Podczas ostatniej sesji Rada Miejska w Szklarskiej Porębie przyjęła uchwałę budżetową. Plan finansowy miasta pod Szrenicą na rok 2017 zakłada uzyskanie dochodów w wysokości 35 549 153 zł. Natomiast wydatki budżetowe pochłoną 34 449 153 zł.
Wytworzona nadwyżka budżetowa zostanie przeznaczona na spłatę rat kredytów i pożyczek.
Ponad 5, 5 mln złotych w budżecie miasta zarezerwowano pod planowane zadania inwestycyjne. Będą to min. przebudowa ciągów komunikacyjnych w rejonie Dworca PKP. Ponad 1 mln pochłonie odbudowa ulic Dolnej, Kołłątaja i Turystycznej. Kolejny milion to budowa nowego budynku socjalnego przy ulicy Waryńskiego. Przeszło 360 tys. to zwiększenie efektywności energetycznej Szkoły Podstawowej nr 1. Przebudowane też zostanie Przedszkole nr 2 na Osiedlu Huty.
Spore zmiany czekają Park Carla i Gerharda Hauptmanów w Szklarskiej Porębie Średniej. Planowana jest tam budowa ogrodu dendrologicznego o dużej wartości przyrodniczej wraz z tematycznym parkiem Baśni i Legend. To inwestycja ściśle związana z założeniem ożywienia ruchu turystycznego w tej części miasta. Powstanie atrakcja turystyczna odwołująca się bezpośrednio do historii tego miejsca, jego tradycji oraz pierwotnego przeznaczenia i zagospodarowania. Koszt tej inwestycji to przeszło 300 tys.
380 tysięcy miasto przeznaczy na przebudowę oświetlenia drogowego, 267 tys. kosztować będzie budowa i zagospodarowanie nowych ścieżek rowerowych tzw. Single Tracków. Zabepieczono też środki na przygotowanie dokumentacji budowy nowego budynku Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Aktywności Lokalnej.
Uchwała została przegłosowana stosunkiem głosów 8 za, 0 przeciw i 6 wstrzymujących. Wstrzymali się radni skupieni wokół klubu radnych kierowanego przez Mirosława Hochoła : Jarosław Marcinkowski, Izabela Broś, Artur Korzeniowski, Bogdan Wojciech Ginter, Paweł Popłoński. Trudno jednoznacznie interpretować ich postawę. Tym bardziej, że podczas prac nad budżetem w poszczególnych komisjach nie wnosili krytycznych uwag. Budżetu jednak ostatecznie nie poparli, przyjmując bierną postawę i tak naprawdę niewiadomo dlaczego.
Oczywiście szkoda, że rada miasta nie konsoliduje się wobec najważniejszych dla miasta spraw - przyznaje Krzysztof Jahn, Przewodniczacy Rady Miejskiej. Rzeczywiście wyglada to tak jakby część radnych bardziej wolała pielęgnować różnice i podziały niż szukać kompromisu, porozumienia i współpracy.
Trudno też oprzeć się wrażeniu, że "opozycja" w Radzie Miejskiej w Szklarskiej Porębie ma jednak charakter raczej pozamerytoryczny i bardziej opieraja się na osobistych uprzedzeniach i obiekcjach. Nie brak też opinii, że brak sprzeciwu wobec budżetu, można zwyczajnie uznać za brak konstruktywnych pomysłów i rozwiązań, które w tym budżecie powinny zostać ujęte.
Być może wypracowanemu planowi finansowemu jeszcze do ideału, który by spełniał natychmiast i wszystkie potrzeby miasta trochę brakuje.
Budżet jest trudny ale za to realny. Oczywiście wszyscy chcielibyśmy w miescie zrobić wiecej, ale możliwosci fnansowe Szklarskiej Poręby są bardzo, bardzo ograniczone a i jeszcze może się zdażyć wiele niespodzianek Oczywiście nie możemy się zatrzymać. Sytuacja finansowa Szklarskiej Poreby jest o niebo lepsza niż przed dwoma laty. Dzisiaj całkiem przyzwoicie działają nasze jednostki, głownie dlatego ze maja płynności finansowe. Mam nadzieje ze planowane tak inwestycje jak i przedsięwzięcia na rok 2017 beda zrealizowane w komplecie. - mówi Burmistrz Miasta Mirosław Graf.
Rzeczywiście warto nadmienić, że zobowiązania odziedziczone po latach ubiegłych w dużym stopniu ograniczały możliwości inwestycyjne miasta. Dwa miliony złotych kosztowała spłata zadłużenia Miejskiego Zakładu Gospodarki Lokalowej, blisko kolejne dwa miliony to konieczność spłaty uznanych, przez sądy roszczeń byłych dzierżawców budynków po FWP. A to władze miasta poprzednich kadencji rozpoczęły tą kosztowna awanturę, do upadłego stojąc na stanowisku, że zwroty nakładów się byłym dzierżawcom nie należą. I w samym tylko 2016 roku miasto uregulowało przeszło 320 tys z tytułu zobowiązań we wspólnotach mieszkaniowych.
Wszyscy wiemy, że i Karpacz i Świeradów Zdrój "troszkę" nam uciekły, co jednak nie oznacza, że tak ma zostać. Sporo się już w tej kwestii "wyrównywania poziomów" udało ostatnio osiągnąć, na co wskazują niezależne rankingi - dodaje burmistrz.
Spytaliśmy jeszcze burmistrza o ocenę wyniku głosowania na budżetem, w którym sześcioro radnych wstrzymało się od głosu.
Cóż, to wynik indywidualnego podejścia każdego z radnych do przedstawionego planu finansowego miasta. Chciałbym jednak zaapelować do Radnych którzy z rożnych względów nie chcą brać, w pewnym sensie odpowiedzialności za budżet, aby swoje uwagi prezentowali w odpowiednim momencie, podczas konstruowania budżetu. Doświadczenia ostatnich dwóch lat, pokazują, że Państwo Radni mają wiele 'pomysłów" ale już w trakcie realizacji budżetu. Szkoda, że właśnie w trakcie jego budowania ich nie artykułują. Oczywiście zdaję sobie sobie sprawę, że; "Sukces ma wielu ojców, zwykle porażka jest sierotą" - podsumowuje Mirosław Graf
Niestety wygląda na to, że nowy 2017 rok, też zaczyna się pod złym znakiem niespodzianek dla budżetu czyli zaległości powstałych w latach ubiegłych. Otóż najprawdopodobniej przyjdzie miastu zapłacić 50 tys złotych kary za opóźnienie w wydaniu decyzji administracyjnej z 2011 roku!!! A to akurat prawie tyle ile kosztował remont odcinka ulicy Kolejowej. Jednak przy okazji takich tematów, "opozycja" nabiera wody w usta. A to niestety nie pierwszy taki przypadek. Obecna kadencja rozpoczęła się od konieczności spłaty podobnej kary za opieszałość w wydaniu decyzji administracyjnej w latach ubiegłych. Wówczas trzeba było zapłacić 210 tys zł takiej kary.
na podstawie : tygodniowy przegląd szklarskiej poręby
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie ma co narzekać na odśnieżanie bo teraz i tak jest dużo lepiej jak kiedyś (przynajmniej na Dolnej). Rozbrajają mnie stwierdzenia typu "Wszyscy wiemy, że i Karpacz i Świeradów Zdrój "troszkę" nam uciekły," . jak ma być inaczej skoro w Szklarskiej jest jak w skansenie. Gdzie ci turyści mają się podziać na puchatku to się raczej stoi w kolejce a nie jeździ, śnieżynka to raczej jazda wąską trasą i trawersem (ja tak nie lubię) a jeżeli chodzi o miasto to chodzenie wieczorami wąskimi chodnikami nie jest zbyt przyjemne. Były kiedyś plany zrobienia deptaka i jak widać z roku na rok i z ekipy na ekipę nikt o tym nie myśli.
Miasto sobie radzi. Radzi jak może. Radni, którzy wstrzymali się od głosu, niech pamiętają o tym w momencie sukcesów inwestycyjnych. Żeby sobie ich nie przypisywali. A M.G. i Jego świta niech nie będzie zbyt pewna siebie. Dziś narzekanie na odśnieżanie, bo trochę więcej śniegu spadło. Fakt, że tylko główne drogi są przejezdne wzorowo. Natomiast już np wszystkie na Białej Dolinie są na przejazd jednego auta. Odśnieżający nie zrobił zatoczek mijankowych i widać brak doświadczenia obsługujących pługi. Na Górnej przy sklepie też przejazd na 1 auto praktycznie. A wystarczy teraz, kiedy nie ma opadów, zebrać śnieg wirnikiem. I po sprawie.
Wzorem do naśladowania jest właściciel budynku przy ulicy Franciszkańskiej - nie wiem, który numer, ale obok parkingu Szkoły Podstawowej nr 5 i Kościoła. Jeżdżąc obok tego budynku tam zawsze jest odświeżone i bandy zebrane. Często widzę tego Pana z łopatą. Jakby wszyscy mieszkańcy Tak dbali o odśnieżanie to pługi byłyby tylko uzupełnieniem odśnieżania. Teraz nauczyliśmy się tylko żądać, a nic od siebie. Żyjemy zapatrzeni w siebie tylko "ja" nie ma już wspólnych celów dla dobra ogółu. Nie poodśnieżam chodnika bo ja po nim nie chodzę, itp. Niech to zrobi ktoś inny tylko kto? Tak Burmistrz niech to zrobi i musi zacząć od mojej posesji, bo inaczej będę krzyczał o tupał.
Cóż, głos "mieszkank" nie jest głosem rozsądku. Co więcej takie bezmyślne ględzenie jest zwyczajnie krzywdzące dla tych którzy wbrew takim dyżurnym narzekaczom coś jednak starają się dla tego miasta zrobić. W czasie tak intensywnych opadów śniegu, aby od razu odśnieżyć wszystkie drogi, trzeba byłoby posiadać armię pługów i piaskarek. Na to nie stać nawet najbogatszych samorządów. Szklarska Poręba jest bardzo rozległym miastem o powierzchni ok. 75 km2. Dla porównania Jelenia Góra położona jest na powierzchni ok. 109 km2 Gdybyś się wyśliła i przeczytała cały tekst, miałabyś większą wiedzę na temat finansowych perypetii przez jakie przechodziło miasto. Nieodśnieżone chodniki to też niedbałość samych mieszkańców, właścicieli nieruchomości, którzy nie odśnieżają swoich posesji tylko narzekają i czekaja na służby. Zrujnowany Park Miejski? To już świadome kłamstwo. Park Miejski ma się dobrze. Miejsce wokół Esplanady tętni życiem, jest lodowisko - świetna atrakcja. Odnawiane sukcesywnie są ściezki parkowe, ostatnio te w okolicach skałki Karczmarz. Fontanny w zimie? Ja rozumiem, że narzekanie to polska specjalność, ale za bardzo chce Pani naśladować idola swoich synów, czyli Korwina.
Jest zima to jest śnieg. Komu za dużo śniegu to w Piechowicach jest mało :) Tylko umiecie wylewać żale na Burmistrza. A weź łopatę i poodśnieżaj. Wspólnie można więcej, ale trzeba działać, a nie narzekać.
miasto jest w stanie opłakanym, brudne,opady śniegu sparaliżowały miasto, od kilku dni parkingi są zasypane śniegiem, nikt nie odgarnia, bocznymi ulicami nie da się chodzić i to jest miasto turystyczne. Niestety od wielu lat nie ma gospodarza. Dawny park miejski jest zrujnowany, liczy się tylko komercja. Gdzie są fontanny? Na miejscu jednej dmuchane straszydła (park miejski}, druga zasypana( park w okolicy sklepu Netto), trzecia( park Radiowa trójka) nie wiem co to jest- postrach. Nie jestem dumna ze swojego miasta, bardzo się zmienia, ale na niekorzyść. Przykro, że ci co obiecują nic nie robią, liczy się tylko władza dla własnych, prywatnych zysków.
Nie ma co narzekać na odśnieżanie bo teraz i tak jest dużo lepiej jak kiedyś (przynajmniej na Dolnej). Rozbrajają mnie stwierdzenia typu "Wszyscy wiemy, że i Karpacz i Świeradów Zdrój "troszkę" nam uciekły," . jak ma być inaczej skoro w Szklarskiej jest jak w skansenie. Gdzie ci turyści mają się podziać na puchatku to się raczej stoi w kolejce a nie jeździ, śnieżynka to raczej jazda wąską trasą i trawersem (ja tak nie lubię) a jeżeli chodzi o miasto to chodzenie wieczorami wąskimi chodnikami nie jest zbyt przyjemne. Były kiedyś plany zrobienia deptaka i jak widać z roku na rok i z ekipy na ekipę nikt o tym nie myśli.
Miasto sobie radzi. Radzi jak może. Radni, którzy wstrzymali się od głosu, niech pamiętają o tym w momencie sukcesów inwestycyjnych. Żeby sobie ich nie przypisywali. A M.G. i Jego świta niech nie będzie zbyt pewna siebie. Dziś narzekanie na odśnieżanie, bo trochę więcej śniegu spadło. Fakt, że tylko główne drogi są przejezdne wzorowo. Natomiast już np wszystkie na Białej Dolinie są na przejazd jednego auta. Odśnieżający nie zrobił zatoczek mijankowych i widać brak doświadczenia obsługujących pługi. Na Górnej przy sklepie też przejazd na 1 auto praktycznie. A wystarczy teraz, kiedy nie ma opadów, zebrać śnieg wirnikiem. I po sprawie.
Wzorem do naśladowania jest właściciel budynku przy ulicy Franciszkańskiej - nie wiem, który numer, ale obok parkingu Szkoły Podstawowej nr 5 i Kościoła. Jeżdżąc obok tego budynku tam zawsze jest odświeżone i bandy zebrane. Często widzę tego Pana z łopatą. Jakby wszyscy mieszkańcy Tak dbali o odśnieżanie to pługi byłyby tylko uzupełnieniem odśnieżania. Teraz nauczyliśmy się tylko żądać, a nic od siebie. Żyjemy zapatrzeni w siebie tylko "ja" nie ma już wspólnych celów dla dobra ogółu. Nie poodśnieżam chodnika bo ja po nim nie chodzę, itp. Niech to zrobi ktoś inny tylko kto? Tak Burmistrz niech to zrobi i musi zacząć od mojej posesji, bo inaczej będę krzyczał o tupał.