Wszystkie te czynniki, które wzburzyły naszą gospodarkę można było minimalizować na długo przed ich wystąpieniem. Decyzje jednak jakie zapadały w rządzie Mateusza Morawieckiego nie były podejmowane w oparciu o twarde dane i poczucie odpowiedzialności za miliony Polek i Polaków. Wszystkie miały natomiast charakter czysto polityczny za co dzisiaj płacimy z nawiązką.
Jak można przeczytać w raportach Najwyżej Izby Kontroli dotyczących stabilizacji cen energii elektrycznej:
„Minister odpowiedzialny za sprawy energii nie zapobiegł skokowemu wzrostowi cen energii elektrycznej. Stało się tak, mimo konsekwentnej polityki Unii Europejskiej ograniczania emisji CO2 i świadomości jej skutków dla polskiej energetyki. Ceny uprawnień do emisji CO2 wciąż rosły, w konsekwencji musiały też rosnąć ceny energii wytwarzanej z paliw kopalnych. Ustawa o cenach energii elektrycznej działała tylko w 2019 r. i miała charakter doraźny. Ustawa, która w ocenie NIK miała spełnić obietnice rządu o braku wzrostu cen energii została przygotowana w pośpiechu. W konsekwencji jej przygotowanie było niezgodne z zasadami legislacji, bez konsultacji z podmiotami podlegającymi regulacji ustawy, z niekompletną oceną skutków ustawy. Nie uzyskano też wymaganych opinii zgodności z unijnymi prawem. Choć stabilizacja cen miała obowiązywać tylko w 2019 r. ustawa była w tym czasie czterokrotnie nowelizowana, w tym dwukrotnie ze względu na naruszenie przepisów UE. Po wygaśnięciu ustawy, czyli po 1 stycznia 2020 r. ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych wzrosły o prawie 20 proc.”
Konkluzje NIK dla rządu Mateusza Morawieckiego są miażdżące:
„W urzędach ministra właściwego do spraw energii funkcjonowały komórki odpowiedzialne za przygotowywanie rozwiązań systemowych i prowadzenie analiz systemowych rynku energii elektrycznej. Nie było jednak informacji, świadczących o działaniach, których efektem byłoby gromadzenie wyników analiz, w tym dotyczących zjawisk kształtujących cenę ee w Polsce. NIK jako nierzetelne oceniła nieprowadzenie w latach 2016-2020 cyklicznych analiz rynku energii. W ocenie NIK zaniechanie systematycznego monitorowania zdarzeń na rynku energii mogło przyczynić się do zbyt późnego podjęcia inicjatywy ustawodawczej odnośnie ustawy o cenach energii elektrycznej”
Dzisiaj mamy kontynuację tej polityki w postaci kolejnych podwyżek cen energii w skali kraju nawet o 24% a to dopiero początek roku. Tak samo rzecz się ma z cenami gazu, którego cena wzrośnie o 54% za wszystko oczywiście zapłacą najbiedniejsi bo rząd nie potrafi w sposób profesjonalny przygotować ustawy, która zapobiegłaby znacznemu drenażowi kieszeni konsumentów. Wszystko dlatego, bo ważniejsze było utrzymanie procentowych wskaźników poparcia niż realna walka z zagrożeniem. Cała sytuacja z drożyzną w sektorze energii na przykładzie Polski przypomina scenariusz rodem z filmu „ Tylko nie patrz w górę”. Wszyscy wiedzieli jaka sytuacja będzie miała miejsce ale nie zrobiono nic by przeciwdziałać katastrofie.
Konsekwencje są daleko idące bo skutki inflacji wywołanej cenami energii są między innymi podwyżki stóp procentowych a tym samym większe raty kredytu hipotecznego. Średnio kredytobiorca, który spłaca kredyt o wartości 300 tys. zł ( na 30 lat) zapłaci o 100 zł więcej. Ceny żywności to w perspektywie czasu wzrost nie o 7,8 a o 9%. Powstaje więc pytanie czy za chwilę za papier toaletowy nie będziemy płacić tyle co za dobro luksusowe bo jego cena wzrośnie o 20%.
To tylko przykłady, których można podać znacznie więcej. Każdy kto robi zakupy widzi jak dramatycznie rosną ceny. Wielkimi krokami zbliża się do nas kolejna pułapka w postaci „Polskiego Ładu”, który uderzy zarówno w przedsiębiorców jak i w samorządy, które stracą miliony na rozwiązaniach proponowanych przez rząd PiS.
Kolejnym przykładem PiSowskiego wykonania „Nie patrz w górę” jest kompletny brak działań w zakresie walki z pandemią. Codziennie mamy kilkaset zgonów z powodu Covid-19 a kolejne kilka tysięcy ma pozytywny test na obecność wirusa. System ochrony zdrowia paraliżowany jest głównie tymi osobami, które się nie zaszczepiły i nie poczuwają się do obowiązku wykonania szczepień ochronnych. Rząd zamiast chronić najbardziej wrażliwych, a więc osoby przewlekle chore nie robi absolutnie nic by odciążyć system opieki zdrowotnej. Dla Mateusza Morawieckiego i Adama Niedzielskiego tragedie rodzinne wydają się być tylko statystykami. Dzisiaj nie zagraża nam już „Delta” ale „Omikron” a eksplozja fali zachorowań będzie większa niż w przypadku poprzedniej fali. Lewica domagała się wprowadzenia obowiązkowych szczepień. Dzięki takim rozwiązaniom moglibyśmy uniknąć katastrofy. Niestety nawet teraz rząd wstrzymuje oddech licząc, że jakoś to będzie. Wszyscy widzimy pędzącą w naszym kierunku lokomotywę, która wcale nie zamierza się zatrzymać – ona w nas uderzy a z konsekwencjami będziemy mierzyć się przez lata.
Rok 2022 to będą miesiące zbierania obfitych i negatywnych plonów polityki bez wyobraźni, opartej o utrzymanie sondaży i antagonizowanie grup wyborców. Rok 2022 będzie rokiem rozliczenia polityki PiS z ich nieodpowiedzialnej polityki społecznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Obaz znowu manipuluje. Z pierwszego cytatu wynika jasno, że gdyby nie ustawa z 2019 roku, to ceny wzrosłyby już wtedy. Owszem, nie skokowo, tylko łagodniej, ale dziś mielibyśmy te same ceny, które mamy. Nie wiem co lepsze - skokowy wzrost teraz, czy łagodne wzrosty od 2019 roku. Logika i umiejętność liczenia podpowiada mi, że gdyby ceny rosły łagodnie, ale do tego samego poziomu, to w efekcie wydalibyśmy do tej pory więcej pieniędzy z naszych portfeli. Panika byłaby mniejsza, bo zadziałałby efekt gotowania żaby, czyli stopniowe podnoszenie temperatury, zamiast wrzucania od razu do wrzątku. Tyle, że żaba i tak, i tak by zginęła ugotowana.
Wprowadzenie obowiązkowych szczepień doprowadziłoby do ogólnonarodowego sprzeciwu. Prawdopodobnie również do buntów na ulicach. Znacznie większych, bardziej agresywnych i liczniejszych, niż w przypadku śmiesznych liczebnie strajków kobiet w kilku miastach. Kto wie, czy nie doszłoby do wcześniejszych wyborów i usunięcia rządu na skutek niezadowolenia ludności z przymusowych szczepień. Na to liczy Obaz i Lewica. Nie są w stanie dojść do władzy uczciwie, więc propagują działania prowadzące do przewrotu, zakrywając się rzekomą troską o obywateli. Słabe i tylko człowiek niezorientowany tego nie widzi.
Bogaci dostają 100% podwyżki pensji, biedni 100% podwyżek opłat. Dziiiwny jest teeen... Świat.
Obaz Jeśli liczysz, że na ciebie ktoś zagłosuje....to się mylisz. Nawet takie próby manipulacji nic nie dadzą
Tow.Obraz Pana jeszcze kac trzyma po sylwestrze.Nie umiejszaj Pan inteligencji ludziom na forach. Pakiet klimatyczny podpisany przez Pana koleżankę z ZSL królowa kabaretu Panią Kopacz i zabiegi Tuska z Merkel podczas budowy Zielonego Ladu i slynnejj rurki gazowej to są przyczyny tego burdelu z cenami energii na świecie i w Brukselskim kolchozie.Zdarza mi się czasami widzieć Pana wystepy w Tvp-robisz Pan tam za zapchaj dziurę- dosłownie. Było się wychylać z Goduszna.
Drogi panie Obaz patrząc na pana to ani inflacja ani rząd ani wysokie rachunki panu nie szkodzą. Proponuję nie siać już propagandowych pseudo pierdół tylko weź się człowieku do uczciwej pracy a nie uprawiania zawodu polityk bo zerujesz Obaz tak samo na podatnikach jak inni politycy.
jeden poseł w sejmie kosztuje polskiego podatnika chyba ze 300000tysiecy złotych rocznie, wiec zrzeknij się pan panie poseł obaz swojego uposażenia poselskiego i namów pan pozostałych posłów do tego aby choc jeden rok pracować w czynie społecznym - czekamy na odpowiedz wyborcy ...
Uwaga przekaźnik znowu nadaje. Przecież sam by tego wymyślił. Dostaje z KC, z Warszawy maila i go publikuje jako swoje wypociny.
Czytając waszych wypocin rzygać się chce. Czy wszyscy pokończyliście szkoły specjalne? Nie darzę Obaza sympatią ale wie co pisze i radzę przyjąć to jako pewnik bo rewolucji nie wymyślicie a becalować będą wszyscy bo nie macie takich włości jak Mateuszek co doradzał Tuskowi. Wiedząc o szczycie pandemii zarządził wybory a teraz dba o to aby jak najwięcej Polaków umarło i zrobiło miejsce ale dla kogo? Kołek w zęby i płacić za PiS- owskie państwo
Przecież te wszystkie komentarze wyżej to wypociny jednego trolla.
Czy tylko w Polsce podniosły się ceny gazu i energi ????Nie.....
Obaz znowu manipuluje. Z pierwszego cytatu wynika jasno, że gdyby nie ustawa z 2019 roku, to ceny wzrosłyby już wtedy. Owszem, nie skokowo, tylko łagodniej, ale dziś mielibyśmy te same ceny, które mamy. Nie wiem co lepsze - skokowy wzrost teraz, czy łagodne wzrosty od 2019 roku. Logika i umiejętność liczenia podpowiada mi, że gdyby ceny rosły łagodnie, ale do tego samego poziomu, to w efekcie wydalibyśmy do tej pory więcej pieniędzy z naszych portfeli. Panika byłaby mniejsza, bo zadziałałby efekt gotowania żaby, czyli stopniowe podnoszenie temperatury, zamiast wrzucania od razu do wrzątku. Tyle, że żaba i tak, i tak by zginęła ugotowana.
Wprowadzenie obowiązkowych szczepień doprowadziłoby do ogólnonarodowego sprzeciwu. Prawdopodobnie również do buntów na ulicach. Znacznie większych, bardziej agresywnych i liczniejszych, niż w przypadku śmiesznych liczebnie strajków kobiet w kilku miastach. Kto wie, czy nie doszłoby do wcześniejszych wyborów i usunięcia rządu na skutek niezadowolenia ludności z przymusowych szczepień. Na to liczy Obaz i Lewica. Nie są w stanie dojść do władzy uczciwie, więc propagują działania prowadzące do przewrotu, zakrywając się rzekomą troską o obywateli. Słabe i tylko człowiek niezorientowany tego nie widzi.
Bogaci dostają 100% podwyżki pensji, biedni 100% podwyżek opłat. Dziiiwny jest teeen... Świat.