiązań systemowych i prowadzenie analiz systemowych rynku energii elektrycznej. Nie było jednak informacji, świadczących o działaniach, których efektem byłoby gromadzenie wyników analiz, w tym dotyczących zjawisk kształtujących cenę ee w Polsce. NIK jako nierzetelne oceniła nieprowadzenie w latach 2016-2020 cyklicznych analiz rynku energii. W ocenie NIK zaniechanie systematycznego monitorowania zdarzeń na rynku energii mogło przyczynić się do zbyt późnego podjęcia inicjatywy ustawodawczej odnośnie ustawy o cenach energii elektrycznej”

Reklama

Dzisiaj mamy kontynuację tej polityki w postaci kolejnych podwyżek cen energii w skali kraju nawet o 24% a to dopiero początek roku. Tak samo rzecz się ma z cenami gazu, którego cena wzrośnie o 54% za wszystko oczywiście zapłacą najbiedniejsi bo rząd nie potrafi w sposób profesjonalny przygotować ustawy, która zapobiegłaby znacznemu drenażowi kieszeni konsumentów. Wszystko dlatego, bo ważniejsze było utrzymanie procentowych wskaźników poparcia niż realna walka z zagrożeniem. Cała sytuacja z drożyzną w sektorze energii na przykładzie Polski przypomina scenariusz rodem z filmu „ Tylko nie patrz w górę”. Wszyscy wiedzieli jaka sytuacja będzie miała miejsce ale nie zrobiono nic by przeciwdziałać katastrofie.

Konsekwencje są daleko idące bo skutki inflacji wywołanej cenami energii są między innymi podwyżki stóp procentowych a tym samym większe raty kredytu hipotecznego. Średnio kredytobiorca, który spłaca kredyt o wartości 300 tys. zł ( na 30 lat) zapłaci o 100 zł więcej. Ceny żywności to w perspektywie czasu wzrost nie o 7,8 a o 9%. Powstaje więc pytanie czy za chwilę za papier toaletowy nie będziemy płacić tyle co za dobro luksusowe bo jego cena wzrośnie o 20%.

Reklama

To tylko przykłady, których można podać znacznie więcej. Każdy kto robi zakupy widzi jak dramatycznie rosną ceny. Wielkimi krokami zbliża się do nas kolejna pułapka w postaci „Polskiego Ładu”, który uderzy zarówno w przedsiębiorców jak i w samorządy, które stracą miliony na rozwiązaniach proponowanych przez rząd PiS.

Kolejnym przykładem PiSowskiego wykonania „Nie patrz w górę” jest kompletny brak działań w zakresie walki z pandemią. Codziennie mamy kilkaset zgonów z powodu Covid-19 a kolejne kilka tysięcy ma pozytywny test na obecność wirusa. System ochrony zdrowia paraliżowany jest głównie tymi osobami, które się nie zaszczepiły i nie poczuwają się do obowiązku wykonania szczepień ochronnych. Rząd zamiast chronić najbardziej wrażliwych, a więc osoby przewlekle chore nie robi absolutnie nic by odciążyć system opieki zdrowotnej. Dla Mateusza Morawieckiego i Adama Niedzielskiego tragedie rodzinne wydają się być tylko statystykami. Dzisiaj nie zagraża nam już „Delta” ale „Omikron” a eksplozja fali zachorowań będzie większa niż w przypadku poprzedniej fali. Lewica domagała się wprowadzenia obowiązkowych szczepień. Dzięki takim rozwiązaniom moglibyśmy uniknąć katastrofy. Niestety nawet teraz rząd wstrzymuje oddech licząc, że jakoś to będzie. Wszyscy widzimy pędzącą w naszym kierunku lokomotywę, która wcale nie zamierza się zatrzymać – ona w nas uderzy a z konsekwencjami będziemy mierzyć się przez lata.

Reklama

Rok 2022 to będą miesiące zbierania obfitych i negatywnych plonów polityki bez wyobraźni, opartej o utrzymanie sondaży i antagonizowanie grup wyborców. Rok 2022 będzie rokiem rozliczenia polityki PiS z ich nieodpowiedzialnej polityki społecznej.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    heh - niezalogowany 2022-01-04 13:11:59

    Obaz znowu manipuluje. Z pierwszego cytatu wynika jasno, że gdyby nie ustawa z 2019 roku, to ceny wzrosłyby już wtedy. Owszem, nie skokowo, tylko łagodniej, ale dziś mielibyśmy te same ceny, które mamy. Nie wiem co lepsze - skokowy wzrost teraz, czy łagodne wzrosty od 2019 roku. Logika i umiejętność liczenia podpowiada mi, że gdyby ceny rosły łagodnie, ale do tego samego poziomu, to w efekcie wydalibyśmy do tej pory więcej pieniędzy z naszych portfeli. Panika byłaby mniejsza, bo zadziałałby efekt gotowania żaby, czyli stopniowe podnoszenie temperatury, zamiast wrzucania od razu do wrzątku. Tyle, że żaba i tak, i tak by zginęła ugotowana.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    heh - niezalogowany 2022-01-04 13:17:16

    Wprowadzenie obowiązkowych szczepień doprowadziłoby do ogólnonarodowego sprzeciwu. Prawdopodobnie również do buntów na ulicach. Znacznie większych, bardziej agresywnych i liczniejszych, niż w przypadku śmiesznych liczebnie strajków kobiet w kilku miastach. Kto wie, czy nie doszłoby do wcześniejszych wyborów i usunięcia rządu na skutek niezadowolenia ludności z przymusowych szczepień. Na to liczy Obaz i Lewica. Nie są w stanie dojść do władzy uczciwie, więc propagują działania prowadzące do przewrotu, zakrywając się rzekomą troską o obywateli. Słabe i tylko człowiek niezorientowany tego nie widzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Żałosne - niezalogowany 2022-01-04 13:56:07

    Bogaci dostają 100% podwyżki pensji, biedni 100% podwyżek opłat. Dziiiwny jest teeen... Świat.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości